reklama

Pręgowo: Data powstania kościoła nadal okryta tajemnicą

Marek AdamkowiczZaktualizowano 
Niewielki wykop nie zaspokoił apetytów archeologów<br>
Niewielki wykop nie zaspokoił apetytów archeologów M. Adamkowicz
Archeolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego kończą badania przy kościele p.w. Bożego Ciała w Pręgowie. Nie były one wielkie. Odsłonięto fragment gruntu przy południowym murze świątyni i... na tym skończono. Na dokładniejsze prace zabrakło czasu i środków. Naukowcy zapowiadają jednak, że z pewnością jeszcze tu wrócą.

- Kościół w Pręgowie kryje wiele tajemnic - uważa dr Szymon Bednarz z Instytutu Archeologii UG. - Jedną z nich jest określenie daty jego powstania.

Pierwsza pisemna wzmianka o świątyni pochodzi z czasów krzyżackich, lecz można domniemywać, że obiekt sakralny - drewniany lub murowany - istniał tu znacznie wcześniej. Dotychczas nie udało się znaleźć bezpośredniego potwierdzenia tej tezy, ale archeolodzy nie dają za wygraną.

- Niewielki zakres badań nie pozwala, niestety, na jednoznaczne określenie daty powstania świątyni - wyjaśnia dr Bednarz. - Są jednak ślady sugerujące, że wzniesiono ją w miejscu wcześniejszej budowli.

Doktor Bednarz pytany, co dokładnie ma na myśl, unika odpowiedzi. Jego zdaniem na razie jest za wcześnie na składanie bardziej śmiałych deklaracji. Bez problemu natomiast opowiada o tym, co znaleziono w wykopie.

- Tak, jak przewidywaliśmy, natrafiliśmy na kilku pochówków - mówi archeolog. - W ziemi były dwa różańce, fragmenty dekoracji trumien, guziki. Oczywiście, były też ludzkie szczątki, które złożyliśmy osobno.

Ciekawostką wśród tych znalezisk jest rozbita przezroczysta butelka. Według naszych ustaleń służyła ona do przechowywania popularnych leków gotowych, jakie w XIX w. produkowała wytwórnia Adolfa Richtera z Rudolstadt w Turyngii.

- Dopiero po wykonaniu prac konserwatorskich będziemy w stanie powiedzieć, co tak naprawdę znaleźliśmy, a tym samym wyciągnąć konkretne wnioski - zaznacza dr Bednarz.
Równolegle z wykopaliskami, specjalistyczne prace prowadzone są wewnątrz świątyni. Konserwatorzy próbują odsłonić dalszą część fresków, których odnalezienie było w ubiegłym roku prawdziwą sensacją. Jak informuje proboszcz miejscowej parafii, ks. Zygmunt Słomski, na razie natrafiano tylko na kolejny zacheusz, czyli wizerunek krzyża wpisanego w okrąg. Nie można za to wykluczyć, że pod starymi przemalowaniami kryje się malowidło na miarę Ostatniej Wieczerzy, które podziwiać można przy ołtarzu głównym.

Historia

Kościół p.w. Bożego Ciała w Pręgowie to jedna z najstarszych i najbardziej tajemniczych świątyń na Pomorzu.

Wzmiankowany po raz pierwszy w 1323 r., służył początkowo samodzielnej parafii. Pod koniec XIV w. przeszedł pod opiekę klasztoru Brygidek w Gdańsku. W czasach reformacji był filią Kaplicy Królewskiej, a samodzielność zyskał ponownie dopiero w 1859 r.

Odsłonięte przez konserwatorów bogate gotyckie malowidła wskazują, że świątynia była liczącym się miejscem kultu. W sposób szczególny czczono tu św. Rocha, patrona lekarzy i aptekarzy, którego wstawiennictwo miało też chronić przed zarazą.

Niektórzy uczeni uważają, że istnieją przesłanki, chociażby w lokalnym nazewnictwie, wskazujące, że Pręgowo było ośrodkiem religijnym już w czasach przedkrzyżackich.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie