Rekrutacja na studia budzi wątpliwości. Ci, którzy nie dostali się na wybrany kierunek, przyczynę widzą w kandydatach... z zagranicy

Monika Jankowska
Monika Jankowska
123rf
Kolejne uczelnie ogłaszają listy zakwalifikowanych na studia. Głównym kryterium przyjęcia jest matura – a ta, choć w okrojonym zakresie, nie poszła najlepiej. Ale ci, którzy nie dostali się na wymarzoną uczelnię, zwracają uwagę na inny fakt – wśród przyszłych studentów, i to na samych szczytach list rankingowych, dużo jest Ukraińców. Co wpłynęło na to, że nasi wschodni sąsiedzi chcą u nas studiować? I co sprawiło, że są tak wysoko w rankingach?

Jedni mówią, że to niesprawiedliwe, drudzy – że trzeba było się uczyć, a nie narzekać. W mediach społecznościowych maturzyści udostępniają kolejne listy osób zakwalifikowanych na studia. I wskazują na pewną prawidłowość: na wielu listach pierwsze miejsca zajmują Ukraińcy. „Nasi” maturzyści mówią o zabieraniu im miejsc i o tym, że Ukraińcy nie dadzą rady dotrwać do końca studiów, ale przyszli studenci zza wschodniej granicy nie pozostają im dłużni. „Kiedy Polak pokazał mi wasze podręczniki do matematyki, okazały się bardzo łatwe, w przeciwieństwie do naszych. Nie mówcie więc, że nam było łatwiej się dostać” - odparł jeden z nich.

Ukraińcy na pomorskich uczelniach

Jak wygląda sytuacja z rekrutacją na pomorskich uczelniach?

- Nie mamy jeszcze ostatecznych danych, ponieważ rekrutacja podstawowa dla cudzoziemców zakończyła się 18 lipca. Ostateczne, pełne dane, będą podane do wiadomości 3 sierpnia. Natomiast na chwilę obecną wiadomo już, że ponad 100 osób z Ukrainy rekrutowało na studia na PG - zarówno na kierunki prowadzone w języku polskim, jak i w języku angielskim - stacjonarne i zaoczne. Jest to liczba zbliżona do lat ubiegłych. Widać duży wzrost wśród kandydatów z Białorusi – słyszymy w biurze prasowym Politechniki Gdańskiej.

Politechnika podkreśla także, że rekrutacja jest równa dla wszystkich kandydatów, obowiązuje jeden przelicznik punktowy, niezależnie od kraju pochodzenia kandydata.

A jak wygląda sprawa na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni? Tu rekrutacja trwa do 27 lipca, a jej wyniki poznamy 30 lipca. Ale wiadomo już, że wśród chętnych znalazło się 11 cudzoziemców: - 4 z Ukrainy, 6 z Białorusi i jeden z Kazachstanu (dane na 20 lipca).

- Liczba kandydatów niespecjalnie wzrosła w porównaniu z ubiegłymi latami – mówi Jerzy Janik, sekretarz komisji rekrutacyjnej AMW. Tłumaczy też, jak wygląda rekrutacja takich osób.

- Warunki, tryb oraz procedury dotyczące kandydatów na studia – osób niebędących obywatelami polskimi, określa ustawa Prawo o Szkolnictwie Wyższym i Nauce, ale zasady naboru są podobne. Jedyne różnice mogą wynikać z posiadania Karty Polaka, ale to dotyczy bardziej opłat i dalszego procesu studiowania – tłumaczy Janik.

Duże zainteresowanie w kontekście tego tematu dotyczy kierunków medycznych. Jak sprawę rozwiązał Gdański Uniwersytet Medyczny?

- Trwa rekrutacja dla cudzoziemców, zgodnie z przyjętym terminarzem. Rejestracja została uruchomiona 1 czerwca i potrwa do 23 sierpnia. Informacje o przyjęciu bądź nieprzyjęciu na studia tych kandydatów pojawią się około 10 września – informuje dr hab. Sławomir Wójcik, kierownik działu rekrutacji GUMed. - Wszyscy cudzoziemcy podlegają rekrutacji w ramach przyznanego limitu miejsc. Na chwilę obecną na dostępne miejsca złożono 153 aplikacje, głównie od obywateli Białorusi i Ukrainy, ale również Nigerii, Syrii, Iranu czy Mongolii. Przeliczenie punktów oparte jest na krajowych i międzynarodowych standardach przyjętych dla uznawalności dokumentów potwierdzających ukończenie szkoły średniej i możliwości podjęcia nauki w uczelni wyższej.

Ranking Szkół Wyższych Perspektywy 2021. Oto TOP 10 najlepsz...

Egzamin na studia zamiast matury?

- Może potrzebne są znowu egzaminy wstępne na studia? Może to byłoby bardziej sprawiedliwe – pytają sami maturzyści. W ślad za nimi zapytaliśmy o to prof. Krzysztofa Diksa, byłego szefa Polskiej Komisji Akredytacyjnej (działającej na rzecz zapewniania i doskonalenia jakości kształcenia) i wykładowcę: - Kiedyś faktycznie byłem za tym rozwiązaniem, ale dziś nie sądzę, by było ono lepsze. Przeprowadzenie tych egzaminów było dla uczelni ogromnym wysiłkiem organizacyjnym. A kandydaci uczyli się wymagań pod konkretną placówkę. Dziś wskazuje się, że egzaminy maturalne, które teraz brane są pod uwagę przy naborze, w zależności od roku mają różny stopień trudności – to prawda, ale przypominam, że większość kandydatów na studia to ci, którzy pisali maturę właśnie w danym roku. Ci, którzy pisali maturę rok temu albo wcześniej i teraz zgłaszają chęć studiowania, stanowią zdecydowaną mniejszość. Porównujemy więc głównie osoby piszące ten sam egzamin. Owszem, to nie jest doskonały system, ale bym z niego nie rezygnował, a raczej ulepszał.

Ilu mamy studentów z zagranicy?

Według danych GUS, w roku akademickim 2020/2021 na polskich uczelniach kształciło się 84,7 tys. cudzoziemców, o 2,5 tys. więcej niż w poprzednim roku akademickim i o 6,4 tys. więcej niż dwa lata wcześniej. Prawie połowę stanowiły osoby z Ukrainy.

- W przypadku Ukraińców zaaklimatyzowanie się w Polsce ułatwia niska bariera językowa i stosunkowo bliska odległość od domu – zauważa Krzysztof Inglot, prezes zarządu Personnel Service. Według danych tej firmy (specjalizującej się w zatrudnianiu pracowników z Ukrainy), najwięcej osób ukończyło w ub. roku akademickim studia z zakresu biznesu, administracji i prawa – co trzeci obcokrajowiec studiował kierunek z tej grupy.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie