Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 10.04.2021 r. Biało-zieloni zagrają we Wrocławiu kolejny finał. Trwa walka o ligowe podium

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Fot. Przemysław Świderski
Lechia Gdańsk zmierzy się we Wrocławiu ze Śląskiem w kolejnym meczu o punkty w PKO Ekstraklasie. Początek spotkania dziś o godzinie 20. Transmisja w Canal+ Sport.

Mecz przyjaźni, ze względu na znakomite relacje fanów obu zespołów, będzie bardzo ważny, ale dla biało-zielonych wszystkie mecze do końca sezonu już takie będą. Lechia musi odrabiać starty punktowe, więc remisy lub porażki oddalają drużynę od podium. Gdańszczanie zajmują obecnie czwarte miejsce w tabeli i mają jeden punkt straty do Rakowa Częstochowa, ale rywale mają jeszcze jeden zaległy mecz do rozegrania. Trzeba też pamiętać, że tuż za biało-zielonymi jest Piast Gliwice, który w tym roku spisuje się znakomicie i też wszedł do gry o ligowe podium.

CZYTAJ TAKŻE: W jakim składzie zagra Lechia w meczu ze Śląskiem?

- Wykonaliśmy kawał dobrej roboty i to nie koniec. Może to banał, ale teraz dla nas każdy mecz to finał. Patrzymy na kolejne spotkanie, a ja wierzę w naszą drużynę i że z tym zespołem jesteśmy w stanie osiągnąć coś ciekawego – mówił nie tak dawno Łukasz Zwoliński, piłkarz Lechii, w wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego”.

Tak właśnie robią biało-zieloni, czyli nie patrzą od razu w kierunku podium, ale idą krok po kroku, aby do niego dotrzeć. I rzeczywiście każdy kolejny mecz ligowy traktują jak finał. Tak samo będzie we Wrocławiu. W poniedziałek gdańszczanie grali u siebie z innym zespołem z Dolnego Śląska, Zagłębiem Lubin i pewnie sięgnęli po komplet punktów. Śląsk będzie bardziej wymagającym rywalem. Wprawdzie ma problemy ze strzelaniem goli, ale dobrze radzi sobie w defensywnie. Drużyna z Wrocławia w tym roku straciła siedem goli, czyli dokładnie tyle samo co Lechia. Strzeliła za to tylko siedem bramek przy 12 zdobytych przez drużynę z Gdańska. Śląsk zagra zdeterminowany, bo jeśli przegra, to bardzo oddali się od ligowego podium. To pokazuje, że oba zespoły będą chciały w sobotę koniecznie sięgnąć po komplet punktów.

Co tym razem wymyśli Piotr Stokowiec, trener Lechii? Ostatnio zostawił na ławce rezerwowych Rafała Pietrzaka, co w tym sezonie wcześniej się nie zdarzyło. Tylko na końcowe minuty na boisku pojawił się Kenny Saief, a wciąż poza kadrą meczową pozostali Michał Nalepa i Joseph Ceesay. Być może ten ostatni znajdzie się już w kadrze meczowej na mecz ze Śląskiem. Po raz kolejny słabszy mecz zagrał Maciej Gajos, a z dobrej strony pokazał się Tomasz Makowski. Być może trener biało-zielonych zdecyduje się na trio Jan Biegański – Makowski – Jarosław Kubicki w środku pola, gdzie ten trzeci byłby najbardziej ofensywny. Kubicki w meczu z Rakowem był wyżej ustawiony i strzelił gola. Szkoleniowiec gdańskiego zespołu potrafi zaskoczyć składem i można spodziewać się różnych rozwiązań.

CZYTAJ TAKŻE: Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław NA ŻYWO

- Takie jest życie trenera, kiedy musi podejmować niepopularne decyzje jak posadzenie Rafała Pietrzaka na ławce rezerwowych, czy wcześniej przeniesienie Mario Malocy do drugiej drużyny. Żarko Udovicić też wrócił do gry mocno pracując na swoją pozycję. Cieszę się, że moje decyzje przyniosły pozytywny efekt. Nikomu nie zamykam drogi. Rafał jest bardzo dobrym zawodnikiem i myślę, że wróci na swoją pozycję, podobnie jak inni, którzy czekają na swoją szansę – na tym polega rywalizacja i na tym polegają moje dobre wybory - powiedział Stokowiec.

Śląsk też ma się zmieniać, bo po raz drugi zespół poprowadzi trener Jacek Magiera. Pracę we Wrocławiu zaczął od wygranej z Jagiellonią w Białymstoku i przeszedł na nowe ustawienie trójką obrońców.

- Ustawienie z trójką obrońców ćwiczyliśmy w tym tygodniu i poświęciliśmy na to dwa treningi. Wiedzieliśmy z kogo będziemy mogli skorzystać. Jestem zadowolony, że drużyna grając w tym systemie, odniosła pierwsze zwycięstwo pod moją wodzą – podkreślił trener Magiera, ale nie ma pewności, że Śląsk podobnie zagra w meczu z Lechią.

Pewne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Zagłębiem Lubin. Drużyna trenera Piotra Stokowca utrzymała miejsce tuż za ligowym podium

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie