reklama

Skórnicki: Liczy się ambicja

Janusz WoźniakZaktualizowano 
Rozmowa z Adamem Skórnickim, żużlowcem Lotosu Gdańsk

Skończyły się żarty, zaczęły się schody. Teraz czas na baraż.
Zawsze staram się myśleć pozytywnie i być optymistą. Teraz jest podobnie, chociaż wolałbym - pewnie jak wszyscy koledzy - aby przed tak ważnymi meczami zgadzał nam się stan kasy w rozliczeniach z klubem. Górę muszą jednak w tych meczach wziąć sportowe ambicje i sądzę, że tych nam nie zabraknie. A forma? Zobaczymy, akurat w tym sezonie we Wrocławiu jechało mi się dobrze.

Spodziewa się pan jakiś niespodzianek, jeżeli chodzi o tor we Wrocławiu?
W zasadzie przygotowanie tego toru nie zmienia się od lat. To jest taki tor, że trzeba się szybko zabrać na stracie, a później nie dać wyprzedzić na dystansie.

Lotos wydaje się być silniejszy kadrowo.
Nie wiem kto jest mocniejszy kadrowo, kto finansowo, a kto ma większe długi. W tym dwumeczu łatwo nie będzie żadnej z drużyn. Najpierw będzie 15 wyścigów we Wrocławiu, a później 15 w Gdańsku. Potrzebna będzie dobra forma, sprzęt i zwykłe sportowe szczęście. Jak nie uda się we Wrocławiu wygrać, to nawet minimalna porażka, do 6 punktów, nie zabiera nam szans w dwumeczu. Osobiście sądzę, że będziemy w nim lepsi.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie