reklama

Sławomir Peszko, piłkarz Lechii Gdańsk: Wrócimy na pozycję lidera

KMZaktualizowano 
Przemyslaw Swiderski
Sławomir Peszko rozpoczął sezon z wysokiego C, będąc wiodącą postacią gdańskiej Lechii w pierwszych kolejkach Lotto Ekstraklasy. Ostatnio pauzował z powodu kontuzji, jednak jest już bliski powrotu do gry.

"Peszkin" w zeszłym sezonie był mocno krytykowany i nie da się ukryć, że jego gra pozostawiała sporo do życzenia. W bieżących rozgrywkach od początku jednak spisywał się bardzo dobrze i w 5 spotkaniach, w których pojawił się na boisku, zaliczył 3 asysty. Niestety, w spotkaniu z Koroną Kielce (12 sierpnia) przytrafiła mu się kontuzja, po której wciąż nie wrócił do gry.

- Bardzo żałuję, ze doznałem kontuzji akurat w takim momencie, kiedy moja forma i dyspozycja drużyny były bardzo dobre. Ale taka jest piłka i na takie rzeczy jak urazy nie mamy wpływu. Jestem przekonany, że mój powrót do gry jest bliski, podobnie jak powrót zespołu na pozycję lidera - mówi skrzydłowy biało-zielonych na oficjalnej stronie Lechii.

Peszko pracuje indywidualnie z fizjoterapeutami Lechii i pali się do powrotu na boisko. Kiedy to nastąpi? Konkretna data wciąż nie jest znana, ale sam piłkarz chciałby zagrać już w najbliższym meczu z Cracovią (9 września). Co ciekawe, w procesie powrotu do zdrowia "Peszkin" korzystał z hirudoterapii, czyli leczenia pijawkami. - Leczenie pijawkami było tylko elementem dodatkowym, który miał na celu pozbycie się krwiaka. Moja kontuzja to jest przede wszystkim uraz mięśniowy, więc same pijawki tu nie pomogą. Potrzebne też były inne zabiegi - tłumaczy pomocnik Lechii.

Z powodu kontuzji 31-letniego piłkarz ominęło powołanie do reprezentacji Polski na mecz eliminacji do mistrzostw świata z Kazachstanem. - Byłem po rozmowach z trenerem Adamem Nawałką i wiem, że gdyby nie kontuzja, to dostałbym powołanie do kadry. Bardzo żałuję, że nie mogłem pojechać na reprezentację, ale nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki za chłopaków w spotkaniu w Astanie. Na Euro 2016 pokazaliśmy swoją wartość, graliśmy bardzo dobrze pod względem taktycznym, przede wszystkim w defensywie i mam nadzieję, że ten poziom utrzymamy także w eliminacjach - mówi Peszko.

Prezes PZPN: Wiele mocnych drużyn bardzo cierpiało w Astanie...

TVN24/x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kol

A gowno mnie to obchodzi,poziom sięga dna

Dodaj ogłoszenie