TOP 20 najlepiej wyszczepionych w województwie pomorskim! Tu pacjenci szczepią się najchętniej

Artur Kopecki
Udostępnij:
Szczepienia przeciw COVID-19 nie zwalniają. Które gminy na Pomorzu są najlepiej wyszczepione? W galerii prezentujemy odpowiednio liczbę mieszkańców danego miasta zaszczepionych pierwszą dawką i tych zaszczepionych w pełni, a także procent pacjentów zaszczepionych obiema dawkami.

Szczepienia na Pomorzu. Tu szczepimy się najchętniej

Prym w szczepieniach przeciw COVID-19 w województwie pomorskim, wiedzie Trójmiasto, czyli Gdańsk, Sopot oraz Gdynia. Najlepiej jest w Gdańsku, gdzie w pełni zaszczepiona jest już niemal połowa mieszkańców (47,3 proc.). Najwięcej w wieku 20-39 lat (79 258) i 40-59 lat (79 949). W Sopocie zaszczepiło się prawie 47 proc. całej populacji. Najchętniej ze szczepień korzystali mieszkańcy w przedziale wiekowym 40-59 (5415) i 70+ (5619). Z kolei w Gdyni w pełni zaszczepionych jest 44,7 proc. mieszkańców, najwięcej w wieku 40-59 lat (40 375).

Chętnie szczepią się też pacjenci w Krynicy Morskiej (44,4 proc.), Łebie (40,8 proc.) i Ustce (39 proc.).

Dane aktualne na 28 czerwca.

TOP 20 najlepiej wyszczepionych w województwie pomorskim! Tu...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec stanu epidemii w Polsce

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Segregacja sanitarna staje się faktem! Niezgodne z Konstytucją RP paszporty covi…

Segregacja sanitarna staje się faktem! Niezgodne z Konstytucją RP paszporty covidowe miały dotyczyć tylko podróżowania między państwami, teraz już widzimy, że służą do dzielenia społeczeństwa na lepszych i gorszych, do haniebnego segregowania ludzi i nastawienia ich przeciwko sobie.

Apartheid szczepionkowy już ma miejsce w firmach, w urzędach, w wojsku, a minister Niedzielski wprost przyznał, że paszporty covidowe będą wymagane przy różnych wydarzeniach, w tym przy wejściu na koncerty, a obowiązek ich sprawdzania będzie spoczywał na organizatorach… To już wyjątkowo perfidne bezprawie, by na przedsiębiorców, poturbowanych wielomiesięcznym nielegalnym lockdownem, przerzucać odpowiedzialność za niezgodne z prawem weryfikowanie u klientów informacji na temat ich zabiegów medycznych. Informacja o szczepieniu to tzw. dane wrażliwe. Żądanie ujawnienia jej (okazanie paszportu covidowego), jest sprzeczne z konstytucją!

Mamy do czynienia z łamaniem Konstytucji RP, deptaniem podstawowych praw obywatelskich, z napuszczaniem na siebie ludzi. Rząd PiS w kwestii segregacji sanitarnej stosuje tzw. metodę salami. Odbiera nam wolność po kawałeczku, a potem oddaje, ale tylko troszkę. Potem zabiera jeszcze więcej a oddaje jeszcze mniej. Nie ma żadnych wątpliwości, że ta przemoc wobec obywateli będzie tylko narastać!

Dlatego NIE DAJMY SIĘ PODZIELIĆ! Dosłownie i w przenośni…

Jako #Konfederacja przygotowujemy ofensywę przeciwko bezprawnym paszportom covidowym! Wyjdziemy z inicjatywami, by wzmocnić ochronę obywateli przed segregacją sanitarną. Pierwszą z nich będzie projekt ustawy wzmacniający prawa pracowników do poufności dotyczącej tego, czy są zaszczepieni, czy nie, a także do ochrony ich praw ze względu ochrony przed mobbingiem związanym ze statusem zaszczepienia. Niebawem projekt przedstawimy w Sejmie! #NieDlaSegregacji"

https://konfederacja.com.pl/segregacja-sanitarna-staje-sie-faktem-niezgodne-z-konstytucja-rp-paszporty-covi/

G
Gość

Kiedy ranking wyszczepionych trzecią dawką?

G
Gość
1 lipca, 2:00, Gość:

"Najlepiej wyszczepione" to brzmi dumnie?

Tak bo jest mniej idiotów ;)

G
Gość

"Najlepiej wyszczepione" to brzmi dumnie?

G
Gość

"...Powstanie bardziej zjadliwej formy wirusa na skutek szczepień nie jest teorią spiskową, ponieważ zostało już zaobserwowane w przypadku drobiu. Szczepienia kur przeciw wirusowi MDV prowadzone w latach 70. doprowadziły do powstania wariantu wirusa wywołującego cięższe objawy choroby i prawie 100-procentowej śmiertelności u niezaszczepionych, młodych osobników. Przed wprowadzeniem szczepień choroba dotyczyła tylko niektórych starszych osobników, rzadko też była śmiertelna.

Dlatego dr Bossche przepowiada wręcz katastrofę depopulacyjną, stwierdzając:

…coraz trudniej wyobrazić sobie, że konsekwencje tej rozległej i błędnej interwencji człowieka w tę pandemię nie zmiotą z powierzchni Ziemi dużej części naszej populacji. Bardzo niewiele innych „strategii” pozwoliłoby na osiągnięcie tego samego poziomu skuteczności w przekształceniu względnie nieszkodliwego wirusa w broń biologiczną masowego rażenia. (*)

Remedium na to widzi w… szczepionce:

Paradoksalnie jedyną interwencją, która mogłaby umożliwić zakończenie tej pandemii (inną niż pozwolenie jej na katastrofalny przebieg) jest… szczepionka. (*)

Może właśnie o to chodzi, parafrazując Stefana Kisielewskiego, by bohatersko walczyć z problemami, które się samemu (politycy wespół z firmami farmaceutycznymi) tworzy i przy tym zarobić miliardy, jeśli nie biliony dolarów kosztem całych społeczeństw?"

https://dorzeczy.pl/opinie/189877/liczne-pytania-o-skutecznosc-szczepionek-glos-krytykow.html

G
Gość

"...Globalny eksperyment medyczny

Szczepionki, a właściwie preparaty genowe, nie zostały przetestowane, jeśli chodzi o niepożądane skutki uboczne, ponieważ nie upłynęło wystarczająco dużo czasu, by móc określić, jakie jest ich średnio- i długoterminowe działanie. Nie należy też zapominać, że preparaty szczepionkopodobne zostały dopuszczone jedynie w trybie warunkowym, a badania są kontynuowane po dopuszczeniu preparatów na rynek. Wszystkie „szczepionki” przeciw SARS-CoV-2 będące obecnie na rynku cierpią na ten sam grzech pierworodny – czas badań klinicznych w poszczególnych fazach został drastycznie skrócony (tzw. teleskopowanie). Przeciętny okres badania leków, w tym szczepionek, wynosi od 3 do prawie 8 lat. W przypadku SARS-CoV-2 mamy do czynienia z trwającym eksperymentem, któremu zostały poddane społeczeństwa potraktowane niczym króliki doświadczalne.

Koniecznie trzeba też uświadomić sobie, że preparaty przeciw SARS-CoV-2 nie są tradycyjnymi szczepionkami. Niestety ani politycy, ani rządowi eksperci nie informują nas o tym, bo wówczas, jak można przypuszczać, byłoby mniej chętnych do „wyszczepienia”. Szczepionką nie jest substancja, która nie zawiera antygenów zdolnych do łączenia się z przeciwciałami. Większość „szczepionek” przeciw SARS-CoV-2 nie zawiera antygenów, a jedynie instrukcję do ich wytworzenia, więc nie można ich nazwać szczepionkami. Zarówno mRNA, jak i konstrukty w „szczepionkach” wektorowych nie są antygenami. Zamiast wprowadzić ten konstrukt do bioreaktora, np. drożdży, wprowadza się go do naszych komórek. Tym razem to my mamy być bioreaktorami.

Nigdy wcześniej w żadnym kraju nie dopuszczono do obrotu „szczepionek” opartych na technologii mRNA czy wektorowych przeciwko chorobom zakaźnym u człowieka i to na skalę populacyjną. Mamy zatem do czynienia z gigantycznym, ogólnoświatowym eksperymentem przeprowadzanym na niemal całej ludzkości. Ewentualny przymus szczepień, czego nie należy wykluczać pomimo deklaracji polityków, będzie de facto zmuszaniem ludzi do wzięcia udziału w tym wielce ryzykownym i o potencjalnie wysokim wskaźniku zgonów doświadczeniu medycznym.

Prof. Stefan Hockertz, immunolog i toksykolog, były dyrektor Instytutu Eksperymentalnej i Klinicznej Toksykologii w Uniwersyteckim Centrum Medyczne Hamburg-Eppendorfie, nie pozostawia złudzeń co do olbrzymiego ryzyka niedopracowanych według rygorystycznych reguł „szczepionek”, stwierdzając:

Należy też liczyć się z tym, że w przypadku źle opracowanej szczepionki może dojść do zgonów ok. 0,1% populacji spośród wszystkich zaszczepionych osób, co w przypadku Niemiec [jeśli zaszczepi się całą populację, a więc 80 milionów ludzi – przyp. tłum.] oznaczałoby 80 tysięcy ludzi, [którzy] zmarliby przez to, że szczepionka nie została opracowana zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. […] Ewentualna umieralność na poziomie 0,1% przy podaniu szczepionki to szacunek, który potwierdza moje doświadczenie. Zajmuję się tą tematyką od 30 lat. (*)

Nawet WHO przyznaje, że mRNA jest znanym stymulatorem nieswoistej odpowiedzi immunologicznej, co może prowadzić do powstania odczynów niepożądanych..."

https://dorzeczy.pl/opinie/189877/liczne-pytania-o-skutecznosc-szczepionek-glos-krytykow.html

G
Gość

"Brytyjski badacz: Naturalne zakażenie się COVID-19 przez dzieci może być lepsze niż szczepienie

Pozwolenie dzieciom na naturalne zakażenie się koronawirusem może być dla nich lepsze niż szczepienie – uważa cytowany w środę w dzienniku "The Times" członek brytyjskiego komitetu decydującego o tym, czy oferować szczepionki nastolatkom.

Profesor Robert Dingwall z Joint Committee on Vaccination and Immunisation, powiedział, że zważywszy, jak łagodny jest przebieg choroby u nastolatków, szczepionki muszą być "wyjątkowo bezpieczne", aby nie wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Argumentując, że obecna "ostatnia fala" infekcji u młodych ludzi może zakończyć pandemię, wezwał ludzi, by nie "panikowali na temat wskaźników infekcji". Zaznaczył, że COVID-19 nie jest już istotną przyczyną śmierci, a nauka nie powinna dążyć do "zapewnienia nieśmiertelności".

Spór dotyczący szczepień nastolatków toczy się także w Polsce.

Koronawirus. Wariant Delta silniej atakuje młodych ludzi?

Władze Australii starają się opanować nowe ogniska COVID-19 wywołane wariantem Delta. Doradczyni ministra zdrowia Alison McMillan ostrzegła w poniedziałek, że wariant ten jest o 60 proc. bardziej zaraźliwy niż Alfa i wywołuje cięższą chorobę u młodych ludzi.

McMillan, która w rządzie Australii pełni funkcję głównej urzędniczki ds. pielęgniarstwa i położnictwa, przypomniała, że wariant Alfa jest już bardziej zaraźliwy niż pierwotna odmiana koronawirusa. – W przypadku Delty zdecydowanie widzimy więcej zakażeń w gospodarstwach domowych niż w przypadku Alfy – przestrzegła.

Portal Axios podkreśla, że po raz pierwszy od wielu miesięcy Australia mierzy się z ogniskami COVID-19, pojawiającymi się w tym samym czasie w różnych częściach kraju. – Myślę, że wchodzimy w nową fazę tej pandemii z bardziej zaraźliwym wariantem Delta – powiedział w rozmowie z australijską stacją ABC minister skarbu Josh Frydenberg."

https://dorzeczy.pl/swiat/189901/naukowca-cytuje-the-times.html

G
Gość

"USA: powikłania po szczepieniu u czynnych żołnierzy

Zdrowi i sprawni żołnierze armii amerykańskiej, którzy poddali się szczepieniom genetycznymi preparatami Pfizera i Moderny przeciw Covid-19, okazali się częściej zapadać na zapalenie mięśnia sercowego niż się spodziewano. Właśnie ukazały się wyniki badań w tej kwestii na łamach branżowego pisma „Jama Cardiology”.

Badanie opublikowane z datą 29 czerwca (Myocarditis following immunization with mRNA COVID-19 vaccines in members of the US Military) wykazało, że 23 wcześniej zdrowych mężczyzn liczących sobie pomiędzy 20 a 51 lat (średni wiek około 25 lat) skarżyło się na ból w klatce piersiowej w ciągu czterech dni od otrzymania szczepionki przeciw Covid-19. Wskaźnik incydentów był wyższy niż przewidywały niektóre wcześniejsze szacunki sporządzone na podstawie doniesień z innych krajów.

Wszyscy pacjenci w momencie publikacji badania wyzdrowieli lub wracali do zdrowia po zapaleniu mięśnia sercowego.

W zeszłym tygodniu amerykańskie organy regulacyjne ds. zdrowia dołączyły ostrzeżenia do szczepionek genetycznych, opierających się na mRNA, podkreślając, że jednym z powikłań – chociaż zastrzeżono, że rzadkim – może być zapalenie mięśnia sercowego obserwowane głównie u młodych mężczyzn.

Autorzy badania opublikowanego w czasopiśmie medycznym Jama Cardiology zauważają, że 19 pacjentów to czynni żołnierze, którzy otrzymali drugą dawkę szczepionki. Pozostali już przeszli na emeryturę.

Generalnie spodziewano się osiem lub mniej przypadków zapalenia mięśnia sercowego pośród 436 tysięcy wojskowych, którzy otrzymali dwie dawki szczepionki przeciw Covid-19. Tymczasem jest ich dwa razy tyle.

Zewnętrzny panel ekspertów doradzający amerykańskim Centrom Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zauważył w zeszłym tygodniu, że doniesienia o zapaleniu mięśnia sercowego były wyższe u mężczyzn tydzień po drugiej dawce preparatu niż można by się spodziewać w populacji ogólnej. Oszacowano, że na 1 milion zaszczepionych można spodziewać się 12,6 przypadków zapalenia serca mięśniowego.

CDC rozpoczęła badanie potencjalnego związku między zastrzykami mRNA a zapaleniem mięśnia sercowego w kwietniu po tym, jak Izrael zgłosił, że bada takie przypadki u osób, które otrzymały specyfik Pfizer/BioNTech oraz po doniesieniach, że takie przypadki odnotowywane są także pośród wojskowych. Organy nadzoru zdrowia w kilku krajach prowadzą własne badania.

Uczeni w USA sprawdzali, czy zapalenie mięśnia sercowego należy uznać za potencjalne zdarzenie niepożądane po szczepieniu szczepionkami z matrycowym RNA (mRNA) przeciw Covid-19?

Z analizy wynika, że u 23 pacjentów płci męskiej, w tym 22 zdrowych uprzednio członków armii, rozpoznano zapalenie mięśnia sercowego w ciągu 4 dni od otrzymania preparatu. U większości pacjentów (n = 20) diagnozę postawiono po drugiej dawce produktu mRNA.

Autorzy badania przekonują, że chociaż wskazana jest „czujność” w przypadku rzadkich zdarzeń niepożądanych, w tym wystąpienia zapalenia mięśnia sercowego po szczepieniu przeciw Covid-19, to jednak nie powinno to ograniczyć ogólnego zaufania do szczepień podczas obecnej „pandemii”.

Przypadki zachorowań dotyczyły wojskowych, którzy zaszczepili się od stycznia do kwietnia br., i którzy zgłosili się do Wojskowego Systemu Opieki Zdrowotnej USA, skarżąc się na ból w klatce piersiowej.

W analizie zastrzeżono, że wszyscy wojskowi byli wcześniej zdrowi i mieli wysoki poziom sprawności. Siedmiu otrzymało szczepionkę BNT162b2-mRNA, a 16 otrzymało szczepionkę mRNA-1273. Łącznie u 20 pacjentów wystąpiły objawy po podaniu drugiej porcji w odpowiednio rozłożonych seriach dwudawkowych. Wszyscy pacjenci mieli znacznie podwyższone poziomy troponiny sercowej. Spośród 8 pacjentów, u których wykonano..."

https://pch24.pl/usa-powiklania-po-szczepieniu-u-czynnych-zolnierzy/

G
Gość

"USA: powikłania po szczepieniu u czynnych żołnierzy

Zdrowi i sprawni żołnierze armii amerykańskiej, którzy poddali się szczepieniom genetycznymi preparatami Pfizera i Moderny przeciw Covid-19, okazali się częściej zapadać na zapalenie mięśnia sercowego niż się spodziewano. Właśnie ukazały się wyniki badań w tej kwestii na łamach branżowego pisma „Jama Cardiology”.

Badanie opublikowane z datą 29 czerwca (Myocarditis following immunization with mRNA COVID-19 vaccines in members of the US Military) wykazało, że 23 wcześniej zdrowych mężczyzn liczących sobie pomiędzy 20 a 51 lat (średni wiek około 25 lat) skarżyło się na ból w klatce piersiowej w ciągu czterech dni od otrzymania szczepionki przeciw Covid-19. Wskaźnik incydentów był wyższy niż przewidywały niektóre wcześniejsze szacunki sporządzone na podstawie doniesień z innych krajów.

Wszyscy pacjenci w momencie publikacji badania wyzdrowieli lub wracali do zdrowia po zapaleniu mięśnia sercowego.

W zeszłym tygodniu amerykańskie organy regulacyjne ds. zdrowia dołączyły ostrzeżenia do szczepionek genetycznych, opierających się na mRNA, podkreślając, że jednym z powikłań – chociaż zastrzeżono, że rzadkim – może być zapalenie mięśnia sercowego obserwowane głównie u młodych mężczyzn.

Autorzy badania opublikowanego w czasopiśmie medycznym Jama Cardiology zauważają, że 19 pacjentów to czynni żołnierze, którzy otrzymali drugą dawkę szczepionki. Pozostali już przeszli na emeryturę.

Generalnie spodziewano się osiem lub mniej przypadków zapalenia mięśnia sercowego pośród 436 tysięcy wojskowych, którzy otrzymali dwie dawki szczepionki przeciw Covid-19. Tymczasem jest ich dwa razy tyle.

Zewnętrzny panel ekspertów doradzający amerykańskim Centrom Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zauważył w zeszłym tygodniu, że doniesienia o zapaleniu mięśnia sercowego były wyższe u mężczyzn tydzień po drugiej dawce preparatu niż można by się spodziewać w populacji ogólnej. Oszacowano, że na 1 milion zaszczepionych można spodziewać się 12,6 przypadków zapalenia serca mięśniowego.

CDC rozpoczęła badanie potencjalnego związku między zastrzykami mRNA a zapaleniem mięśnia sercowego w kwietniu po tym, jak Izrael zgłosił, że bada takie przypadki u osób, które otrzymały specyfik Pfizer/BioNTech oraz po doniesieniach, że takie przypadki odnotowywane są także pośród wojskowych. Organy nadzoru zdrowia w kilku krajach prowadzą własne badania.

Uczeni w USA sprawdzali, czy zapalenie mięśnia sercowego należy uznać za potencjalne zdarzenie niepożądane po szczepieniu szczepionkami z matrycowym RNA (mRNA) przeciw Covid-19?

Z analizy wynika, że u 23 pacjentów płci męskiej, w tym 22 zdrowych uprzednio członków armii, rozpoznano zapalenie mięśnia sercowego w ciągu 4 dni od otrzymania preparatu. U większości pacjentów (n = 20) diagnozę postawiono po drugiej dawce produktu mRNA.

Autorzy badania przekonują, że chociaż wskazana jest „czujność” w przypadku rzadkich zdarzeń niepożądanych, w tym wystąpienia zapalenia mięśnia sercowego po szczepieniu przeciw Covid-19, to jednak nie powinno to ograniczyć ogólnego zaufania do szczepień podczas obecnej „pandemii”.

Przypadki zachorowań dotyczyły wojskowych, którzy zaszczepili się od stycznia do kwietnia br., i którzy zgłosili się do Wojskowego Systemu Opieki Zdrowotnej USA, skarżąc się na ból w klatce piersiowej.

W analizie zastrzeżono, że wszyscy wojskowi byli wcześniej zdrowi i mieli wysoki poziom sprawności. Siedmiu otrzymało szczepionkę BNT162b2-mRNA, a 16 otrzymało szczepionkę mRNA-1273. Łącznie u 20 pacjentów wystąpiły objawy po podaniu drugiej porcji w odpowiednio rozłożonych seriach dwudawkowych. Wszyscy pacjenci mieli znacznie podwyższone poziomy troponiny sercowej. Spośród 8 pacjentów, u których wykonano..."

https://pch24.pl/usa-powiklania-po-szczepieniu-u-czynnych-zolnierzy/

G
Gość

Nygusy słuchajcie:

"Rząd planuje 4 falę jeszcze w wakacje?

Niewielu z nas wątpi w to, że koronawirus istnieje i szkodzi ludziom, ale jednak, stanowisko rządu wobec tego faktu budzi wiele pytań. Jak to jest, że rząd ogłasza lub odwołuje kolejne fale zarazy?

Zdawałoby się, że albo mamy leki na tę chorobę i obostrzenia nie są potrzebne, albo nie - co skomplikuje nam życie i działanie, a tymczasem - rząd raz twierdzi, że pandemii już nie ma, już wygasa, a później - z grobową mina ogłasza kolejną "falę".

Jak podaje Dziennik.pl: "Istnieje prawdopodobieństwo, że czwarta fala pandemii pojawi się w drugiej połowie sierpnia. Musimy przyzwyczaić się do noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych" - powiedział we wtorek w Radiu Plus minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał też, że do końca września jest gwarancja, że szczepienie przeciw COVID-19 będzie nieodpłatne. Można się zastanowić, czy ten "bat" pogna opornych do szczepień, ale jeśli tak - to coś się złego dzieje z naszą godnością i honorem.

Istnieje jeszcze jedno spojrzenie. To od strony Kościoła, od strony wierzących ludzi - którzy pytają: czy "fala" obejmie święto Wniebowzięcia NMP i Wojska Polskiego 15 sierpnia, czy beatyfikację Sług Bożych Stefana Kardynała Wyszyńskiego i Matki Elżbiety Róży Czackiej 12 września w rocznicę Wiktorii Wiedeńskiej i Imienia Matki Bożej? Czy kolejne "fale" są brzydko mówiąc, zaplanowane na święta i wydarzenia katolickie? A do tego - patrząc z pozycji Solidarności: czy rządowi chodzi o to, by uciąć spotkania Polaków?

Bo jaki jest sens przerywania ludziom wypoczynku, zmuszania seniorów do zabiegu, który może ich zabić, narzucania reguł, które są nie do zniesienia... czy chodzi o otwarty bunt, czy wręcz, wojnę domową? Te wszystkie pytania powinni postawić sobie rządzący, obserwując aktualny sondaż. Bo tzw. front jedności narodu nie będzie trwał w nieskończoność."

https://prawy.pl/114681-rzad-planuje-4-fale-jeszcze-w-wakacje/

G
Gość

"PRESJA ma sens?! Popularna sieć kin wycofuje się z dzielenia na szczepionych i niezaszczepionych"

Sieć należących do Agory kin Helios zrezygnowała z procedury umieszczania na biletach informacji dotyczącej zaszczepienia się widza przeciwko COVID-19 - pisze portal dorzeczy.pl.

Wprowadzając oznaczenie na biletach, władze spółki argumentowały, że ma to służyć umożliwieniu uczestniczenia w seansie większej liczby widzów. Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją rządu, osoby zaszczepione nie są wliczanie do limitów obowiązujących

Po ujawnieniu informacji o oznaczaniu biletów, na spółkę spadła fala krytyki i oskarżenia o segregację sanitarną. Ostatecznie specjalne bilety wycofano ze sprzedaży.

"Biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację, a także bezpieczeństwo naszych pracowników, którzy bezpośrednio doświadczają wręcz agresji werbalnej, podjęliśmy decyzję o wycofaniu się z pomysłu służącego zwiększeniu liczby dostępnych miejsc w kinach w ramach limitu 75% miejsc" – wyjaśniono we wpisie."

https://prawy.pl/114685-presja-ma-sens-popularna-siec-kin-wycofuje-sie-z-dzielenia-na-szczepionych-i-niezaszczepionych/

G
Gość

Zdania są podzielone...

"Wariant Delta groźniejszy dla zaszczepionych?

Według danych opublikowanych przez Public Health England śmiertelność z powodu wariantu Delta COVID-19 jest sześciokrotnie wyższa wśród osób w pełni zaszczepionych, niż wśród osób, które nigdy nie otrzymały szczepionki.

Spośród 4087 osób zakażonych wariantem Delta, które zostały w pełni zaszczepione, a od szczepienia upłynęło co najmniej14 dni, zmarło dwadzieścia sześć. Odpowiada to śmiertelności 0,00636 proc., która jest 6,6 razy wyższa niż śmiertelność wśród osób niezaszczepionych, chorujących na ten wariant koronawirusa (0,000957 proc. zgonów, 34 zgony wśród 35 521 pozytywnych przypadków) – wynika z danych opublikowanych w raporcie z 18 czerwca przez Public Health England.

Zarówno śmiertelność wśród nieszczepionych, jak i zaszczepionych jest wyjątkowo niska (mniej niż jeden procent wszystkich pozytywnych testów) dla wariantu, który Public Health England opisuje jako "dominujący wariant" w Wielkiej Brytanii, obejmujący "91 procent zsekwencjonowanych przypadków".

Opublikowana w piątek ocena ryzyka wariantu Delta koronawirusa opisuje go jako łatwiej rozprzestrzeniający się między ludźmi, ale również wariant o "niskim nasileniu infekcji".

Więcej hospitalizacji wśród zaszczepionych

Jak czytamy w raporcie, osoby w pełni zaszczepione są hospitalizowane w Wielkiej Brytanii częściej niż osoby nieszczepione. Dane dotyczące zdrowia publicznego pokazują, że 2 procent zaszczepionych osób (84 z 4087), u których wynik testu na wariant Delta był pozytywny, zostało przyjętych do szpitala (w tym osoby testowane przy wejściu do szpitala z jakiegokolwiek innego powodu) w porównaniu z 1,48 procent osób nieszczepionych (527 z 35 521).

...Obecne dane są zgodne z danymi opublikowanymi w zeszłym tygodniu przez angielską agencję zdrowia publicznego, która również wykazała sześciokrotnie większą śmiertelność wśród w pełni zaszczepionych niż nieszczepionych oraz wskaźnik hospitalizacji wynoszący 2,3 procent wśród w pełni zaszczepionych co najmniej dwa tygodnie wcześniej w porównaniu z zaledwie 1,2 proc. wśród nieszczepionych.

Wzmocnienie zależne od przeciwciał?

Jak zauważa w rozmowie z portalem LifeSiteNews Stephanie Seneff, starszy pracownik naukowy w Massachusetts Institute of Technology, przypomina to zjawisko ADE (wzmocnienia zależnego od przeciwciał), które było obserwowane w przypadku innych szczepionek i które stanowiło powód do niepokoju wśród wielu naukowców, jeśli chodzi o szczepionki przeciw COVID-19.

ADE zniszczyło wcześniejsze próby szczepionek przeciwko koronawirusowi i często powodowało nasilenie choroby płuc u zaszczepionych zwierząt laboratoryjnych. Doprowadziło to naukowców w 2012 roku do doradzania naukowcom, aby postępowali "ostrożnie" w przypadku jakichkolwiek szczepionek przeciwko ludzkiemu koronawirusowi, które mogą prowadzić do nasilenia choroby płuc..."

https://dorzeczy.pl/zdrowie/188614/koronawirus-wariant-delta-grozniejszy-dla-zaszczepionych.html

G
Gość

"Wyszczepiony"

Jak to pejoratywnie brzmi...

K
Korono Oszystwo

Koniecznie trzeba też uświadomić sobie, że preparaty przeciw SARS-CoV-2 nie są tradycyjnymi szczepionkami. Niestety ani politycy, ani rządowi eksperci nie informują nas o tym, bo wówczas, jak można przypuszczać, byłoby mniej chętnych do „wyszczepienia”. Szczepionką nie jest substancja, która nie zawiera antygenów zdolnych do łączenia się z przeciwciałami. Większość „szczepionek” przeciw SARS-CoV-2 nie zawiera antygenów, a jedynie instrukcję do ich wytworzenia, więc nie można ich nazwać szczepionkami. Zarówno mRNA, jak i konstrukty w „szczepionkach” wektorowych nie są antygenami. Zamiast wprowadzić ten konstrukt do bioreaktora, np. drożdży, wprowadza się go do naszych komórek. Tym razem to my mamy być bioreaktorami.

https://dorzeczy.pl/opinie/189877/liczne-pytania-o-skutecznosc-szczepionek-glos-krytykow.html

G
Gość

Czy to jest powód do dumy?

Dodaj ogłoszenie