reklama

Totolotek Puchar Polski. Lechia Gdańsk załatwiła awans w 10 minut! Biało-zieloni przegrywali z Zagłębiem Lubin 0:2, a wygrali 3:2 [zdjęcia]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Zaktualizowano 
Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin Fot. Przemysław Świderski
Lechia Gdańsk w ćwierćfinale Totolotka Pucharu Polski! Po niesamowitym meczu biało-zieloni wygrali z Zagłębiem Lubin 3:2 strzelając trzy gole w ciągu dziesięciu minut. To pierwsze zwycięstwo Lechii nad tym rywalem za kadencji trenera Piotra Stokowca.

Lechia wreszcie doczekała się meczu w Totolotku Pucharze Polski na własnym stadionie, po blisko sześciu latach. A kibice przeżyli ogromne emocje oglądając starcie biało-zielonych z Zagłębiem Lubin. Piotr Stokowiec, trener biało-zielonych dał szansę Patrykowi Lipskiemu, do środka pola wrócił Tomasz Makowski, a na lewą obronę Filip Mladenović, który z Wisłą Kraków pauzował za kartki.

CZYTAJ TAKŻE: Jakie ruchy transferowe mogą wydarzyć się zimą w Lechii?

Pierwsza połowa był bardzo słaba w wykonaniu gospodarzy. Ostre dośrodkowanie Lukasa Haraslina czy strzał z dystansu Tomasza Makowskiego nie mogły zrobić krzywdy drużynie z Lubina. Zagłębie prezentowało się znacznie lepiej. Goście wygrywali większość pojedynków w środku pola, kontrolowali wydarzenia na boisku, a dynamicznie grający skrzydłowi Damjan Bohar i Sasa Żivec byli ogromnym zagrożeniem dla defensywy biało-zielonych. Taka gra musiała się źle skończyć i w 27 minucie Żivec mając więcej wolnego miejsca przymierzył idealnie w „okienko” bramki strzeżonej przez Zlatana Alomerovicia.

Lechia obudziła się dopiero w końcówce i miała okazję na wyrównanie. Po zagraniu Haraslina w sytuacji sam na sam z Konradem Forencem znalazł się Flavio Paixao, ale przegrał ten pojedynek. Ta sytuacja szybko się zemściła, bo tuż przed przerwą Bohar wpadł w pole karne i strzelił w długi róg, a zasłonięty Alomerović nawet nie zdążył interweniować. Lechia przegrywała 0:2 i była w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza że od pięciu meczów nie potrafiła pokonać „Miedzowych”. Kibice pamiętali jednak mecz w Gdańsku, w którym Lecha prowadziła z Zagłębiem 3:0 do przerwy, a spotkanie zakończyło się remisem. Teraz liczyli na to, że sytuacja się odwróci.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Pierwszą sytuację w drugiej połowie mieli jednak goście, ale Alomerović odbił piłkę na róg po ostrym strzale Filipa Starzyńskiego z rzutu wolnego. Potem jednak Lechia przejęła inicjatywę i pokazała, że potrafi zagrać dynamicznie i z pomysłem. W 53 minucie na strzał z dystansu z pierwszej piłki zdecydował się Makowski i trafił idealnie przy słupku bramki gości. Kilkudziesięciu sekund potrzebowała Lechia, aby zdobyć bramkę wyrównującą. Tym razem kapitalnym zagraniem popisał się Paixao, a Haraslin wyszedł sam na sam z Forencem i trafił do siatki. W 60 minucie ładną akcję w polu karnym przeprowadził Karol Fila, który padł na murawę w starciu z Boharem. Sędzia Tomasz Musiał nakazał grać dalej, ale potem po analizie VAR podyktował rzut karny dla Lechii! Pewnym egzekutorem był Paixao. Zagłębie jeszcze zaatakowało, ale Alomerović popisał się bardzo dobrą interwencją. Później gdańszczanie kontrolowali wydarzenia na boisku. W 86 minucie Żivec dostał czerwoną kartkę – po analizie VAR sędzia Musiał anulował żółtą – za faul na Makowskim, a w ostatnich sekundach biało-zieloni byli blisko czwartego gola, kiedy Forenc ruszył w pole karne gdańszczan i zostawił pustą bramkę. Biało-zieloni awansowali do ćwierćfinału Totolotka Pucharu Polski dzięki niesamowitej drugiej połowie.

"Lewy" kosmita! Kolejne rekordy Polaka

Press Focus

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To jest ostatni sezon Lechii w Ekstraklasie. Z taką grą trzecia liga to dla Lechii za wysokie progi. Stokowiec jest do wymiany tak jak i 3/4 graczy. Żenada!

Dodaj ogłoszenie