Edukacja, egzaminy, testy próbne
    TESTY GDAŃSKIEGO WYDAWNICTWA OŚWIATOWEGO

    Przygotuj się z nami do TESTU ÓSMOKLASISTY 2018/2019!

    Rozwiń
    Edukacja, egzaminy, testy próbne
    Zwiń

    Przygotuj się z nami do TESTU ÓSMOKLASISTY 2018/2019!

    Sprawdź, co może pojawić się na egzaminach!

    Tajna Droga Zielona

    Tajna Droga Zielona

    Paweł Rydzyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Dziś mamy poznać propozycje władz Gdańska w sprawie finansowania budowy Drogi Zielonej. Wczoraj do późnego wieczora trwały w tej sprawie negocjacje między gdańskimi i sopockimi samorządowcami.
    W gdańskim Urzędzie Miasta ogłoszono wczoraj swoiste embargo na informacje o Drodze Zielonej. - Niczego się pan nie dowie, zanim nie przedstawimy propozycji Sopotowi - mówił Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Pawła Adamowicza.

    Marcin Szpak, wiceprezydent ds. gospodarczych, stojący na czele "grupy negocjatorów", także był tajemniczy. - Proszę nas zrozumieć i dać jeszcze jeden dzień. Powiem tyle, że na kolegium prezydenckim przedstawiliśmy szczegółowe analizy wraz z pomysłami rozwiązania tego problemu - powiedział nam Szpak.


    Również Paweł Adamowicz nie chciał zdradzić szczegółów. - Rozumiem dziennikarzy, ale proszę też mnie zrozumieć - powiedział. - Na kolegium przeanalizowaliśmy bardzo drobiazgowo kwestię budowy Drogi Zielonej i w ogóle obsługi komunikacyjnej hali po oddaniu jej do użytku. Od dawna było wiadomo, że najpierw powstanie hala, a potem Droga Zielona. Ona ma być i będzie, ale do jej wybudowania potrzeba czasu. Uchylam się od odpowiedzi, kiedy powstanie - dodał Adamowicz.

    Uchylił się też od odpowiedzi, czy i jakie pomysły dotyczące przebudowy osiedlowych ulic prowadzących do hali zostaną przedstawione Sopotowi. Przypomnijmy, iż przeciwko poszerzaniu ulic protestują mieszkańcy. A że z ich zdaniem trzeba się liczyć, potwierdził to sąd, który uznał, iż Stowarzyszenie Żabianka jest stroną w tej sprawie.

    Członkowie stowarzyszenia protestują m.in. przeciwko poszerzeniu ulicy Gospody oraz chcą, by dłuższy odcinek Drogi Zielonej niż obecnie się planuje był poprowadzony tunelem. Więcej o postulatach mieszkańców napiszemy w piątkowym dodatku "Trójmiasto".

    - Dobry dojazd do hali jest bardzo ważny. Szeroka arteria może rozładować ruch po imprezach nawet w ciągu kilkunastu minut - mówi Kazimierz Wierzbicki, prezes siatkarskiego klubu Trefl Gdańsk, który ma rozgrywać swoje mecze w nowym obiekcie.

    Sopoccy radni pod koniec czerwca zagrozili, że jeśli Gdańsk nie znajdzie pieniędzy na współfinansowanie budowy Drogi Zielonej, to wycofają uchwałę o zmianie granic miast. Jeśli uchwała będzie utrzymana, granica przebiegnie pośrodku hali. W innym przypadku obiekt znajdzie się w całości na terenie Sopotu.

    - Mam nadzieję, że władze Gdańska zrozumiały, że trzeba w końcu znaleźć jakieś źródło finansowania. Brak Drogi Zielonej podziała nieprawdopodobnie źle na prestiż hali. Rozumiem, że Gdańsk ma przed sobą wielkie inwestycje, na czele z Baltic Areną, ale jeśli w kwestii hali powiedziało się "A", to trzeba też powiedzieć "B" - powiedział Lesław Orski, sopocki radny PO.

    Tymczasem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie odpowiedziało wciąż na pismo Pawła Adamowicza do wicepremiera Grzegorza Schetyny, dotyczące kwestionowania przez MSWiA zasadności zmiany granic.

    - Nad odpowiedzią pracuje Departament Administracji Publicznej. Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, kiedy odpowiedź będzie - usłyszeliśmy w biurze prasowym MSWiA. Adamowicz stwierdza w piśmie m.in., iż gdańscy urzędnicy wielokrotnie kontaktowali się z resortem, "uzyskując zapewnienie o kompletności złożonej dokumentacji i braku zastrzeżeń do wniosku".


    Ile to kosztuje



    Stefan Grabski, gdański radny Prawa i Sprawiedliwości

    Przy negocjacjach dojazdu do hali Gdańsk był w trudniejszej sytuacji, prezydent Karnowski był przełożonym partyjnym Adamowicza. Karnowski szczycił się, że hala przysłoni postsocjalistyczne budynki w Gdańsku, co jest prawdą, jednak z drugiej strony nie wyraził zgody na dojazdy od strony hipodromu. Są za to plany poszerzenia ulic Rybackiej i Wejherta w Gdańsku Żabiance. One były już znacznie wcześniej, trochę o nich zapomniano i teraz mieszkańcy zostali zaskoczeni.

    Osłony dźwiękoszczelne mają być blisko okien, komunikacja z drugą stroną będzie trudna - to nie są szczęśliwe rozwiązania. Mieszkańcy poskarżyli się do Unii Europejskiej, która uwzględniła ich roszczenia i teraz bez ich zgody inwestycja będzie utrudniona. Na przyszłość trzeba traktować równo interes obu miast. Zwra-cam też uwagę, że hala miała kosztować 100 mln zł, z czego 50 mln miał dać Urząd Kultury Fizycznej i Sportu, a oba miasta po 25 mln.

    Teraz wiadomo, że hala ma kosztować 190 mln, a przypominam, że nie wiemy, ile wydano wcześniej, choćby na wykup gruntów. Skarbnik Gdańska informuje, że jeszcze ok. 90 mln zł pójdzie na wyposażenie hali - foteliki, klimatyzację itp. Biorąc pod uwagę, że przeprowadzamy inwestycję z Sopotem, boję się, że Sopot jej nie udźwignie.



    15 tys.

    widzów ma mieścić hala powstająca na granicy Gdańska i Sopotu. W 2009 r. będzie jedną z aren mistrzostw Europy koszykarzy, a dwa lata później - koszykarek

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo