Rugbiści przed batalią o wielki finał

Adam Mauks
W meczu Arka - Lechia emocji i walki nie zabraknie
W meczu Arka - Lechia emocji i walki nie zabraknie Grzegorz Mehring
To będzie mecz, na który już ostrzą sobie zęby kibice rugby w Trójmieście. W sobotę, 4 czerwca, o godz. 17 na stadionie rugby przy ul. Kazimierza Górskiego w Gdyni piętnastka Arki podejmie gdańską Lechię. Stawką meczu będzie finał mistrzostw Polski.

Przypomnijmy, że w półfinałach biorą udział cztery najlepsze zespoły sezonu zasadniczego. Rozgrywany jest tylko jeden mecz na stadionie zespołu, który zajął wyższe miejsce w tabeli. W drugiej parze zagrają Budowlani z Łodzi i Lublina.

Finał mistrzostw Polski zaplanowano na 19 czerwca, mecz o trzecie miejsce - zagrają w nim przegrani z półfinałów - dzień wcześniej. Gospodarzami także będą drużyny, które po sezonie zasadniczym były wyżej w tabeli ekstraligi rugby.

W finale na pewno zagra jedna z trójmiejskich drużyn. W drugiej parze faworytem będą obrońcy tytułu Budowlani Łódź. Kto będzie lepszy w Gdyni? Obie ekipy pilnie przygotowują się do tego meczu.

- To prawda, ale nie chcemy za wiele mówić, żeby nie ujawnić swoich atutów - mówi "Dziennikowi" Marek Płonka, II trener Lechii. Biało-zieloni mają zamiar wyjechać na krótkie zgrupowanie, ale trener nie chce zdradzić gdzie.

- Zdajemy sobie sprawę, że doskonale znamy się z Arką, ale będziemy starali się ich czymś zaskoczyć, oni pewnie też - dodaje Płonka.

Dziś wiadomo, że Lechię wspomoże w meczu z Arką David Chartier, obrońca i świetny kopacz z Francji, który gra w reprezentacji Polski. Niewykluczony jest udział w tym spotkaniu grającego w Irlandii Rafała Sajura. O ewentualnych pozostałych wzmocnieniach lechiści nie chcą mówić.

W Gdyni także pełna mobilizacja, ale także bez przesadnej wylewności, jeśli chodzi o informacje.

- Jest fajnie, bo ciężko pracujemy, chcemy poprawić wytrzymałość - mówi Paweł Dąbrowski, gracz II-III linii młyna. - Mecz z Budowlanymi w Łodzi pokazał, że w końcówkach brakuje nam siły i świeżości. I nad tym pracowaliśmy w poprzednim tygodniu, teraz mamy zajęcia wyłącznie z rugby - dodaje popularny "Żuber". Można się spodziewać, że Arka także wzmocni się przed meczem z Lechią i najprawdopodobniej będzie to kierunek francuski.

W Arce swój występ zapowiadają dwaj Ukraińcy, którzy już kibicom dali się poznać z dobrej strony. Pierwszy to gracz ataku Siergiej Garkawyj, drugi to zawodnik II-III linii młyna Aleksandr Łomakin.

- To bardzo fajny gość, takiego zawodnika potrzebowaliśmy, bo wykonuje bardzo dobrą pracę na boisku - dodaje Dąbrowski.

Rok temu w półfinale Lechia pokonała w Gdańsku Arkę 18-12.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie