Uczniowie siódmych klas mają dość. Ich plany lekcji są przeładowane

Katarzyna Gruszczyńska
123rf
O sprawie pisaliśmy już na łamach “Dziennika Bałtyckiego”. Teraz Marek Michalak, zasypywany listami (również z Pomorza), postanowił działać i zaapelował do minister edukacji Anny Zalewskiej z prośbą o interwencję.

Twoje dziecko też ma przeładowany plan lekcji? Przesyłajcie zdjęcia na adres [email protected] lub na naszym Facebooku z dopiskiem "Plan lekcji".

***
- Spostrzeżenia rodziców wskazują na fakt, że szkoła po reformie edukacji nie jest miejscem przyjaznym dziecku. Zmiany w sposób szczególny dotknęły uczniów klas siódmych szkoły podstawowej, a w przyszłości mogą także dotknąć uczniów obecnych klas piątych i szóstych - twierdzi Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.

Skargi dotyczą przeładowanego programu nauczania (lekcje nierzadko trwają od godz. 7.10 do 16.25), przepełnienia szkół (zajęcia z wychowania fizycznego często odbywają się na korytarzach). Nawet w weekendy młodzież nie może się zrelaksować, ponieważ to jedyny wolny czas, by przeczytać lektury, m.in. pełen tekst “Pana Tadeusza” (lektura siódmoklasisty).

Oto plan lekcji Julii, uczennicy klasy siódmej. “7 - wstaję. 8-15:15 - szkoła. 16-18 - trening. 18:30-19:00 - “obiad”, a podczas niego odpoczynek. 19-22- odrabianie lekcji. 22–1/2 w nocy - nauka. Mam 35 lekcji tygodniowo. Do tego trenuję siatkówkę (4 razy w tyg. po 2 godz.) i gram na gitarze (2 razy w tyg. po 1 godz.). Jestem dość zdolną uczennicą, w młodszych klasach zawsze miałam czerwony pasek i średnią powyżej 5.0. Jednak w tym roku nauki jest za dużo! Nie wyrabiam” – portal OKO.press publikuje list Julii.

Program jest przeładowany, ponieważ po reformie edukacji (zwanej przez wielu rodziców “deformą” - przyp. red.) młodzież w siódmej i ósmej klasie musi przerobić materiał z trzech lat gimnazjum.

- Mój syn spędza w szkole niecałe 40 godzin tygodniowo, a nawet więcej, ponieważ zdarzają się absurdalne sytuacje, gdy po lekcjach musi czekać dodatkową godzinę na zajęcia wyrównawcze z matematyki. W tygodniu ma trzy - cztery sprawdziany, do których przecież musi się kiedyś przygotować. Nie ma nawet jednego dnia odpoczynku - mówi zaniepokojony Krzysztof z Gdańska (nazwisko do wiadomości redakcji), ojciec siódmoklasisty.

Pedagog z jednej z gdańskich podstawówek potwierdza te spostrzeżenia. - Choć bardziej martwi mnie to, że oni nie wiedzą, co ich czeka. Zapominamy, że w przyszłym roku w szkołach będą się uczyły podwójne roczniki. Intelektualnie te młodsze dzieci sobie poradzą, ale dojrzałość ich systemu nerwowego odstaje na niekorzyść - komentuje pedagog z kilkunastoletnim stażem.

Uczniowie są też przeciążeni pracami domowymi. Rzecznik Praw Dziecka również apelował w tej sprawie do Ministerstwa Edukacji Narodowej. - Nauczyciele nie mogą przerzucać swoich obowiązków w zakresie realizacji podstawy programowej na dzieci i ich rodziców - tłumaczy Marek Michalak.

Osobną kwestią jest nadmierne obciążanie dziecięcych kręgosłupów tornistrami. - Co z tego, że w podstawówce mojego syna są szafki? Nauczyciele zadają hurtowe ilości prac domowych, a do każdej trzeba mieć zeszyt, podręcznik i ćwiczenia - opowiada pan Krzysztof.

[email protected]

Jak wybrać idealny plecak dla dziecka? [WIDEO]

Wideo: TVN/ x-news

Wideo

Komentarze 49

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ola
dzisiejsi 40 i 50 latkowie nie mieli tyle nauki. W szkole podstawowej było dużo czasu na rozwijanie swoich zainteresowań, bieganie po podwórkach i oczywiście dużo więcej się czytało młodzieżowych książek!
R
Realistka
Moja młodsza siostra ma 39 lekcji SZKOLNYCH tygodniowo. Dla szkoły musiała zrezygnować z wszelkich zajęć dodatkowych. To jakiś koszmar. Ja sama w 1 gimnazjum tak nie miałam.
J
Ja
Bo teraz w szkole nie uczy sie zrozumienia tylko dziobania na blachę. Niestety taki system uczenia nie wypada najlepiej
h
historia jest bardzo ważna
zamknij swój r*j bo historia jest bardzo ważna przegrywie życiowy
J
Jakub
To jest pojebany że się z takich rzeczy cieszy
I
IH
Nareszcie ktoś mnie zrozumiał :)
I
IH
Nareszcie ktoś mnie zrozumiał :)
B
Bio
Przecież to oczywiste. Jak dają jako priorytet plastykę, muzykę, historię i inne gówna, nie ma co się dziwić że ludzie nie wyrabiają. U mnie w szkole mając 4 piątki i NIC więcej postawili mi z plastyki 4, zamiast uczyć czegoś typu matematyka uczą takich gówien i przez to tyle lekcji
M
Mamuśka
Też się zgadzam rodzice chcą niby dla dziecka jak najlepiej a tak ono niechce na pewno chodzić na durne zajęcia tk jak pisałam mój syn ma 45 lekcji tygodniowo czyli gdzieś 55h tygodniowo i chodzi na siatkowke na ręczna. Na kosza i wcale nie narzeka wręcz się cieszy że może więcej czasu spędzać z kolegami a z tymi pracami domowymi "30" to przesada u mojego syna 10 prac domowych dziennie albo w cale to norma . Zależy od nauczyciela
J
Jfxjd
To po co masz siatkówke jakoś mój syn ma 45 lekcji tydodniowo i nie narzeka i się bardzo cieszy
U
Uczeń klasy siódmej
Nie jest tak że my byśmy tylko grali na komputerze i się obijali. Ci którzy choć trochę chcą coś osiągnąć w życiu już wydają na siebie wyrok braku czasu. Ja w 4,5,6 klasie miałem czerwony pasek choć wcale się nie uczyłem. W siódmej klasie materiału jest tak dużo że nawet jak kułem do 2 w nocy to dostawałem dobrą ocenę tylko z jednego przedmiotu. A najgorsza była plastyka i muzyka. Mój kolega który który miał takie same oceny jak ja tylko z Plastyki,Muzyki i Religii dostał 6 miał czerwony pasek ze średnią 5.0 ja miałem 4.73 :/ a diagnozę z polskiego napisałem na 95 proc. i z Matematyki na 100+ zad. Dod. Gdy on oba na 60 proc. Gdzie tu sprawiedliwość
Z
Z.R
Ja jestem w 7 klase i 1 godzina przypada jak 4 godziny wasze a prace domowe 30 dziennie to morma
B
Były uczeń gimnazjum
Ja w gimnazjum miałem podobną ilość lekcji,co prawda nie chodziłem na żadne durne zajęcia dodatkowe.Źle nie było.Według mnie bardziej jest to wina ambicji rodziców wobec dziecka żeby było nie wiadomo jak utalentowane niż szkoły.
U
Uczeń
Zacznijmy. Wiele rodziców twierdzi że nauka od 7 rano do 2 w nocy (następnego dnia) jest dobra. Twierdzą że "Oni najchętniej by chcieli mieć po 4 lekcje żeby mieć więcej czasu na telefony tablety itp. Jęcza ze dużo wszystkiego a generalnie mało co umieją". Prawda jest taka że to wynika z nadmiaru nauki. Co ma powiedzieć dziecko skoro rodzice to ignorują ? Ciekawe czy by się wiele ludzi poniżej z komentarzy pozamieniali z tymi dziećmi, bo się uczyli i mają pracę 9-13 i niech dziecko zapiernicza do nauki. Nie dziwię się czemu dzieci nie chętnie chodzą do szkoły - SKANDAL
U
Uczeń 7 klasy
Zero odpocznku,codzin ie to samo i w tygodniu po 4-5 sprawdziany i 3 zapowiedziane kartkówki i ile niezapowiedzianychh
Dodaj ogłoszenie