Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Samorządowcy sprzeciwiają się organizacji wyborów prezydenckich 10 maja. "To niemożliwe ze względu na bezpieczeństwo"

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
Robert Wozniak/ Polska Press
Samorządowcy sprzeciwiają się organizacji wyborów prezydenckich w zaplanowanym terminie, czyli 10 maja 2020 roku. Wszystko przez pandemię koronawirusa. Politycy PiS twierdzą, że wybory muszą odbyć się w maju, z kolei minister zdrowia przekonuje, że ostateczną decyzję będzie można podjąć dopiero za kilka tygodni.

Unia Metropolii Polskich, Związek Miast Polskich czy Związek Gmin Wiejskich RP - między innymi te organizacje zrzeszające samorządowców stanowczo sprzeciwiają się organizacji wyborów prezydenckich 10 maja.

Związek Miast Polskich ocenia, że realizacja przygotowań do majowych wyborów jest "praktycznie niemożliwa".

- Uważam, podobnie jak absolutnie większość włodarzy miast w Polsce, że zrobienie wyborów 10 maja jest niemożliwe ze względu na bezpieczeństwo – powiedział w rozmowie z rp.pl prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. – Zadaję rządowi pytania, w jaki sposób bezpiecznie przeprowadzić te wybory, jak zorganizować komisje wyborcze, jak fizycznie to zorganizować. Wysłaliśmy takie pismo. Moim zdaniem pod względem czysto organizacyjnym, nie mówiąc już o konstytucji, tych wyborów zorganizować się nie da – ocenił Trzaskowski.

O przełożenie wyborów apelują też prezydenci mniejszych miast. "Jako prezydent miasta czuję odpowiedzialność za zdrowie mieszkańców Białej Podlaskiej. (...) Przeprowadzenie wyborów 10 maja stanowi poważne zagrożenie nieuzasadnionego narażanie zdrowia i życia obywateli i za konieczne uważam przeniesienie ich na termin późniejszy" - napisał w liście do premiera prezydent Białej Podlaskiej Michał Litwiniuk. Zwraca on uwagę również na inne problemy - m.in. brak chętnych do pracy w komisjach wyborczych.
Według Litwiniuka w Polsce powinien obowiązywać stan nadzwyczajny, "którego konsekwencją byłoby przesunięcie terminu wyborów".

Póki co PiS nie chce słyszeć o zmianie daty wyborów. - Nie widzę dziś powodu, aby egzaminy maturalne czy wybory prezydenckie się nie odbyły - przekonywał we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

- W mojej ocenie nie będzie problemów z zapewnieniem obsady w komisjach wyborczych. A jeśli będzie, to będziemy musieli się z tą sytuacją zmierzyć - stwierdził w rozmowie z RMF wiceszef MSWiA Błażej Poboży.

O możliwość przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja pytany był niedawno minister zdrowia. - (...) Poczekajmy jeszcze dwa tygodnie. Zobaczymy, jak będzie wyglądała krzywa, ile będziemy mieli chorych, ile będziemy osób w szpitalu. Będziemy mogli bliżej coś powiedzieć - stwierdził Łukasz Szumowski w Polsat News.

Skąd taka determinacja polityków PiS, by przeprowadzić wybory, mimo pandemii koronawirusa? Odpowiedzi można szukać w sondażach. Jeśli wybory prezydenckie odbyłyby się podczas epidemii, Andrzej Duda wygrałby w I turze - zdobyłby aż 65 proc. głosów, jeśli wybory zostałyby przesunięte urzędujący prezydent uzyskałby 44 proc. - wynika z sondażu Kantar dla "Gazety Wyborczej".

W czwartek o północy upłynął termin na zgłaszanie kandydatów w wyborach prezydenckich. W sumie komitety wyborcze zgłosiły do PKW 19 kandydatów. Nie wszyscy jednak zebrali wymaganą liczbę podpisów, czyli 100 tys. PKW będzie musiała odrzucić ich kandydatury, ale jak podaje RMF, komitety będą zaskarżały tę decyzję do Sądu Najwyższego powołując się na wywołany epidemią koronawirusa brak możliwości prowadzenia zbiórki.

Sztab Andrzeja Dudy złożył w PKW najwięcej, bo aż 2,2 mln podpisów. Kandydatce Koalicji Obywatelskiej Małgorzacie Kidawie-Błońskiej udało się zebrać 512 tysięcy podpisów. 300 tys. podpisów złożył komitet Krzysztofa Bosaka (Konfederacja). Niewiele mniej zebrał kandydat Lewicy Robert Biedroń (285 tys.). Kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz złożył 180 tys. podpisów, a Szymon Hołownia ok. 150 tys. Stanisław Żółtek i Marek Jakubiak deklarują, że również zebrali ponad 100 tysięcy podpisów. Teraz podpisy będą weryfikowali urzędnicy PKW.

Epidemia nie gaśnie. Covid atakuje serce

Wideo

Materiał oryginalny: Samorządowcy sprzeciwiają się organizacji wyborów prezydenckich 10 maja. "To niemożliwe ze względu na bezpieczeństwo" - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obywatel

ja jako obywatel tez się sprzeciwiam i jeśli będą mimo wszystko oświadczam, że nie pójdę.

Dodaj ogłoszenie