Pozycja Zbigniewa Smółki wisi na włosku? Trener Arki Gdynia: Zawaliłem po całości

ŁŻZaktualizowano 
Na zdjęciu: Zbigniew Smółka
Na zdjęciu: Zbigniew Smółka Lucyna Nenow / Polska Press
13 porażki w sezonie doznali w sobotę piłkarze Arki Gdynia. Tym razem przegrali ze Śląskiem Wrocław 0:2. Kibice z niepokojem spoglądają, jak żółto-niebiescy spadają w tabeli. - Całą odpowiedzialność za wynik biorę na siebie - mówi Zbigniew Smółka.

Opiekun piłkarzy z Gdyni nie ukrywa, że sytuacja jest wręcz... tragiczna. Jest o tyle źle, że teraz przed żółto-niebieskimi derby Trójmiasta z Lechią Gdańsk. Kibice Arki nie wyobrażają sobie innego scenariusza, jak tylko walka o trzy punkty z biało-zielonymi.

- Duży smutek towarzyszy nam po tym spotkaniu. Natomiast całą odpowiedzialność za wynik biorę na siebie ja, a nie zawodnicy. Widać, że woli walki i zaangażowania im nie brakuje. Mieliśmy jednak zbyt wiele słabych ogniw, zbyt wiele było niedokładności i złych zagrań. Widać, że niektórzy nie udźwignęli presji. Boli mnie też, że poświęcamy dużo czasu na stałe fragmenty, mieliśmy ich dzisiaj dużo, a nasze wykonanie było o dwie klasy gorsze od Śląska. Przegrywamy to spotkanie po własnych błędach. Musimy teraz się zregenerować przez dwa dni i walczyć w derbach, bo sytuacja jest tragiczna - mówi Smółka.

CZYTAJ TAKŻE: 16 lat minęło. Kibice Arki uczcili pamięć śmiertelnie pchniętego nożem kolegi [ZDJĘCIA]

Trener Arki zdaje sobie sprawę z tego, że cierpliwość działaczy jest mocno testowana. Trudno przewidywać, by nerwowe ruchy w Gdyni dokonywane były przed derbami Trójmiasta, ale na pewno spotkanie z Lechią będzie decydujące w kwestii przyszłości Smółki.

- Teraz się liczy, by wszyscy byli razem. Jestem trenerem Arki i zrobię wszystko, by ten zespół podnieść. Są takie momenty, w których wiem, że nie mogę zostawić drużyny. Czuję, że zawodnicy nadal wierzą i będą walczyć. Jeśli zaś władze klubu podejmą decyzję o zwolnieniu to przyjmę ją z honorem, bo wiem, że zawaliłem po całości - przyznaje otwarcie Smółka.

CZYTAJ TAKŻE: Pavels Steinbors po meczu ze Śląskiem Wrocław: Tylko wygraną z Lechią możemy przeprosić kibiców

Piłkarzom Arki można zarzucić na pewno słabo przygotowanie fizyczne do sobotniego spotkania. Zarzuty te odpiera jednak Smółka.

- Takim piłkarzem, który chciał brać ciężar gry na siebie, był w pierwszej połowie Michał Nalepa, ale brakowało ich więcej na boisku. O świeżość zawodników zadbaliśmy przed tymi dwoma spotkaniami. Myślę, że tutaj problem leży nie w przygotowaniu fizycznym, ale w sferze mentalnej - dodał trener Arki Gdynia.

Najbliższe spotkanie Arki Gdynia z Lechią Gdańsk zaplanowane zostało na wtorek, 2 kwietnia (początek o godz. 20.30).

Pavels Steinbors po meczu Arka Gdynia - Śląsk Wrocław: Tylko wygraną z Lechią możemy przeprosić kibiców

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pożyczki bez zaświadczeń od 100zł do 25.000zł w 30minut na Twoim koncie, Od 18lat, także dla osób zadłużonych z komornikiem. Wypełnij wniosek o pożyczkę tu http://kredytyk.pl i dobierz gotówkę jeszcze dziś!

Dodaj ogłoszenie