Rzecznik Starogardu z misją

    Rzecznik Starogardu z misją

    Jacek Legawski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Samorząd Starogardu Gd. nie miał dotąd rzecznika prasowego, przez 19 lat nie był widocznie potrzebny. Teraz jest i Edmund Stachowicz, prezydent miasta ogłosił konkurs na to stanowisko.
    Wymagania konieczne są typowe: wykształcenie wyższe, minimum pięcioletni staż pracy i udokumentowane doświadczenie w kontaktach z mediami. Reszta, jak doskonała znajomość przynajmniej jednego języka obcego - angielskiego lub niemieckiego, doświadczenie w pracy rzecznika prasowego czy bezpośrednio w mediach (pisanie tekstów) jest już tylko pożądane.

    Dlaczego tak nagle zdecydowano się na poszukiwanie rzecznika prasowego? Zbigniew Torowski, sekretarz miejski, wyjaśnia, że takie stanowisko jest od wielu lat w regulaminie funkcjonowania urzędu.

    - Edmund Stachowicz, prezydent miasta, od początku swojego urzędowania doceniał znaczenie polityki informacyjnej i chce ją powierzyć specjaliście - mówi Zbigniew Toporowski.

    Sekretarz od razu dementuje plotki, że ów konkurs został ogłoszony dlatego, że wcześniej był kandydat. Przy innych konkursach również byli teoretycznie pewniacy, a je przegrywali. Samorząd po prostu jest zmuszony szukać osoby, która by koordynowała politykę informacyjną miasta, przygotowywała biuletyn informacyjny gminy i organizowała konferencje prasowe.

    - Dotąd sporo z tych zadań wykonywała pracownica Urzędu Miejskiego, pani Izabela Gawlik - dodaje sekretarz. - Tymczasem wygrała ona konkurs na stanowisko zastępcy kierownika Urzędu Stanu Cywilnego i odchodzi. Zwalnia tym samym m.in. stanowisko redaktora naczelnego biuletynu samorządowego.

    Zdaniem sekretarza, najlepiej byłoby, gdyby pierwszym rzecznikiem prezydenta została osoba znająca lokalne realia, ale tu nie ma preferencji. Musi ona przede wszystkim spełniać warunki konieczne zawarte w ogłoszeniu o konkursie. Każde od nich odstępstwo spowoduje, że nie zostanie zakwalifikowana do dalszego etapu, czyli rozmowy z komisją konkursową i - na końcu - z prezydentem. Sekretarz unika wypowiadania się na temat ewentualnych zarobków przyszłego rzecznika. Mówi jedynie, że jest to funkcja, czyli musi być przyzwoicie opłacana. Zbigniew Topo-rowski jest przekonany, że pierwszą konferencję prasową pierwszy rzecznik zorganizuje jeszcze przed wakacjami.

    Dodajmy, że rzecznik prasowy urzędu to nie nowość w pomorskich samorządach. Stanowiska takie utworzono m.in. w urzędach miast w Elblągu, Pruszczu Gd., Słupsku, Ustce, Kościerzynie czy Darłowie. Rzeczników mają także starostwa, np. w Słupsku i Lęborku.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo