reklama

Szajka rozbita przez CBŚP miała dokonać co najmniej 300 oszustw "na wnuczka"

Jacek WiercińskiZaktualizowano 
Pięć osób podejrzewanych o dokonywanie oszustw metodą „na wnuczka” zatrzymali wrocławscy policjanci i CBŚP. Prowadzona przez warszawską prokuraturę sprawa ma jednak wymiar ogólnopolski, a nawet wręcz międzynarodowy - sprawcy wpadli bowiem w momencie, gdy dzwonili do potencjalnych ofiar w Niemczech.

Jak ustalili funkcjonariusze, obywatel polski, dwaj Niemcy i dwie osoby mające podwójne obywatelstwo polsko-amerykańskie w dniu zatrzymania wykonali dziesiątki połączeń - prób kolejnych oszustw. Wyposażeni byli w tablety ze specjalnym oprogramowaniem w formie mapy z zaznaczonymi adresami telefonów stacjonarnych pokrzywdzonych. Oprócz sprzętu elektronicznego, zabezpieczono przy nich także pieniądze: 17,2 tys. franków szwajcarskich, 13,9 tys. euro i 2900 zł.

Na razie piątka tymczasowo aresztowanych ma przedstawione dwa zarzuty dotyczące dokonania w Niemczech wyłudzeń „na wnuczka” na łączną kwotę prawie 50 tys. euro. Najprawdopodobniej jednak to dopiero początek.

- Sprawa jest rozwojowa, po analizie zgromadzonego materiału będą podejmowane decyzje o zatrzymaniu kolejnych osób - zaznacza Katarzyna Balcer, rzecznik prasowy CBŚP, która nie wyklucza, że ta sama grupa działała również na Pomorzu. - Podejrzewamy, że osoby te mogły mieć związek z około 300 oszustwami „na wnuczka” na terenie całej Europy. Na razie sprawdzamy to i zbieramy dowody. Czynności prowadzone są przy ścisłej współpracy z policją i prokuraturą niemiecką - dodaje.

Fale wyłudzeń „na wnuczka” pojawiają się na Pomorzu co jakiś czas. Coraz częściej, zamiast utartego schematu, oszuści korzystają z bardziej wymyślnych metod. Zdarza się np., że do seniora dzwoni osoba podająca się za członka rodziny, w nagłej potrzebie finansowej, a tuż po tym telefonie następuje kolejny, w którym inny rozmówca przedstawia się jako policjant lub oficer CBŚP tropiący szajkę kanciarzy. Jak wyjaśnia fałszywy funkcjonariusz, „jako materiał dowodowy musi zabezpieczyć” pieniądze, których się domagał fałszywy krewny.

jacek.wiercinski@polskapress.pl

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie