Puchar Davisa. Polska - Argentyna: Tylko przy wsparciu kibiców może dojść do sensacji

Rafał Rusiecki
Przemyslaw Swiderski
W czwartek przekonamy się, czy w tenisowym meczu z Argentyną w Ergo Arenie wystąpi Jerzy Janowicz. Większe szanse na grę ma Michał Przysiężny.

W piątek w Ergo Arenie o godz. 14.15 nastąpi uroczyste otwarcie meczu Polska - Argentyna. Pierwsze, singlowe starcie w ramach Grupy Światowej w Pucharze Davisa nastąpi o godz. 14.30. Po nim drugie. Sobota przeznaczona jest na mecz deblowy - o godz. 13. W niedzielę ponownie gra pojedyncza. Pierwszy mecz o godz. 12, a po nim ostatni akcent tego wielkiego święta tenisa w Polsce.

W czwartek tuż po godz. 13 dojdzie w Ratuszu Głównego Miasta w Gdańsku do ceremonii losowania. Wówczas kapitanowie reprezentacji Polski i Argentyny przedstawią składy. Dowiemy się, czy wyścig z czasem i kontuzją kolana Jerzego Janowicza się udał. Według naszych informacji mało realne jest, że najlepszy polski tenisista zagra w Ergo Arenie. Większe szanse na to ma Michał Przysiężny, który też przez kilka miesięcy zmagał się z kontuzją pleców.

I bez tych problemów natury zdrowotnej faworytami spotkania w gdańsko-sopockim obiekcie są Argentyńczycy. Biało-czerwonych biją na głowę doświadczeniem. To już ich 24. sezon w Grupie Światowej (15. sezon z rzędu). Dodajmy, że Polacy to absolutni debiutanci.

- Jeszcze nie wiem, jak to będzie, bo nigdy nie grałem w Grupie Światowej - żartuje Marcin Matkowski, nasz silny punkt w grze podwójnej. - To historyczne wydarzenie. Udało nam się osiągnąć awans po 8 latach w grupie pierwszej i drugiej. Liczymy na dobry wynik. Nie wejście do Grupy Światowej, ale wygranie pierwszego meczu jest naszym celem.

- Przed nami święto tenisa. Trzeba jasno powiedzieć, że pod względem dużych turniejów tenisowych w Polsce mamy pustynię. Ci zawodnicy, którzy zagrają w Ergo Arenie są w światowej czołówce. Bardzo potrzebujemy wsparcia kibiców.

Wydaje się, że właśnie bez impulsu od kibiców sprawienie sensacji w spotkaniu z Argentyną jest nierealne. Gwiazdami przyjezdnych są 28-letni Leonardo Mayer (41. miejsce w rankingu ATP) oraz 25-letni Guido Pella (42. ATP).

Bilety na ten historyczny mecz kosztują od 15 do 99 złotych (w zależności od miejsca). Trzydniowe karnety to wydatek od 119 do 249 złotych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie