Trenerska solidarność - sposób na drugie życie. Jak radzą sobie byli zawodnicy klubów z Trójmiasta?

Paweł Durkiewicz
Przemek Swiderski
Byli zawodnicy trójmiejskich klubów radzą sobie w roli trenerów. Nie tylko w Polsce.

Zdecydowanie najbardziej jednostronnym meczem ostatniej kolejki TBL było starcie Polpharmy z Treflem. Drużyna z Sopotu wygrała aż 90:57, a niezadowoleni starogardzcy kibice nie zostawili suchej nitki ani na koszykarzach, ani na władzach klubu, ani na trenerze Tomaszu Jankowskim. Co ciekawe, na konferencji prasowej szkoleniowca Kociewskich Diabłów w obronę wziął... trener gości, Darius Maskoliunas.

- Zespół trzeba dopingować także wtedy, gdy nie idzie. To nie jest tak, że Tomek Jankowski jest moim dobrym przyjacielem i dlatego go bronię, on po prostu nie zasłużył na coś takiego. Moim zdaniem wykonuje dobrą pracę, bardzo się stara i nie zasługuje na takie opinie, jakie wykrzykują ci "eksperci", bo tak nazywam tych ludzi siedzących po bokach. Oni zawsze wiedzą lepiej niż czwórka durniów na ławce - w tak ostrych słowach skrytykował postawę fanów Polpharmy "Moska".

Łaska kibica na pstrym koniu jeździ, dlatego solidarność w środowisku trenerskim liczy się szczególnie. Co ciekawe, byli koszykarze Prokomu Trefla stanowią dziś całkiem sporą grupę wciąż młodych trenerów na dorobku.

I tak, trener Maskoliunas pracował już jako pierwszy szkoleniowiec w obu najlepszych litewskich klubach - Żalgirisie Kowno i Lietuvos Rytas Wilno. Pełnił też funkcję asystenta w reprezentacji Litwy, która w zeszłym roku zdobyła srebrny medal na mistrzostwach Europy w Słowenii.

Jego rodak, Tomas Pacesas, pełni funkcję selekcjonera reprezentacji Litwy do lat 20.

Wcześniej Pacesas pracował w Asseco Prokomie, gdzie w roli trenera wywalczył cztery tytuły mistrza Polski oraz doprowadził zespół do ćwierćfinału Euroligi w 2010 roku.

Tomas Masiulis, kolejny Litwin dobrze znany trójmiejskim kibicom, jest w swojej ojczyźnie szkoleniowcem kadry do lat 19.
Josip Vranković, chorwacki snajper sopockiego zespołu z lat 2000-2003, ostatnio stracił posadę trenera w tureckim zespole Turk Telekom Ankara. Słynący z charyzmy "Joke" zdążył już zaliczyć dwa sezony w roli selekcjonera reprezentacji Chorwacji (2010-2011), pracował też w Cibonie Zagrzeb i HKK Siroki Brijeg. Milan Gurović, czyli gwiazda Prokomu Trefla z sezonu 2007/2008, karierę trenerską rozpoczął dwa lata temu, kiedy powierzona mu została posada asystenta trenera w Crvenej Zvezdzie Belgrad. W swoim ukochanym klubie Gurović pracował rok, a obecnie jest już pierwszym coachem w FMP Zeleznik Belgrad.

A co z byłymi polskimi zawodnikami Prokomu Trefla? Tu wyróżnia się Andrzej Adamek, który jako szkoleniowiec pracuje już od 9 lat. Przez ten czas był asystentem w reprezentacji Polski, Turowie Zgorzelec, Śląsku Wrocław, a także pierwszym trenerem w Górniku Wałbrzych. W Asseco Prokomie pełnił zarówno funkcję II coacha, jak i samodzielnego trenera. Obecnie jest asystentem Mihailo Uvalina w Stelmecie Zielona Góra. Często bywa określany jednym z najzdolniejszych polskich trenerów. Kariery szkoleniowe rozpoczynają też dwie legendy polskiej koszykówki, dobrze znane również w Trójmieście. Andrzej Pluta od dwóch lat jest w sztabie szkoleniowym Anwilu Włocławek, pracował też jako pomocnik Alesa Pipana w reprezentacji Polski. W kadrze Dirka Bauermanna w roli doradcy pomagał z kolei Adam Wójcik.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie