Posłowie boją się przyjechać na głosowanie do Sejmu. Wielu parlamentarzystów się nie zjawi

js
adam jankowski / polska press
Sejm zajmie się dzisiaj zmianami w regulaminie izby. Parlamentarzyści zgłaszają jednak, że boją się zjawić na Wiejskiej w czasie epidemii. Jak podaje Onet, w niektórych klubach zabraknie nawet 1/3 posłów. Głosowanie w Sejmie ma dotyczyć… możliwości wprowadzenia zdalnego głosowania.

Posłowie mają być rozsiani po kilku salach. Do dyspozycji mają dostać maseczki, środki do dezynfekcji itd. Wszystko po to, by sprawnie przeprowadzić głosowanie na temat zdalnych posiedzeń Sejmu. Chodzi o to, żeby w trakcie epidemii Sejm mógł obradować. O głosowanie apelowały KO i Konfederacja. Pozostałe partie, w tym PiS, chciały uniknąć przyjazdu do Sejmu. Najprawdopodobniej posłów na właściwym głosowaniu nie będzie wielu.

Dla Onetu sprawę skomentował rzecznik ludowców, Miłosz Motyka:

Z naszych szacunków wynika, że nie będzie ok. 1/3 posłów. Oprócz dwójki osób przebywających na kwarantannie, nie przyjadą ci, którzy są w grupie szczególnie narażonej na konsekwencje ewentualnego zakażenia. To ludzie starsi i ci, którzy chorują przewlekle.

Źródło: Onet

Wielkanoc A.D. 2020, puste kościoły i brak święconki.

Wideo

Materiał oryginalny: Posłowie boją się przyjechać na głosowanie do Sejmu. Wielu parlamentarzystów się nie zjawi - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I tak sie traktuje zaszczyt pracy dla Polski. to na urlopy...bezpłatne.

Z
Zdziwiony
26 marca, 17:02, Zdziwiony:

W naszym kraku bardzo dużo się mówiło o cyfryzacji.

I zapewne wydano ogrom pieniędzy na przeróżne projekty.

Niestety zapomniano, że warto realizować tam gdzie się da kontakty Online.

Szkoły "obdarowane" szybkimi światłowodami lecz bez narzędzi wykorzystujące możliwości. Odnosi się wrażenie, że zbyt dużo robi się dla PR a zbyt mało rzeczywiście. Jedna z firm otrzymuje karę za nieprzestrzeganie norm w zamian "obdarowuje" szkoły łączami ( na które i tak dostała dotacje). I jeszcze bezczelnie reklamuje jacy są dobrzy.

Szkoła się cieszy, że coś ma, a tak naprawdę nie ma nic (oprócz szpanu o światłowodzie). Nie zaopatrzono jej choćby w najprostszy system zdalnej pracy ani w nowoczesne serwery na których zdalnie mogliby pracować nauczyciele i również zdalnie uczniowie.

Tylko taki model pracy pozwoliłby wykorzystać możliwości systemów IT

przy nikłym obciążeniu połączeń lokalnych użytkowników (nauczycieli, uczniów).

Dla niewiedzących połączenia zdalne potrzebują łącz zaledwie kilkudziesięciu kilo-bajtowych. To na serwerach dokonywane są operacje wymagające przetwarzania danych.

Wracając do sedna. Dziwię się, że senatorzy i posłowie nie mogą obrad dokonywać zdalnie. Podobnie w firmach - zgromadzenia wspólników zdalne winny być traktowane na równych prawach jak zwykłe zgromadzenia.

Podobnie wywiadówki mogłyby się odbywać zdalnie.

Niektórzy sądzą, że nie ma to jak kontakt osobisty.

W obecnym czasie musimy wszyscy szybko przywyknąć, że połączenia zdalne to nie mrzonka przyszłości lecz konieczność. Baz tego stoimy w miejscu.

ma być Kraju - przepraszam za błąd.

Z
Zdziwiony

W naszym kraku bardzo dużo się mówiło o cyfryzacji.

I zapewne wydano ogrom pieniędzy na przeróżne projekty.

Niestety zapomniano, że warto realizować tam gdzie się da kontakty Online.

Szkoły "obdarowane" szybkimi światłowodami lecz bez narzędzi wykorzystujące możliwości. Odnosi się wrażenie, że zbyt dużo robi się dla PR a zbyt mało rzeczywiście. Jedna z firm otrzymuje karę za nieprzestrzeganie norm w zamian "obdarowuje" szkoły łączami ( na które i tak dostała dotacje). I jeszcze bezczelnie reklamuje jacy są dobrzy.

Szkoła się cieszy, że coś ma, a tak naprawdę nie ma nic (oprócz szpanu o światłowodzie). Nie zaopatrzono jej choćby w najprostszy system zdalnej pracy ani w nowoczesne serwery na których zdalnie mogliby pracować nauczyciele i również zdalnie uczniowie.

Tylko taki model pracy pozwoliłby wykorzystać możliwości systemów IT

przy nikłym obciążeniu połączeń lokalnych użytkowników (nauczycieli, uczniów).

Dla niewiedzących połączenia zdalne potrzebują łącz zaledwie kilkudziesięciu kilo-bajtowych. To na serwerach dokonywane są operacje wymagające przetwarzania danych.

Wracając do sedna. Dziwię się, że senatorzy i posłowie nie mogą obrad dokonywać zdalnie. Podobnie w firmach - zgromadzenia wspólników zdalne winny być traktowane na równych prawach jak zwykłe zgromadzenia.

Podobnie wywiadówki mogłyby się odbywać zdalnie.

Niektórzy sądzą, że nie ma to jak kontakt osobisty.

W obecnym czasie musimy wszyscy szybko przywyknąć, że połączenia zdalne to nie mrzonka przyszłości lecz konieczność. Baz tego stoimy w miejscu.

Dodaj ogłoszenie