reklama

Ponad 14 tysięcy kibiców obserwować będzie w niedzielę Wielkie Derby Trójmiasta. Arka zagra z Lechią. Warto wcześniej przyjść na stadion

szadZaktualizowano 
Podczas ostatnich derbów Trójmiasta 2 kwietnia w Gdyni padł bezbramkowy remis. Czy tym razem kibice obejrzą gole? Przemysław Świderski
Niemal komplet kibiców zasiąść ma w niedzielę o godz. 15 na stadionie miejskim w Gdyni i oglądać starcie miejscowej Arki z Lechią Gdańsk w kolejnych Wielkich Derbach Trójmiasta.

W ekipie arkowców nastroje przed tym wielce prestiżowym meczem są bojowe. Jak mówi nowy trener żółto-niebieskich, Aleksandar Rogić, ewentualne zwycięstwo nad Lechią może w olbrzymi wręcz sposób podbudować morale jego drużyny i spowodować, że piłkarze uwierzą w swoje umiejętności.

- Jestem szczęśliwy, że rozpoczynam pracę w Gdyni od derbów - mówi otwarcie Aleksandar Rogić. - Na takie spotkanie nie trzeba specjalnie nikogo mobilizować. Nawet w sytuacji, gdyby nie doszło do zmiany na stanowisku trenera, pojedynek ten budziłby szczególne emocje. Zmotywowani są piłkarze, ale także kibice, którzy w dużej liczbie przyjdą na stadion i będą wspierać drużynę. Tymczasem Arce obecnie taka pomoc jest bardzo potrzebna.

Serbski trener żółto-niebieskich przyznał, że oglądał zapis ostatnich pojedynków prowadzonej przez niego drużyny przeciwko Lechii w ekstraklasie. Gdynianie spotkania te remisowali lub przegrywali. Arka generalnie na poziomie ekstraklasy nigdy jeszcze z Lechią nie wygrała. Trener Rogić ma swoje przemyślenia na temat przyczyn takiego stanu rzeczy w ostatnich sezonach, postanowił jednak z oczywistych względów zachować takie uwagi dla siebie. Serb przyznał natomiast, że nie rozmawiał już po objęciu posady w Arce na temat sytuacji w drużynie z jej byłym trenerem Jackiem Zielińskim. Stało się tak jednak nie dlatego, że nie chciał, tylko ze względu na mnóstwo pracy. Po prostu nie było takiej okazji. Rogić zadowolony jest z postawy zespołu podczas kilku pierwszych treningów i czuje, że arkowcy chcą zrozumieć jego filozofię gry.

Trener zdradził też, że w porównaniu do ostatnio przegranego w lidze aż 1:4 starcia przeciwko Wiśle Płock nie należy spodziewać się żadnej rewolucji personalnej. Prawdopodobnie nie dojdzie też do korekty ustawienia.

- Będą jednak drobne zmiany, a pierwszą jedenastkę powoli już mam w głowie - wyjaśnia nowy szkoleniowiec żółto-niebieskich.

Wiadomo, że na pewno nie wystąpi przeciwko Lechii kapitan Arki Adam Marciniak, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Oznacza to kolejny już w tym sezonie eksperyment na środku defensywy żółto-niebieskich, gdyż gracz ten był od trzech spotkań etatowym, lewym stoperem. Kłopot jest tym większy, że ostatnio nie w pełni sił był także lewonożny Frederik Helstrup.
Jednym z liderów Arki w prestiżowym starciu derbowym ma być Marko Vejinović.

- Jesteśmy na ten mecz podwójnie zmotywowani, gdyż są to nie tylko derby, ale też i nasza sytuacja w tabeli niezbyt dobrze wygląda - mówi holenderski reżyser gry żółto-niebieskich. - Jesteśmy na sto procent przygotowani do tego spotkania.

Kolejnym piłkarzem, po którym kibice spodziewają się sporo dobrego w pojedynku z Lechią, jest ofensywny pomocnik Arki Michał Nalepa.

- Derby są derbami, a w naszej drużynie zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy zdają sobie sprawę z ich rangi - mówi wychowanek żółto-niebieskich. - W innych krajach też przecież dochodzi do pojedynków derbowych. Każdemu z nas więc tak samo zależy na zwycięstwie. W tym momencie najważniejsze dla nas są punkty. Mamy ich mało. Dlatego też, z kim byśmy nie grali, potrzebujemy zwycięstwa. Mobilizacja i przygotowanie na najbliższy mecz musi być w związku z tym na najwyższym, możliwym poziomie.

Kilka ważnych informacji organizacyjnych. Po tym, jak wojewoda pomorski zakazał kibicom Lechii udziału w niedzielnym widowisku, Arka Gdynia uruchomiła dodatkową sprzedaż wejściówek na dwa sektory buforowe, które miały oddzielać fanów obu drużyn. Bilety te nabywać mogą online osoby o zweryfikowanym profilu kibica, które przynajmniej raz zasiadały już w tym sezonie na trybunach stadionu miejskiego.

Działacze Arki przewidują też, że w dniu meczu kasy biletowe będą zamknięte, gdyż do tego czasu wszystkie dostępne wejściówki zostaną wyprzedane. Oznacza to że na trybunach zasiądzie sporo ponad 14 tysięcy widzów.
Ze względu na tak pokaźną frekwencję oraz fakt, że mecz został zakwalifikowany jako podwyższonego ryzyka, organizator prosi kibiców o wcześniejsze, niż zwykle przybycie na obiekt i w miarę możliwości poruszanie się w drodze do niego komunikacją miejską. Jeśli znaczna liczba fanów pojawi się przy bramkach na ostatnią chwilę, osoby te liczyć muszą się z brakiem możliwości obejrzenia co najmniej początku pierwszej połowy i przedmeczowej oprawy. Kibice tacy spowodują prawdopodobnie zator w punktach kontroli.

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wojewoda przegrał u kibiców.

G
Gość

Wygra Arka bo nie będzie grałMarciniak.

Dodaj ogłoszenie