Remont na drodze nr 214, na trasie z Lęborka do Łeby. Będą utrudnienia na drodze!

Edyta Litwiniuk
Archiwum
Najprawdopodobniej już pierwszego października rozpocznie się remont mostu na drodze wojewódzkiej nr 214 w miejscowości Białogarda. Droga łączy Lębork z Lebą. Szykują się spore utrudnienia dla kierowców.

- Most już prosił się o remont - twierdzą drogowcy i dodają, że był w tak kiepskim stanie, że groziło mu zamknięcie. Na szczęście Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku znalazł środki na jego przebudowę. - Ten przepust był już w tak złym stanie, że ciężko mówić o remoncie. To będzie zupełnie nowy most - mówi Grzegorz Stachowiak, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku. Stachowiak wyjaśnia, że istniejący przepust zostanie wymieniony na wykonany z blachy falistej. Wszystko będzie obsypane gruntem, wymieniony będzie też odcinek nawierzchni nad mostem.

Ze względu na szeroki zakres prac droga będzie zamknięta, a kierowców czekają objazdy. Dla pieszych powstanie kładka.
- Wartość prac to ok. pół miliona złotych - mówi Stachowiak i podkreśla, że trzeba cieszyć się, że udało się znaleźć na inwestycję środki. - 300 tys. zł to wkład własny województwa, a 200 tys. zł to subwencja z Ministerstwa Transportu.

Wykonawca inwestycji - firma PBD ze Starogardu Gd. - zapewnia, że zakończenie prac jest przewidziane na 10 grudnia.

Robotnicy powinni zacząć przebudowę mostu w Białogardzie od początku października. Z naszych informacji wynika jednak, że termin może się trochę opóźnić, bo firma czeka na elementy do budowy przepustu. Choć prace potrwają do grudnia, to wykonawca deklaruje, że ruch będzie utrudniony tylko przez miesiąc.

Większe utrudnienia czekają na samych kierowców na trasie do Łeby. Jadąc drogą woj. nr 214 od Lęborka, będą musieli ominąć Białogardę, czyli już za Krępą Kaszubską skręcić na Lędziechowo, potem Łebień, Maszewko i drogą woj. nr 213 dojechać do Wicka.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

U
Użytkownik drogi

Ten objazd to jest jeden koszmar. Chciałabym wiedzieć kto zapłaci za uszkodzenie auta? Rzeczą zrozumiałą jest, że most trzeba wyremontować, ale to nie nastąpił kataklizm tylko było już dużo wcześniej wiadomo, że trzeba będzie most naprawić,
dlatego też należało przygotować jakiś nie luksusowy ale poprawny objazd.
W dzień jeszcze jako tako można ominąć te dziury. Wieczór szybko zapada i jest ciemno i tak nie dalej niż wczoraj o 18-tej godzinie przy mijance jadąc z prędkością 30 km/godz wpadłam w dziurę. Na szczęście nic się nie stało - ale co będzie się działo na tym objeździe jak przymrozi i spadnie śnieg. Przykro mi ale to nie mieści się w mojej wyobraźni. Proponowałabym aby ktoś kto podjął taką decyzję pojeździł tam sobie ale swoim nie służbowym autem wcześnie rano lub po zmierzchu jak pada deszcz ze śniegiem. Życzę szczęśliwej podróży.
A tak na marginesie - kiedyś był zatrudniony dróżnik, miał kosę i kozę. Drogi były posypane, pobocza obkoszone a rowy czyste. Dzisiaj jedzie maszyna za maszyną - koszt wielki a efekt słaby. Jeżeli nie ma pieniędzy to postawcie pracownika z łopatą i niech zasypuje przynajmniej te głębokie dziury.

d
dojeżdżająca Łeba-Lębork

Kilka dni w tygodniu jeżdżę tym nieszczęsnym objazdem. Oznaczeń można się nauczyć szybko, ale z dziurami, na tak długim odcinku, już nie jest tak różowo. Droga jest wąska i kręta, a auta powyżej 3,5 t (które powinny jeździć inną - dłuższą trasą) skracają sobie drogę i nie przejmują się mijanymi osobówkami. Pobocza na tej trasie też wołają o pomstę do nieba - z reguły w ogóle ich nie ma. W godzinach szczytu droga jest bardzo ruchliwa, a o tej porze roku, kiedy pada deszcz/śnieg i o 16.30 zapada noc, o nieszczęście nietrudno. Co bardziej niecierpliwi, spieszący się do pracy lub z pracy wyprzedzają przed zakrętami kolumny po 3-4 auta na raz. Jestem w ciąży i wsiadam do auta z duszą na ramieniu. Nie wspomnę o zawieszeniu auta, które cierpi, jak również dodatkowych cennych minutach straconego dnia i dodatkowych dziesiątkach kilometrów, za które słono płacę na stacjach benzynowych.

Pytam się: KIEDY TEN KOSZMAR SIĘ SKOŃCZY???

Dodaj ogłoszenie