Pomorze: Świńska grypa może zaatakować dzieci

Magda Popek
Przedszkola przestrzegają przed świńską grypą
Przedszkola przestrzegają przed świńską grypą Robert Kwiatek/Archiwum
W październiku musimy spodziewać się kolejnej fali świńskiej grypy w Polsce - ostrzegał już latem Główny Inspektorat Sanitarny i w trosce przede wszystkim o zdrowie dzieci.

Przesłał do Ministerstwa Edukacji Narodowej wytyczne, co zrobić, by zmniejszyć ryzyko wystąpienia epidemii w szkołach. - Już kilka miesięcy temu do wszystkich placówek edukacyjnych w województwie pomorskim rozesłaliśmy komunikat dotyczący ryzyka wystąpienia choroby. Zobowiązaliśmy też dyrektorów szkół, by na początku roku szkolnego przeprowadzili pogadanki na temat świńskiej grypy z dziećmi i rodzicami, a także zadbali o to, by uczniowie mieli możliwość na terenie szkoły dbać o higienę osobistą - mówi Zdzisław Szudrowicz, pomorski kurator oświaty.

- Nie przeprowadzałem wprawdzie kontroli, czy dyrektorzy zastosowali się do zaleceń kuratorium, ale z prywatnych rozmów z dyrektorami i wychowawcami wiem, że nie tylko stosują się do zaleceń, ale też apelują do rodziców, by nawet lekko chore dzieci nie przychodziły do szkół. Na szczęście do tej pory nie mamy informacji, by w jakiejkolwiek szkole było choćby podejrzenie pojawienia się wirusa, ale w tej sytuacji lepiej dmuchać na zimne.

Tego samego zdania są wychowawcy i dyrektorzy szkół i przedszkoli. W wielu placówkach m.in. w gdańskim przedszkolu nr 31 pojawiły się plakaty informujące o zagrożeniach i profilaktyce związanej z chorobą. - Wytyczne z sanepidu dostaliśmy już w czerwcu. Na początku roku wywiesiliśmy plakat z informacją dla rodziców i naszych pracowników - tłumaczy Mariola Wachowiak, dyrektor placówki. - Jednocześnie apelowaliśmy do rodziców, by maluchy chorowały w domach, a nie w przedszkolu. Ryzyko zagrożenia nawet zwykłym przeziębieniem jest duże. W sytuacji gdy grozi nam świńska grypa, tym bardziej nie chcemy ryzykować zdrowia dzieci.

O pozostawianie chorych dzieci w domu apelowała do rodziców też Danuta Rek, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Kartuzach. - Prosiłam też, by uświadomili dzieciom, jak ważne jest zachowanie podstawowych zasad higieny. Przestrzegałam, by dzieci nie piły z jednej butelki, nie jadły jednego pączka, nie dawały sobie tzw. gryza jabłka. Brzmi to śmiesznie, ale wystarczy przejść się po korytarzu podczas przerwy, by zobaczyć, że dzieci robią to nieustannie, a trudno o łatwiejszy sposób zarażenia się niż jedzenie razem kanapki - dodaje dyrektorka.

Szkoła zastosowała się też do innych zaleceń kuratorium. - Zadbaliśmy o to, by we wszystkich toaletach było mydło w płynie i suszarki do rąk, a wychowawcy przeprowadzili we wszystkich klasach pogadanki na temat świńskiej grypy.

W Katolickim Gimnazjum w Słupsku przeprowadzane są codzienne kontrole toalet. - Dbamy, by nawet na chwilę nie zabrakło mydła czy papierowych ręczników - mówi Lucyna Kwiatkowska, dyrektor szkoły. - Zgodnie z zaleceniami, nauczyciel biologii i pielęgniarka przeprowadzili we wszystkich klasach specjalne lekcje na temat profilaktyki i zagrożeń związanych ze świńską grypą i wirusem A/H1N1. Na szczęście w tej chwili nie mamy w szkole wielu zachorowań, ale dwa tygodnie temu wiele dzieci chorowało na grypę i rodzice dostosowując się do naszej prośby, nie przysyłali ich do szkoły.
Również w trójmiejskich szkołach wytyczne kuratora zostały potraktowane bardzo poważnie.- Dzieci z klas IV-VI uczestniczyły w zajęciach na temat choroby, dla młodszych dzieci zorganizowaliśmy specjalny apel, na którym pani pielęgniarka wytłumaczyła maluchom w jaki sposób powinny dbać o higienę, by zmniejszyć ryzyko zachorowania - mówi wicedyrektorka SP nr 39 w Gdańsku i podkreśla, że takie wytyczne były bardzo potrzebne. - Wszyscy dyrektorzy dokładnie wiedzieli co zrobić, by ograniczyć ryzyko wystąpienia epidemii.

Najważniejsza jest profilaktyka

Główny inspektor sanitarny przygotował szczegółowe wytyczne, co zrobić, by zminimalizować ryzyko zachorowania na świńską grypę.

Przede wszystkim należy unikać bliskiego kontaktu z chorymi osobami. Dbać o siebie, dużo spać, być aktywnym fizycznie, unikać stresu, pić dużo płynów i zdrowo się odżywiać. Bardzo ważna jest higiena osobista. Sanepid zaleca, by myć ręce tak często, jak to tylko możliwe, mydłem w płynie i spłukiwać je przez minimum 20 sekund gorącą wodą. Warto przypomnieć dzieciom, by nie używały wspólnych naczyń np. nie piły z butelki koleżanki.

Nauczyciele i rodzice powinni bacznie przyglądać się dzieciom i w razie jakichkolwiek objawów (gorączka, kaszel, ból gardła, katar, bóle mięśniowe i stawowe, ból głowy, dreszcze, czasem wymioty i biegunka) natychmiast udać się do lekarza.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek

Zaszczepiłem się w zeszłym roku pierwszy raz i jestem zadowolony z efektów. Jestem raczej chorowity, więc grypa była dla mnie normą każdego roku. Po szczepieniu to się zmieniło. Polecam szczepienia!

A
Agnes

Polecam szczepienia metodą śródskórną. To nowatorska metoda szczepień, bezbolesna i bezpieczna, zabieg można wykonać samemu w domu. Więcej informacji na wlaczochrone.pl

J
Jurand

W kwestii edukacji polecam sobie poczytać informacje na tej stronie ww.wlaczochrone.pl na temat właśnie grypy i związanych z nią zagrożeń.

m
mateusz

Świńska grypa może zaatakować dzieci
Mam nadzieje, że w Polsce nie rozpęta się epidemia tej choroby. Dobrze, że dzieciaki są uczone jak minimalizować ryzyko zarażenia. Zresztą rodzicom też przyda się parę porad.

M
Matka

A w jaki sposób dzieci łapią choroby? Od innych dzieci - nie wiem jak bym się starała nie uchronię mojego dziecka przed zarażeniem.

Dodaj ogłoszenie