Roman Gałęzewski: Inwestor Stoczni Gdańsk ma pieniądze ROZMOWA

Jacek Klein
Wojciech Barczyński/ archiwum Polskapresse
Nie ma już praktycznie szans na porozumienie akcjonariuszy Stoczni Gdańsk. Czy to jej koniec? Z Romanem Gałęzewskim, szefem stoczniowej Solidarności, rozmawia Jacek Klein

Minister skarbu i szef ARP mówią, że nie będą już angażować pieniędzy w stocznię. Co to oznacza dla firmy?

Przecież ukraiński właściciel nie oczekuje pieniędzy publicznych. Chce, aby agencja umożliwiła mu zaangażowanie własnych kapitałów. Agencja pożyczyła kilka lat temu stoczni 150 milionów złotych, zrobiła zastaw na głównych halach, w tym hali K1. Właściciel chce tylko, aby go zdjęła, przeniosła na inne niewykorzystywane nieruchomości. To pozwoli na dysponowanie majątkiem produkcyjnym i kontynuowanie produkcji, która przynosi zyski. Nikt nie chce pieniędzy od państwa.

Załóżmy, że nawet na ten warunek nie przystanie i negocjacje zakończyły się fiaskiem. Stocznia nie ma wyjścia i upadnie?

Uważam, że ukraiński inwestor jest w stanie samodzielnie udźwignąć finansowanie, jeśli mu się to umożliwi. Nie wierzę, że się wycofa ze stoczni, ponieważ oznaczałoby to stratę zainwestowanych już w modernizacje, przekształcenia w stoczni kilkuset milionów złotych. Byłby jedynym stratnym. Decyzja zakomunikowana przez ministra i prezesa ARP, według mnie, oznacza tylko tyle, że powiedzieli głośno, co robią od sześciu lat, czyli - szkodzą stoczni.

Rozmawiał: Jacek Klein

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zwiazkowiec

nalezy sprzedac hale a potem kupic co przyniesie zyski i kapital

n
nie koniecznie wredny

Ja choć nie walczyłem o tzw. demokrację, upadłosći i likwidację mam za sobą,nie było na chleb i zycie,dlatego jestem przeciw;popmowaniu pieniędzy w prywtny zakład, który nie ma szans na dalsze istnienie a pomoc ma iść z moich podatków. Nie słyszałem o obiniżeniu pensji zarządu,działaczy zw.zawodowych oni maja sie dobrze.Dlatego jestem przeciw i nie jestem wrednym narodem.

S
Stoczniowiec

Zna się na wszystkim.

B
Bogdan Papis

pewnie niech upadają kolejne zakłady pracy,każdy kogo to nie dotyczy wypowiada się krytycznie ,ale kiedy będą likwidowac wasze zakłady pracy i nie będziecie mieli na chleb ,to wtedy co będziecie pisac.

A
AJB

... w przyrodzie nie występuje!
Tak jest!Leming łykający wszystko co mu ściemni jego ryży i załgany idol i wciśnie w wole niczym gęś kluchy Panu to mówi!

G
Gdanszczanin

Panie Galezewski,wodę z mózgu robi Pan stoczniowcom,ale opinii publicznej to się nie uda,chyba ,ze są to PiS-ory,którzy we wszystko wierzą co powie "Jarosław Polskę Zbaw",oraz solidarność.Zdjęcie zastawu z zastawionych obiektow i przeniesienie na inne spowoduje straty Skarbu Państwa! I słusznie Rzad na to się nie zgadza.Czas najwyższy przestać dotować politykierów.

F
Ferdek

Jeżeli właściciel ma pieniądze , to ja się pytam o co chodzi? Jezeli chcą gwarancji od ARP to taka gwarancja , również są pieniądze z budżetu i na ten ,,myk" nie powinno być zgody.Uważam że czas już nadszedł aby sprawę skończyć stosownie do systemu ekonomicznego jaki zapanował po 1989 r.

k
koniec

prawo i sprawiedliwość odstąpi parę miejsc w sejmie
parę posłów pis ze stoczni ma

R
Rympałek

Jak syndyk sprzeda MOSTOSTAL CHOJNICE kto będzie pracował na utrzymanie stoczni gdansk

Ś
Światowid

Gałęzewski i Guzikiewicz grają wyłącznie o własny interes, po upadku stoczni spawacze znajdą pracę, albo za płotem w Remontowej, albo w Gdyni, a związkowcy zostaną na lodzie, bo niczego nie potrafią.

P
Podatnik

Dlaczego mamy utrzymywać tych nierobów i nierentowną stocznie?

o
obywatel

I tak do "usranej śmierci" wiecznymi i nie zatapialnymi szefami Solidarności ci dwaj w/w typy. I tak od lat wymieniają się tym stanowiskiem!!! A zakład pracy finansuje tę ich "działalność społeczną" Jak długo będziecie tę fikcję prowadzić?

Dodaj ogłoszenie