reklama

Pomorze: W policji mniej kasy i wielkie cięcie etatów

Robert KiewliczZaktualizowano 
Czy widok policjantów na ulicy będzie rzadkością?<br><br>
Czy widok policjantów na ulicy będzie rzadkością? Tomasz Hołod
W przyszłym roku znów będzie mniej pieniędzy na policję. W budżecie zabraknie prawie 10 proc. potrzebnych środków finansowych. Cięcia etatów na Pomorzu już się rozpoczęły.

Mimo że będą bolesne, poziom bezpieczeństwa ma się nie pogorszyć. Tak przynajmniej mówią przedstawiciele pomorskiej policji.

- W związku ze zmianą ustawy budżetowej w garnizonie pomorskim zmniejszono liczebność etatów policyjnych o 192 - mówi nadkom. Jan Kościuk, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku. - Są to dwa stanowiska w komendzie wojewódzkiej, 107 w poszczególnych komendach powiatowych i miejskich, a także 83 stanowiska w komisariatach policji.

Jak twierdzą przedstawiciele KWP, nie ma jednak powodu do niepokoju. Patrole z ulic nie znikną, a policjanci nadal będą normalnie realizować swoje zadania. W pierwszej kolejności redukowane mają być etaty policyjne w służbach wspomagających i w strukturach kierowniczych.

Szukając dodatkowych oszczędności, policja przeprowadziła w całym kraju inwentaryzację posiadanych nieruchomości. Kontrola ma wykazać, ile z budynków użytkowanych obecnie przez policję jest niezbędnych. Reszta ma zostać przekazana gminom lub Skarbowi Państwa. Pomorska policja przeprowadziła już analizy pod kątem zasadności utrzymywania powierzonych obiektów. - Na dziś co do żadnego z nich nie podjęto decyzji o przekazaniu samorządom - twierdzi Kościuk.

Cięcia to nie jedyny problem. Policjanci grożą bowiem przeprowadzeniem wielkiej akcji protestacyjnej. Związki zawodowe policjantów weszły w spór zbiorowy z komendantem głównym policji. Chodzi o niewypłacone do dziś dodatki za dojazdy czy odprawy emerytalne i dodatki mieszkaniowe.

- Pomimo starań związku sytuacja nadal daleka jest od normalnej, a wysokość zaległości w tym zakresie na koniec sierpnia 2009 roku wyniosła około 150 milionów złotych - twierdzi Antoni Duda, przewodniczący NSZZ Policjantów.

Związkowcy z Pomorza mówią, że w naszym województwie chodzi o ok. 7 mln zł. Duda zaznacza, że od kilku miesięcy trwa proces obarczania bardzo nisko wynagradzanych policjantów skutkami kryzysu finansów państwa. - Świadczą o tym próby pogarszania warunków służby policjantów - dodaje przewodniczący Duda. - Są to działania dyskryminujące policjantów.

Oprócz protestu w Warszawie, funkcjonariusze szykują też masowe pozwy do sądów o zwrot należnych im pieniędzy. Trafią one na wokandę, jeśli należności nie zostaną uregulowane do końca tego miesiąca.

Policja pozbywa się nie tylko starych i nieużywanych budynków oraz zmniejsza liczbę etatów.
Ostatnio KWP w Gdańsku przeprowadziła też aukcję starych samochodów. Na aukcję wystawiono m.in. 42 pojazdy marki Polonez. Za auta, w zależności od rocznika i przebiegu, trzeba było zapłacić od 1600 zł do 2920 zł.

Hitem aukcji był najtańszy z samochodów - fiat uno z 1999 roku, którego cena wywoławcza wynosiła zaledwie 160 zł. Ostatecznie auto sprzedano za 210 zł. Policjanci znaleźli też chętnych na 12-letniego opla vectrę, 16-letniego volkswagena passata oraz 5-letniego fiata stilo. Sprzedano je, odpowiednio, za 3400 zł, 450 zł oraz 9400 zł. Pieniądze z licytacji trafiły do Skarbu Państwa.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie