Są zarzuty dla Marcina P. Prezes Amber Gold podrobił dokumenty?

Łukasz Kłos
Przemek Świderski/Dziennik Bałtycki
Prezes Amber Gold Marcin P. usłyszał zarzuty, związane m.in. z fałszowaniem dokumentów bankowych i poświadczeniem nieprawdy. Trwa przesłuchanie szefa Amber Gold.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku przedstawiła zarzuty prezesowi Amber Gold, Marcinowi P. To efekt ostatnich działań operacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz specjalnego zespołu powołanego w prokuraturze.

Treść zarzutów zostanie podana po przesłuchaniu Marcina P. Szef Amber Gold pojawił się w prokuraturze w towarzystwie adwokata. Nie chciał rozmawiać z dziennikarzami - podała PAP.

Jak ustaliliśmy prokuratura podejrzewa Marcina P. o podrobienie dokumentów. Chodzi o rzekome potwierdzenia przelewów na łączną sumę 50 mln zł. Pieniądze miały pokryć udziały w bliźniaczej spółce względem Amber Gold Sp. z o.o. - niedawno powstałej Amber Gold S.A. W praktyce ta ostatnia, choć podobna z nazwy, jest zupełnie inną firmą. Pieniądze za które pokryto udziały miały być przelane z prywatnych kont Katarzyny i Marcina P. Na potwierdzenie transakcji do akt Amber Gold S.A. jakie znajdują się w KRS dołączono druki, wyglądające na bankowe potwierdzenia dokonania przelewu. Tymczasem bank, z którego miała wypłynąć suma stwierdził, że druk jest fałszywy. Wskazywać na to ma unikalny numer referencyjny, który odnosi się do zupełnie innej transakcji i osoby.

Afera Amber Gold: Tylko postępowanie upadłościowe szansą dla klientów na odzyskanie pieniędzy?
Wkrótce pojawiły się pogłoski, że w ten sposób mogło dojść do wyprowadzenia kapitału. Marcin P. przyznał bowiem w jednej z rozmów z dziennikarzami, że pieniądze na pokrycie udziałów pochodziły właśnie z Amber Gold Sp. z o.o. Kontrolowany przez niego parabank (szczycący się intratnymi "lokatami w złoto") miał jemu oraz jego żonie udzielić... pożyczki na łączną wysokość 50 mln zł. Gdzie teraz znajdują się te pieniądze? Sprawdzenie tego, to jedno z zadań jakie postawili sobie śledczy w ostatnich dniach.

Jak nieoficjalnie słyszymy dotychczasowe ustalenia śledczych wskazują, iż Marcin P. mógł - delikatnie mówiąc - "mijać się z prawdą" deklarując, że Amebr Gold dysponuje sporym zapasem złota. Ile dokładnie kruszcu spółka zgromadziła? Powinno wyniknąć z analizy dokumentów zabezpieczonych podczas dzisiejszego przeszukania.

- To już nie setki czy tysiące stron dokumentów, ale terabajty danych - zapewnia jeden z funkcjonariuszy związanych ze śledztwem. - Analiza tego zajmie sporo czasu.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij, zarejestruj się i w sierpniu korzystaj za darmo: www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Amber G.

Z ty, że dozorca małpiego pochodzenia oraz właściciel znaczka Zawsze Dziewicy w klapie zwrócą te hojne datki, a przedstawiciel mitologii katolickiej już nie :(

m
mariano

Mamy Polskę ,,prawa" kraj szerokich ,,możliwości" jak mawiał jeden z byłych prezydentów, a tu recydywista zakłada złodziejską spółkę, która już na starcie ma cel okraść ludzi zgodnie z litera prawa. Teraz ,,wspaniały" niezawisły sąd będzie miał ,,pracy" na kilka lat, aby w końcu umorzyć proces z powodu, albo ,,niskiej szkodliwości społecznej" albo z powodu nie wystarczających dowodów, a podatnik z braku innej możliwości musi na takie tałatajstwo płacić ostatnie pieniądze. Wstyd.

???

a kiedy zarzuty dla Donald Thuscke i syna oszusta i pazernego zlodzieja?

G
Gość

Riposta godna nagrody Nobla albo inszego Pulitzera :)

k
kkk

A zapobiegliwy prezes Amber Gold sprytnie pogodził te dwie kwestie. Był tak hojny, że obdarował i kościół i małpy w zoo.

G
Gość

Nie znaczek Matki Boskiej w klapie ani milionowy datek na świątynię czyni człowieka chrześcijańskim wyznawcą - podobnie jak ślub kościelny po 27 latach pożycia małżenskiego, a zawarty tuż przed... wyborami.

Osobiście wolę mitologię katolicką niż... gorylą czyli pochodzenie od małpy.

K
Ks Mariusz

Przecież ten szanowny obywatel to wyznawca mitologii katolickiej a jak wiadomo, nikt kto wierzy w boga w chmurach nie czyni bliźniemu co tobie nie miłe!!! Kłamstwo i jeszcze raz ateistyczny atak na mitologie katolicką!!!

l
lucyper

z taka kasa kupi kazdego prawnika,sedziego i prokuratora

C
Colombo

W czyim interesie działa prokurator, że wobec Plichty i jego żony nie zastosował tymczasowego aresztowania. Wygląda na to, że czegoś się boi. Skoro Plichta kasę przeznaczył na małpy w ZOO, Kościół czy film o skoczku Wałęsie, to może......? Śledczy powinni zadziałać tak jak ich koledzy z Poznania w 1993 roku w sprawie afery Biura Prawnego "MAAD". W tej sprawie cała trójka wspólników, w tym niedoszły sędzia Adam Berny została ulokowana na kilka lat w więzieniu. A ten za to, że mataczy, kłamie, wprowadza w błąd agentów ABW i prokuratorów dostaje tylko dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Co na to minister sprawiedliwości? Jak nie wiedzą co mają czynić, to niech poduczą się na aktach sprawy karnej w sprawie MAAD-u. Na koniec: Plichta i jego żona powinni w trakcie trwania śledztwa tak długo siedzieć w pierdlu, aż nie ujawnią gdzie i na co poszła cała kasa, a organa ścigania jej nie zabezpieczą na rzecz pokrzywdzonych, którzy niekiedy utracili oszczędności całego życia. Czyżby nazwisko Tuska poraziło wszystkich śledczych. A może wśród nich jest taki, który ma odmienną receptę?

J
Jazon

W Polsce wszystko jest "porąbane" nawet to, że wszyscy już na pamięć znają gębę Plichty, a od dzisiaj jako osoba z zarzutami, ale jeszcze nie skazana ma przesłonięte oczy w celu ochrony wizerunku.

M
Myślącysobie

Ludziom należy jakoś pokazać,że nikt nie stoi ponad prawem. Finał będzie taki,że po wieloletnim śledztwie i procesach pan Plichta dostanie kolejny wyrok w zawieszeniu.Tymczasem wyprane pieniądze są tam gzie miały być.

J
Janek

h******www.mamprawnika.pl/o-nas

B
Balzac

Z dużej chmury mały deszcz. Tam gdzie kasa to ikomu włos z głowy nie spadnie. Szczególnie w Gdańsku.

J
JASNOWIDZ Z CZŁOCHOWA

Niech zięć pomoże

P
Piotrek

Zostawcie go syn premiera Michał Tusk współpracował by tylko z uczciwym człowiekiem to wszystko kłamstwo. To sprawka wrednych PISIORÓW. Dajcie spokój temu. Czego nie zrobia by chociaz przywalic się do PO. Wstyd mi za was.

Dodaj ogłoszenie