Profesor UG odpiera część zarzutów o współpracę z SB

    Profesor UG odpiera część zarzutów o współpracę z SB

    Agata Cymanowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Oskarżony w artykule zamieszczonym w "Wprost" z kwietnia ubiegłego roku o współpracę z tajnymi służbami bezpieczeństwa PRL prof. Józef Arno Włodarski podczas wczorajszej Rady Senatu Uniwersytetu Gdańskiego przedstawił dokument z IPN, który jego zdaniem oczyszcza go z części zarzutów.
    Profesor Włodarski (obecnie prorektor ds. studenckich UG, wówczas dziekan Wydziału Filologiczno-Historycznego, po publikacji w tygodniku przyznał, że w 1974 r. w Pasłęku był "osobowym źródłem informacji". Został wówczas wezwany do SB w celu tłumaczenia przesłuchań wstępnych zatrzymanych w mieście niemieckich turystów.

    Zażądano też od niego podpisania zobowiązania, że na hasło Zydran ma informować SB o interesujących problemach. Jednak Włodarski, jak twierdzi, stanowczo odmówił kontynuowania współpracy w latach 1975-89.

    - Dlatego prosiłem o udostępnienie kopii dokumentów za ten okres - wyjaśnia Włodarski.
    W maju 2008 r.
    odmówiono mu tego. Z cytowanej przez naukowca decyzji prof. Janusza Kurtyki, prezesa IPN, wynika, że "organ I instancji nie dokonał wnikliwej analizy dokumentów" i nie ma prawnych podstaw, by tych dokumentów nie udostępnić.

    We wczorajszym oświadczeniu Włodarski cytował też fragmenty analizy kwestionariusza z części akt, które poświadczają, że w latach 1975-89 "do niczego się nie zobowiązuje, nie dostarcza informacji, nie pomaga organom bezpieczeństwa państwa, a prawdopodobnie nawet nie wie o tym, że znalazł się w kręgu zainteresowania SB".

    - Dokument poświadcza jedynie to, że przez 15 lat byłem inwigilowany - mówi profesor UG. - Zbierano informacje o mnie, o mojej rodzinie.
    Włodarski nie zamierza występować z oskarżeniem wobec autora artykułu. - Mam teraz wiele pracy i brakuje mi czasu, by przeglądać dokumenty w IPN - podkreśla prorektor. - Staram się też odbudowywać kontakty z instytucjami naukowymi z Chin. Niestety, nie udało nam się wczoraj uzyskać komentarza przedstawicieli gdańskiego IPN w tej sprawie.

    Proces Ceynowy
    4 grudnia rozpocznie się proces karny o zniesławienie, który prof. Andrzej Ceynowa, były rektor UG, wytoczył tygodnikowi "Wprost".
    Zaplanowana na wrzesień rozprawa nie doszła do skutku z powodu nieobecności przedstawicieli tygodnika. W kwietniu ub.r. "Wprost", powołując się na dokumenty IPN, oskarżył Ceynowę o współpracę z SB. Naukowiec stanowczo zaprzeczył zarzutom. Twierdzi, że nigdy nie podpisał zobowiązania do współpracy.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo