reklama

Spór o dłuższe dyżury ratowników w MSPiR. Wszyscy są za, tylko związek ma wątpliwości

Piotr KallalasZaktualizowano 
Od dwóch miesięcy trwa impas związany z wprowadzeniem 24-godzinnych dyżurów w Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa. Wdrożenie nowej organizacji czasu pracy miał zablokować jeden ze związków zawodowych, który utrzymuje jednak, że... są to dobre zmiany.

Przedstawiciele MSPiR od kilku lat zabiegali o wprowadzenie istotnych modyfikacji w funkcjonowaniu dyżurów dla inspektorów operacyjnych i ratowników linii brzegowej. Do tej pory pracownicy dyżurowali w systemie 12-godzinnym, co miało utrudniać organizację czasu pracy i stwarzało problemy kadrowe. Wreszcie dwa miesiące temu weszło w życie prawo, które umożliwia wprowadzenie nowego systemu i tym samym wydłużenie dyżurów.

- Wprowadzenie 24-godzinnych dyżurów jest możliwe na skutek wejścia w życie nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie morskim - mówi Rafał Goeck, rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. - Była opracowywana od czterech lat, a w tym procesie, co jest istotne, brali udział również nasi pracownicy.

Nowelizacja umożliwia wydłużenie dyżurów w przypadku pracy inspektorów operacyjnych, pracujących w Morskim Ratowniczym Centrum Koordynacyjnym w Gdyni oraz w Morskim Pomocniczym Centrum Koordynacyjnym w Świnoujściu, ale także ratowników linii brzegowej, działających łącznie w ośmiu placówkach.

Zaproponowane rozwiązanie zdecydowanie ułatwi zapełnienie grafików i, co równie istotne, nie wymaga włączenia dodatkowego finansowania. Ponadto wszyscy ratownicy będą mogli brać w cyklicznych ćwiczeniach i treningach podnoszących zdolności operacyjne jednostek i zwiększających bezpieczeństwo.

Zdaniem szefostwa MSPiR, obecnie wdrożenie w życie zapisów nowelizacji blokuje jednak jeden z trzech związków zawodowych, działających przy tej instytucji. Zgodę wyraziła zarówno Międzyzakładowa Komisja Solidarność Morskich Służb i Przedsiębiorstw Ratowniczych, jak i OPZZ Konfederacja Pracy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Problem ma dotyczyć trzeciego związku.

- Niestety od dwóch miesięcy nie możemy wprowadzić w życie modyfikacji ze względu na decyzję zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowych Oficerów i Marynarzy - podkreśla Rafał Goeck.

Udało nam się skontaktować z przedstawicielem zarządu tego związku. Przyznaje on, że proponowane zmiany są korzystne, a problem tkwi w dogadaniu się z MSPiR, z którym od kilku miesięcy związek jest w sporze zbiorowym.

- Oczekujemy przede wszystkim merytorycznej rozmowy i spełnienia oczekiwań wszystkich pracowników, także kwestii z poprzednich lat. Wszyscy powinni być traktowani na równi, a ich prawa muszą być respektowane. W każdej chwili jesteśmy gotowi do przeprowadzenia rozmów - powiedział Kazimierz Wójcik, przewodniczący OZZOiM.

Sytuacja wydaje się co najmniej zastanawiająca, również z innego względu. Pracownicy MSPiR, którzy działają we wspomnianym związku, są także za wprowadzeniem 24-godzinnych dyżurów.

- Wszyscy, a więc 55 osób, odpowiedziało się za wprowadzeniem zmian, a także większość pracowników MSPiR. Jesteśmy nadal otwarci na rozmowy ze związkiem - zapewnia Rafał Goeck.

Skoro wszyscy są za, to nadal pozostaje otwarte pytanie, dlaczego nie udaje się wprowadzić zmian.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Prof. Jacek Jassem: Czy amigdaliną można wyleczyć raka?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Popieram....OZZOiM !!!

Proszę redakcję o sumiennie zbieranie informacji od każdej że stron, nie od dziś wiadomo że załogi statków ratowniczych cały czas są dyskryminowane itp....

G
Gość

Może redakcja opublikuje wnikliwy artykuł o tym, dlaczego OPZZ Konfederacja Pracy z SAR nie podpisała się pod wnioskiem OZZOiM i Solidarności o wypowiedzenie sprzecznego z prawem zapisu układu zbiorowego? Ale taki artykuł byłby przecież "pod górkę" dyrekcji SAR. Zatem zdaje się nie ma co liczyć na rzetelność dziennikarską.

A może jednak?

P
Popieram OZZOiM
20 listopada, 9:32, Gość:

Ten artykuł to stek kłamstw ze strony dyrekcji i kierownictwa MSPiR. Nieprawdą jest, że wszyscy są za wprowadzeniem tych przepisów - te 55 osób to pracownicy MRCK, PCK i BSR czyli beneficjenci owej nowelizacji. Zapomniano wspomnieć o 170 pracownikach kadry obsadzających jednostki pływające, którzy są przeciw, gdyż są ustawicznie dyskryminowani. Dyrektor publikując te kłamstwa w mediach chce całą winę zepchnąć na związek zawodowy OZZOiM, a prawda jest taka że to on jest za to odpowiedzialny.

Artykuł bardzo nie żetony i nie prawdziwy. Zwykła próba wywarcia nacisku mniejszej, bardziej uprzywilejowanej grupy pracowników na pozostałych. Związek walcz tylko o równe traktowanie, czego dyrekcja i wąska grupa ludzi nie może zrozumieć. Smutne.

G
Gość

Ten artykuł to stek kłamstw ze strony dyrekcji i kierownictwa MSPiR. Nieprawdą jest, że wszyscy są za wprowadzeniem tych przepisów - te 55 osób to pracownicy MRCK, PCK i BSR czyli beneficjenci owej nowelizacji. Zapomniano wspomnieć o 170 pracownikach kadry obsadzających jednostki pływające, którzy są przeciw, gdyż są ustawicznie dyskryminowani. Dyrektor publikując te kłamstwa w mediach chce całą winę zepchnąć na związek zawodowy OZZOiM, a prawda jest taka że to on jest za to odpowiedzialny.

Dodaj ogłoszenie