Tamaryna cesarska z gdańskiego zoo znowu ma dziecko [ZDJĘCIA]

Kazimierz Netka
Chyba już nigdy nie będzie miała potomstwa - takie domysły snuli pracownicy gdańskiego zoo jeszcze około rok temu, odnośnie przyszłości tamaryny cesarskiej. Ta małpeczka, właśnie wtedy, przeżyła... cesarskie cięcie. Z jej brzucha lekarze wyjęli dwoje martwych młodych. Zabieg był konieczny, by ratować zwierzątko.

- O tym, że jest z nią źle, przekonaliśmy się po przeprowadzeniu badań aparatem USC, przez zaprzyjaźnionego lekarza, mającego lecznicę w Gdańsku Brzeźnie - wspomina Michał Targowski, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Wybrzeża w Gdańsku Oliwie.

Małpkę udało się ocalić. Operacja nie była łatwa, bo tamaryny to istotni niewielkie. Ważą mniej niż pół kilograma. Odżywiają się owadami i owocami, Spijają też nektar kwiatów. Ich naturalnym środowiskiem są lasy deszczowe w Ameryce Południowej - w dorzeczu Amazonki, na pograniczach Brazylii, Boliwii i Peru.

Młode, które przyszło na świat w gdańskim zoo, od razu przylgnęło do swej matki. Niewprawionemu obserwatorowi niełatwo zauważyć, że jest ich dwoje.

A skąd druga część nazwy: cesarskie? Od kształtu i wielkości wąsów, w które tamaryny wyposażyła natura. Te ozdoby są bardzo podobne do wąsów, które nosił… cesarz Wilhelm.

Gdańskie tamaryny mieszkają w zoo w ptaszarni – gadziarni.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie