Tczew: Grupowe zwolnienia w Veolii Transport Pomorze Sp. z o.o.

Krystyna Paszkowska
Do redakcji "Polski Dziennika Bałtyckiego" dotarła informacja o zwolnieniach w Veolii Transport Pomorze Sp. z o.o. zarówno od pracowników, jak i od ich rodzin. Potwierdzenie tego faktu uzyskaliśmy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Tczewie. Zatrudnieni obawiają się o przyszłość swoją i bliskich .

- Moi bliscy pracują w dawnym pekaesie - mówi nasza czytelniczka. - Bardzo się boję, że stracą pracę. Nie wiem, jak byśmy sobie poradzili. Sama próbowałam szukać ogłoszeń o poszukiwanych pracownikach, ale w tej branży nie znalazłam nic ciekawego.

Pierwsze telefony o trudnej sytuacji w firmie dotarły do nas jeszcze we wrześniu. Pracownicy nie chcieli jednak oficjalnie z nami rozmawiać.

- Proszę pani, ja mam rodzinę na utrzymaniu, nie chcę stracić pracy - odpowiadali na pytania o sytuację w firmie.

Dopiero kiedy mogli się poczuć całkowicie bezpiecznie, przyznawali, że prawdopodobnie obie spółki, czyli ZKM Veolia Trasport oraz Veolia Transport Pomorze się połączą. - Znikają kolejne kursy, więc może się okazać, że w ślad za tym pójdą zwolnienia - mówili z obawą.

Do Powiatowego Urzędu Pracy w Tczewie pierwsza informacja o planowanych zwolnieniach grupowych dotarła jeszcze w sierpniu. - Wówczas Veolia Transport Pomorze powiadomiła nas o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych - mówi Elżbieta Płóciennik, dyrektor PUP w Tczewie.
Zakres zwolnień początkowo (jedynie podczas rozmowy telefonicznej) określony został na 50 osób. Jak wówczas wyjaśniono, liczba zwolnionych nie miała przekroczyć tego pułapu. Kolejna informacja, już konkretna, do urzędu pracy wpłynęła 21 września.

- Otrzymaliśmy zawiadomienie od spółki, że do zwolnienia przewidzianych jest 35 osób - wyjaśnia dyrektor Płóciennik.

Dla dyrekcji Powiatowego Urzędu Pracy w Tczewie w każdym przypadku zwolnień grupowych istotne jest, ilu mieszkańców powiatu traci w ich wyniku zatrudnienie. - Wszyscy przewidziani do zwolnienia są mieszkańcami naszego powiatu - poinformowano nas w urzędzie.

Zwalniani pracownicy opuszczą firmę najpóźniej do końca tego roku. O ile nie wydarzy się nic złego, to więcej zwolnień raczej już nie powinno być.

Jak nam powiedziano nieoficjalnie, ci którzy mieli dostać wypowiedzenia, już je dostali. Sytuacja w firmie powinna się uspokoić. - Mam nadzieję, że najgorsze już za nami - mówią z nadzieją pracownicy.

Rozmowa z Małgorzatą Kludzikowską, specjalistą od spraw marketingu w Veolii Transport Pomorze sp. z o.o.

Do redakcji "Dziennika Bałtyckiego" dotarła informacja o zwolnieniach grupowych w waszej spółce. Czy prawdą jest, że pracę ma stracić 50 osób?
Nie, to nieprawda.

Co jest powodem zwolnień?
Powodem zwolnień są złe wyniki finansowe spółki.

Jaki klucz obrała dyrekcja przy zwolnieniach?

Likwidacja danego stanowiska pracy oraz ocena pracowników.

Czy należy się spodziewać rezygnacji z kolejnych kursów na trasach obsługiwanych przez waszą firmę?
Liczba połączeń zależy od liczby pasażerów korzystających z nich.

Czy Veolia Transport Pomorze przymierza się do zakupu mikrobusów, aby na trasach mniej uczęszczanych utrzymać kursy na opłacalnym poziomie?
Spółka nie planuje zakupu małych autobusów.

Czy planuje się połączenie obu siostrzanych spółek i stworzenie jednej pod wspólną nazwą?
Owszem, jest planowane połączenie siostrzanych spółek Veolia Transport.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie