Przypadkowa mogiła okazała się okopem

    Przypadkowa mogiła okazała się okopem

    Maria Sowisło

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Szczątki sześciu żołnierzy Wehrmachtu wykopano na placu budowy przy ul. Ceynowy w Chojnicach. Jak już informowaliśmy, ludzkie kości odnaleźli pracownicy budowlani, którzy poinformowali o znalezisku właściciela posesji, a ten policję i prokuraturę.
    Ludowy Niemiecki Związek Opieki nad Grobami Wojennymi oraz polska fundacja "Pamięć i Pokój" sprawdzali odkrycie. - To nie wygląda na typową mogiłę - relacjonował Piotr Kempiński współpracujący z fundacją.

    - Kości są w nieładzie. Zakopane na głębokości około 50 centymetrów. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że mogli zginąć zimą 1945 roku, to nie jest to typowa mogiła. Nie odnaleźliśmy nawet butów, tylko drobne elementy wyposażenia. Moim zdaniem zginęli w okopie i zostali po prostu przysypani.

    Przy szczątkach odnaleziono jeden nieśmiertelnik, czyli blaszkę identyfikacyjną żołnierza. Na tej podstawie, z pomocą danych w niemieckich archiwach, będzie można ustalić personalia Niemca.

    - Jeśli mamy jeden nieśmiertelnik, to z dużym prawdopodobieństwem możemy ustalić leżących obok. Mamy bowiem niezbędne do identyfikacji informacje, takie jak na przykład, w której brygadzie służył - dodaje Kempiński.

    Wizyta szukających poległych żołnierzy niemieckich była także okazją do podziękowań za pomoc w pracach. Srebrny medal "Praca dla Pokoju" otrzymał Robert Wajlonis, dyrektor generalny chojnickiego ratusza.

    - Trzeci rok z nami współ-pracuje. Pomaga, ułatwia, prze-kazuje informacje... - wyliczał Wolfgang Dietrich z Ludowego Niemieckiego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi. - Takich medali jest na całym świecie niewiele.

    - Jestem bardzo wzruszony i jeśli tylko będę mógł, to pomogę - powiedział Robert Wajlonis. - W ten sposób dajemy szansę na godny pochówek i uczczenie pamięci. Żołnierze zostaną pochowani na cmentarzu w Starym Czarnowie nieopodal Szczecina.

    - Czy warto ich szukać? Warto! - zapewnia Dietrich przytaczając zdarzenie sprzed trzech miesięcy, kiedy trzej bracia po 63 latach odnaleźli mogiłę ojca.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo