„Taśmy Dubienieckiego”: Nie odzyskał paszportu bo prokurator...

    „Taśmy Dubienieckiego”: Nie odzyskał paszportu bo prokurator nie chciał „zepsuć sobie kariery”?

    wie

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    - Stałem się zakładnikiem polityki i określonych awansów prokuratorów – powiedział mec. Marcin Dubieniecki

    - Stałem się zakładnikiem polityki i określonych awansów prokuratorów – powiedział mec. Marcin Dubieniecki ©Przemysław Świderski

    Zamiast rzeczywistych obaw dotyczących zagrożenia prowadzonego śledztwa – wyłącznie obawa przed reakcją przełożonych miała powstrzymywać prokuratora, który nie pozwolił oddać paszportu znanemu trójmiejskiemu adwokatowi, Marcinowi Dubienieckiemu. Tak może wynikać z opublikowanych przez portal gazeta.pl stenogramów nagrań przekazanych przez mecenasa.
    - Stałem się zakładnikiem polityki i określonych awansów prokuratorów – powiedział mec. Marcin Dubieniecki

    - Stałem się zakładnikiem polityki i określonych awansów prokuratorów – powiedział mec. Marcin Dubieniecki ©Przemysław Świderski

    Nieoczekiwany zwrot w sprawie postawionego w stan oskarżenia w piątek 29 grudnia mec. Marcina Dubienieckiego. Prokuratura informowała o tym, że jego grupa miała co najmniej 6,5 mln zł wyprać na Cyprze i Seszelach. Pieniądze pochodzić miały z PFRON, a fundusz wypłacał je spółkom - według śledczych - powiązanym z trójmiejskim adwokatem.

    Dopłaty na aktywizację niepełnosprawnych wynikać miały z zatrudniania „na papierze” tysięcy osób niewidomych i niedowidzących, a łączna kwota rzekomych wyłudzeń to 14,5 miliona złotych.

    Czytaj więcej o sprawie mecenasa Marcina Dubienieckiego



    „Ja mam określony pogląd w tej sprawie. To jest mój pogląd, który wyartykułowałem kilka razy wobec moich przełożonych. Prokuratura jest na zasadzie hierarchicznego podporządkowania. Mam czytelne stanowisko moich przełożonych, więc ja się nie wychylę. Nie chcę, że tak powiem, zepsuć sobie kariery. Nie chcę sobie, że tak powiem, no spowodować to, że przestałbym być naczelnikiem. To tyle. To jest w tym zakresie moje stanowisko.” - takie stwierdzenia - według portalu gazeta.pl - miał w nagraniach wypowiedzieć prok. Marek Sosnowski pełniący obowiązki naczelnika Wydziału do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Regionalnej w Krakowie, którego zwierzchnią instytucją jest Prokuratora Krajowa. Wypowiedź poprzedzona ma być rozmową z udziałem mec. Marcina Dubienieckiego, jego obrońcy – mec. Łukasza Rumszeka oraz prok. Sosnowskiego.

    - To nagranie dowodzi tego, że w tej sprawie organ prokuratorski nie kieruje się żadnymi merytorycznymi przesłankami, a jedynie przesłankami natury nieznanej procedurze karnej. Mówiąc wprost: stałem się zakładnikiem polityki i określonych awansów prokuratorów – powiedział w rozmowie z dziennikarzami portalu gazeta.pl mec. Marcin Dubieniecki.

    O komentarz dotyczący nagrań poprosiliśmy Prokuraturę Regionalną w Krakowie i Prokuratorę Krajową. Kiedy tylko otrzymamy odpowiedź opublikujemy ją tutaj.

    Zobacz też: M. Dubieniecki oskarżony. Obrońca: W toku postępowania wielokrotnie łamano prawo


    [TVN24]

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Widze to tak:

    Krol KiK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Pierwszy raz slysze o przypadku czajenia sie adwokata na potkniecie prokuratora i nagrywanie go w czasie pelnienia obowiazkow sluzbowych. To juz kuriozum, przeciez nie byli w lokalu "Sowa i...rozwiń całość

    Pierwszy raz slysze o przypadku czajenia sie adwokata na potkniecie prokuratora i nagrywanie go w czasie pelnienia obowiazkow sluzbowych. To juz kuriozum, przeciez nie byli w lokalu "Sowa i Przyjaciele". Gdzie adwokacka etyka? Klauzypelde chciwego na ekstra kase za nietypowa usluge powinny spotkac ciezkie konsekwencje do ktorych najlzejsza bylaby skarga do Rady Adwokackiej a skonczywszy na wyrzuseniu z palestry. Na razie prokurator wymiekl, lecz jak ochlonie to za lajdactwo konsekwencje powinny byc straszliwe. Zreszta "dzwiekowiec"moze byc pewny, ze spotka go prokuratorski ostracyzm.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo