Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Regionalny Puchar Polski. Starogardzianie faworytem meczu, którym mogą uczcić jubileusz 10-lecia

Zbigniew Brucki
SłAwomir Kowalski / Polska Press
W środę o godz. 18 w Malborku GKS Przodkowo i KP Starogard Gdański zagrają o regionalny Puchar Polski. Dla KP to pierwszy finał w historii klubu, dla GKS-u drugi.

Finał regionalnego Pucharu Polski na stadionie miejskim przy ul. Toruńskiej w Malborku rozpocznie się o godz. 18. Zdobywca trofeum otrzyma od Polskiego Związku Piłki Nożnej 30 tys. złotych i prawo gry w rozgrywkach centralnych, a pokonany finalista - 7 tys. zł. od Pomorskiego ZPN-u. W siedzibie podokręgu Malbork można nabyć bezpłatne wejściówki na ten mecz, a także w kasie przed rozpoczęciem spotkania.

Dla GKS-u Przodkowo będzie to drugi w historii klubu finał regionalnego Pucharu Polski. Trzy lata temu GKS w Kwidzynie przegrał z miejscowym Rodłem 1:2. Dla Rodła w tamtym spotkaniu oba gole zdobył Nikodem Szalkowski (w 32 i 89 min), a dla GKS-u Jakub Gronowski (w 53). W drodze do tamtego finału GKS pokonał KD Chwaszczyno 6:2, Wierzycę Pelplin 2:1 i Jantara Ustka 4:0. KP Starogard po raz pierwszy zagra w regionalnym finale. Dziś żaden z zawodników GKS-u z finału sprzed trzech lat nie zagra przeciw KP.

- W sezonie 2014/2015 utrzymaliśmy się w III lidze, ale przegraliśmy finał regionalnego Pucharu Polski - mówi Mirosław Pawłowski, kierownik drużyny GKS Przodkowo. - Mam nadzieję, że teraz będzie odwrotnie. Spadliśmy już z III ligi, więc wypada wygrać pucharowy finał.

W drodze do finału GKS pokonał 4:0 KS Kamienica Królewska, 4:3 Chojniczankę II, w 1/8 finału rzutami karnymi 6:5 Gryfa Słupsk, w 1/4 2:1 Pogoń Lębork, a w półfinale - kończąc w dziesiątkę - zwyciężył 1:0 rewelację tych rozgrywek, B-klasową Sopocką Akademię Piłkarską. Zwycięskiego gola w 42 minucie strzelił Tomasz Tuttas, z rzutu karnego podyktowanego za faul Łukasza Wilamowskiego na Franciszku Barzowskim.

KP Starogard najpierw rozgromił 9:1 Szarżę Krojanty, później 2:1 pokonał Orła Gołubie, w 1/8 finału miał wolny los, w 1/4 wygrał 2:0 z Sokołem Zblewo, a do finału awansował walkowerem 3:0 z Bałtykiem Gdynia. W półfinale regionalnego Pucharu Polski Bałtyk w Starogardzie Gd. wygrał 4:1. Gole dla gdyńskiej drużyny strzelili: Maksym Demjanchuk (w 7 min), Łukasz Duszkiewicz (w 10), Dominik Klecha (w 28) i Mateusz Kuzimski (w 32), a dla gospodarzy - Wojciech Zyska (w 15 min. z rzutu karnego podyktowanego za faul na Dawidzie Retlewskim). W gdyńskiej drużynie wystąpił jednak nieuprawniony zawodnik, Jakub Golc, więc Komisja ds. Rozgrywek Pom. ZPN przyznała walkower starogardzianom, choć niejednogłośnie. Co ciekawe, Golc w Starogardzie Gd. wszedł na boisko w 88 min. spotkania, kiedy było ono już właściwie rozstrzygnięte. Bałtyk odwołał się od tej decyzji do Związkowej Komisji Odwoławczej Pom. ZPN. Komisja podtrzymała jednak decyzję Komisji ds. Rozgrywek.

- W tym roku nasz klub obchodzi 10-lecie istnienia - mówił Adam Sobiecki, wiceprezes KP Starogard Gdański. - Cele na ten sezon zostały zrealizowane. Utrzymaliśmy się w III lidze, a do tego gramy w finale regionalnego Pucharu Polski.

Sławomir Peszko: Jestem żołnierzem Adama Nawałki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki