Regionalny Totolotek Puchar Polski. Sokół Zblewo kiedyś chciałby zdobyć puchar [zdjęcia]

Kinga Furtak
Od dwóch sezonów grają w V lidze i są liderem grupy. Miniony sezon był wyjątkowo owocny. Zawodnicy strzelili aż 40 bramek, a stracili tylko 6. Teraz mają czas, na krótką przerwę i niebawem będą przygotowywać się do kolejnych rozgrywek.

Mają wielkie ambicje, do których skrupulatnie dążą. Sokół Zblewo, chce po raz pierwszy awansować w historii klubu do IV ligi.

- Jesteśmy liderem grupy V i mamy przewagę 3 punktów nad wiceliderem, dlatego będziemy skupiać się nad tym awansem – podkreśla Rafał Kondysiak, prezes klubu sportowego Sokół Zblewo. - Zawodnicy, trenerzy, zarząd, i przede wszystkim kibice bardzo na to czekają. Po piętach depcze nam Chojniczanka II Chojnice, która też chce się dostać do IV ligi. Oni mają o tyle łatwiej, że mogą sobie ściągnąć do drużyny zawodników z I ligi. Jednak są na 2 miejscu, mają 3 punkty straty do nas. Udało nam się ich pokonać 2:1 w rundzie jesiennej, ale są blisko i na pewno w przyszłym roku będą chcieli zniwelować tę różnicę i z nami wygrać.

Na każdy mecz minionego sezonu jechali jako lider. Zespół jest zbudowany przez trenera Mariusza Majewskiego.

- Wśród naszych zawodników jest Damian Kugiel, który grał w ekstraklasie – mówi prezes. - Na boisko zawodnicy muszą wyjść w 100 proc. przygotowani. Być może kiedyś uda się zdobyć Puchar Polski. Chcemy dojść jak najwyżej. Miniony sezon był dla nas bardzo owocny. Przegraliśmy tylko jeden mecz z Tęczą Brusy, kolejne 12 z rzędu to były same zwycięstwa. Strzeliliśmy 40 bramek, a straciliśmy tylko 6. W lidze mamy najmniejszy bilans straconych bramek. Wśród największej liczby zdobytych jesteśmy wiceliderem. Od połowy stycznia rozpoczynamy okres przygotowawczy, a rozgrywki o awans rozpoczniemy w marcu.

Sokół Zblewo startował w Pucharze Polski. Już po raz drugi w sezonie awansował do 1/8 finału rozgrywek. Wcześniej był w ćwierćfinale. Wówczas grał z 3–ligowym KP Starogard i uległ 0:2. Na wiosnę czeka ich mecz z IV-ligowym Gryfem Słupsk.

- Gryf będzie trudnym przeciwnikiem – mówi prezes Sokoła Zblewo. - Ściągnęli do drużyny kilku młodych i bardzo ambitnych zawodników. Bardzo fajnie grają. Jednak my się nie poddajemy. Będziemy trenować, aby uzyskać jak najlepszy wynik. Jednak Puchar Polski nie jest dla nas najwyższy, skupiamy się na lidze.

Przed wyjściem na boisko pierwsza 11 zawodników zagrzewa się do sportowej walki wspólnym okrzykiem, później przybijają „piątkę” z prezesem klubu. Mają też ulubioną, energetyczną muzykę, która gra, gdy wychodzą na boisko. To wszystko buduje atmosferę w klubie, który działa od 1923 roku. Każdy zawodnik ma na boisku do wykonania swoje zadanie.

- Mamy bardzo dobrych obrońców, którzy tworzą ciężki do przejścia monolit – podkreśla prezes – Pokazuje to liczba straconych bramek. Świetnym zawodnikiem jest także Damian Kugiel, który jest napastnikiem. Piłka szuka go w polu karnym i bez żadnego problemu strzela bramki. Mateusz Wenta jest zawodnikiem środka pola, który rozdaje piłki, na wysokim poziomie są także skrzydłowi. Drużyna jest tak zbilansowana, że każdy na swojej pozycji jest bardzo mocny. Trener Mariusz Majewski złożył bardzo dobry zespół. Atmosfera jest bardzo fajna, wszyscy się rozumieją. Nie może być presji i ciśnienia.

Obok zdolnych i przygotowanych zawodników, sukces drużyny zależy także od pracy prezesa, którym jest Rafał Kondysiak, trenera, czyli Mariusza Majewskiego, asystenta, a tę funkcję pełni Bartosz Prokopow, kierownika drużyny - Sławomira Kaczmarczyka, jest także Mateusz Fierka, który dba o wszystkie niezbędne przygotowania m.in. przygotowanie boiska, strojów zawodników, czystość w szatniach.

- To jest profesjonalista, który robi to naprawdę świetnie – podkreśla prezes klubu.

- Poprzedni wójt oraz obecny Artur Herold, bardzo stawia na sport, mamy orliki, stadion, siłownię, bardzo dużą halę sportową, mamy też sponsorów, dzięki którym możemy funkcjonować – zaznacza prezes klubu. - Zawsze możemy liczyć też na kibiców. - Niektórzy są z nami od wielu lat. Zachęcamy także dzieci, młodzież do tego, aby przyszła pokibicować. Na meczach jest zawsze około 100 osób. To bardzo nas cieszy, bo przecież gramy dla nich.

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie