reklama

Szara strefa w Polsce ma się tu dobrze. Tracą na tym cudzoziemcy

Katarzyna Paczewska
Katarzyna Paczewska
Zaktualizowano 
- Zarobki u was są wyższe. Każdy chciałby żyć lepiej. Czekam na decyzję, więc po cichu pracuję - mówi Oleg (imię zmienione).
- Zarobki u was są wyższe. Każdy chciałby żyć lepiej. Czekam na decyzję, więc po cichu pracuję - mówi Oleg (imię zmienione). Fot. 123RF.com/zdjęcie ilustracyjne
Liczba Ukraińców, wobec których stwierdzono nielegalne wykonywanie lub powierzenie wykonywania pracy i prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce wzrosła o 26 proc.

Nasi wschodni sąsiedzi są największą grupą ze wszystkich narodowości, które w Polsce działają w szarej strefie - w wielu przypadkach padają ofiarą nieuczciwych pośredników - często są to ich rodacy.

- W okresie styczeń-wrzesień 2019 r. ujawniliśmy 11 350 obywateli państw trzecich (tj. spoza UE), wobec których ustalono nielegalne wykonywanie pracy, powierzenie wykonywania pracy i prowadzenia działalności gospodarczej, w tym 10 456 obywateli Ukrainy. W analogicznym okresie 2018 r. było to w sumie 9340 obywateli państw trzecich, w tym 8295 obywateli Ukrainy, co oznacza wzrost o 26 proc. - podaje por. SG Agnieszka Golias, rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej.

Wiele nieuczciwych agencji wzmacnia szarą strefę

- Od stycznia do września ub.r. funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Bydgoszczy ujawnili 175 obywateli państw trzecich wobec których stwierdzono nielegalne wykonywanie pracy, powierzenie wykonywania pracy i prowadzenie działalności gospodarczej. Było to: 154 obywateli Ukrainy, 4 obywateli Bangladeszu, 4 obywateli Mołdawii, 3 obywateli Białorusi, 2 obywateli Gruzji, 2 obywateli Chin, 2 obywateli Uzbekistanu i 4 pozostałych obywatelstw - wylicza ppor. SG Dagmara Bielec-Janas, rzeczniczka Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej (Kujawsko-Pomorskie to teren służbowej odpowiedzialności NOSG). - W analogicznym okresie w 2019 r. ujawniono 105 cudzoziemców (87 obywateli Ukrainy, 6 ob. Gruzji, 5 ob. Białorusi i 7 innych).

Według Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii, na Ukrainie w 2018 r. 32 proc. pracowników nie miało oficjalnego zatrudnienia, a 45 proc. aktywnych zawodowo otrzymywało wypłatę w kopertach. Ukraińska szara strefa ma się dobrze też w Polsce. Coraz częściej tego procederu dopuszczają się nieuczciwi pośrednicy pracy z Ukrainy, którzy nielegalnie zatrudniają rodaków w naszym kraju.

- Obecnie rynek agencji pracy jest bardzo rozproszony, co sprzyja rosnącej liczbie nieuczciwych pośredników tworzących szarą strefę w Polsce. Na ogół są to małe podmioty z ukraińskim kapitałem zatrudniające pracowników bez umów. Innym z nielegalnych działań jest obchodzenie prawa przez nieuczciwych ukraińskich pośredników, którzy w swoich firmach zarejestrowanych na Ukrainie tworzą fikcyjne grupy udziałowców. Dzięki temu taka agencja nie tylko unika płacenia podatków, ale też jest w stanie zaproponować polskim pracodawcom konkurencyjne stawki za zapewnienie osób chętnych do pracy - potwierdza Piotr Zając, prezes Grupy Progress.

- Ukraińcy nierzadko ponoszą konsekwencje pracy w szarej strefie, mimo, że to oni są ofiarami - mówi Yuliia Novytska z Grupy Progress.

Ukraińscy pośrednicy działający nielegalnie pobierają od pracowników opłaty związane nie tylko ze znalezieniem im zajęcia, ale też legalizacją ich pobytu w Polsce, kolejną prowizję pobierają od pracodawcy. Zwerbowane osoby często nie są świadome, że padły ofiarą oszustów. Przyjeżdżają do Polski i rozpoczynają pracę bez jakiejkolwiek umowy lub pod „przykrywką” - na podstawie umów o dzieło, które nie gwarantują ciągłości pracy przez 6 mies. Nie dają też możliwości korzystania ze świadczeń medycznych. Nagminnie nie otrzymują oni także wynagrodzenia lub jest ono niższe niż się spodziewali.

Grzywna, wydalenie z Polski i zakaz ponownego wjazdu

Jeśli inspektor stwierdzi, że obcokrajowiec pracuje nielegalnie, grozi mu kara grzywny w wysokości 1000-5000 zł, może zostać zobowiązany do wyjazdu z Polski, może otrzymać zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski lub innych państw obszaru Schengen na okres 1 roku - 3 lat.

- Dbając o legalne zatrudnienie będziesz mógł korzystać z bezpłatnej opieki medycznej w przypadku choroby - przypomina cudzoziemcom Kamila Szlachetka z GP People. - Jeżeli zdarzy ci się w pracy wypadek i nie będziesz mógł pracować, dostaniesz zasiłek wypadkowy, którego będziesz mógł wykupić leki. Pracując legalnie, w przypadku złych, nieodpowiednich warunków pracy, możesz to zgłosić nie ponosząc konsekwencji.

Jak podała Straż Graniczna, tylko w pierwszych trzech kwartałach br. aż 15 606 Ukraińców wyjechało od nas na podstawie decyzji administracyjnych, obligujących ich do opuszczenia terytorium RP oraz innych umów i porozumień. Część z nich pracowała w szarej strefie lub werbowała do nielegalnej pracy tutaj.

Zdaniem Piotra Zająca werbowanie do nielegalnej pracy w Polsce przez obcokrajowców będzie się rozwijało chyba, że zostaną podjęte odpowiednie działania, w tym zmiany w prawie.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Materiał oryginalny: Szara strefa w Polsce ma się tu dobrze. Tracą na tym cudzoziemcy - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
B.

Rozmiar szarej strefy, świadczy o kondycji prawa oraz państwa.

Dodaj ogłoszenie