Prokom chciał, ale Barcelona była za mocna

    Prokom chciał, ale Barcelona była za mocna

    Adam Suska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Koszykarze Asseco Prokom nie dali rady pokonać w Sopocie słynnej Barcelony. Ulegli po walce 64:76, ale nadal liczą się w grze o awans do najlepszej "16" Euroligi. Losy rywalizacji w grupie B poznamy za tydzień, po rozegraniu ostatniej kolejki spotkań, w której mistrzowie Polski w Atenach zmierzą się z Panathinaikosem.
    Starcie mistrzów Polski z Barceloną wywołało ogromne zainteresowanie. Bilety na mecz w hali 100-lecia Sopotu już pierwszym dniu przedsprzedaży rozeszły się, jak przysłowiowe ciepłe bułeczki.
    Podczas rozgrzewki hiszpańskiego zespołu okazało się, że w jego składzie brakuje Juana Carlosa Navarro. Rozgrywającego, którego kontrakt wynosi 5 milionów euro, czyli więcej niż roczny budżet całej sopockiej drużyny. - Na szczęście na boisku grają zawodnicy, a nie ich kontrakty - zauważył wcześniej obrońca Prokomu Przemysław Zamojski, zapowiadając walkę o jak najlepszy wynik.

    O tym, że nie były to czcze przechwałki można było przekonać się w pierwszej kwarcie meczu.
    Sopocianie nie zrazili się "trójką" Ersena Ilyasovy straconą w pierwszej minucie meczu. W taki sam sposób gościom zrewanżował się Daniel Ewing i inicjatywa przeszła w ręce Prokomu. Gdy w 8. minucie po przechwycie i punktach Davida Logana gospodarze prowadzili 13:6 trener Barcelony Xavier Pascual poprosił o czas. Jego rady nie na wiele jednak się zdały i po pierwszej odsłonie sopocki zespół wygrywał 20:12.

    Po wznowieniu gry gospodarze zatracili dotychczasową skuteczność. Goście bezlitośnie wykorzystali kilka nieudanych rzutów Logana i głównie po szybkich kontratakach w pięć minut z nawiązką odrobili straty. Przy stanie 25:33 z letargu sopocian wyrwał dopiero Zamojski, który trafił zza linii 6,25 m.
    Po zmianie stron zaskoczyli rywali agresywną obroną. Zdobyli dziewięć punktów z rzędu i odzyskali prowadzenie 44:40. Ciśnienia nie wytrzymał jednak Aleksiej Nesović i po jego błędach Katalończycy odzyskali inicjatywę.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33

    Tabela PlusLigi

    Lp. Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
    1. Aluron Virtu Warta Zawiercie 0 0 0:0 0:0
    2. Asseco Resovia Rzeszów 0 0 0:0 0:0
    3. Cerrad Czarni Radom 0 0 0:0 0:0
    4. Chemik Bydgoszcz 0 0 0:0 0:0
    5. Cuprum Lubin 0 0 0:0 0:0
    6. GKS Katowice 0 0 0:0 0:0
    7. Indykpol AZS Olsztyn 0 0 0:0 0:0
    8. Jastrzębski Węgiel 0 0 0:0 0:0
    9. MKS Będzin 0 0 0:0 0:0
    10. ONICO Warszawa 0 0 0:0 0:0
    11. PGE Skra Bełchatów 0 0 0:0 0:0
    12. Stocznia Szczecin 0 0 0:0 0:0
    13. Trefl Gdańsk 0 0 0:0 0:0
    14. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0 0 0:0 0:0