Pomorze: Samorządowcy z PO chcą do parlamentu

Łukasz Kłos, Beata Gliwka
Czarnobaj chce pogodzić wybory z pracą w szpitalu i Sejmiku
Czarnobaj chce pogodzić wybory z pracą w szpitalu i Sejmiku Archiwum
Udostępnij:
Kilkunastu samorządowców po pół roku od objęcia swoich funkcji zdecydowało się ubiegać o miejsca w parlamencie. Na ogłoszonych niedawno listach Platformy Obywatelskiej znaleźli się radni gminni, powiatowi i wojewódzcy, a także starosta czy dwóch wiceburmistrzów. Część kandydatów startuje z własnego przekonania.

- Każdy z nich myśli, że tę buławę nosi w tornistrze. Ambicje nieraz im podpowiadają, że więcej zdziałają na forum ogólnokrajowym - komentuje dr Krzysztof Piekarski z Uniwersytetu Gdańskiego.
Na sukces w wyborach liczy Leszek Czarnobaj, kandydat do Senatu z okręgu kwidzyńsko-malborskiego:

- 21 lat pracy w samorządzie na różnych szczeblach oraz doświadczenie w zarządzaniu będzie dobrym przygotowaniem do stanowienia prawa w Polsce. O ile oczywiście zostanę wybrany... - dodaje.
Czarnobaj widzi siebie w Senacie w roli rzecznika interesów samorządów. Twierdzi np., że ostatnie decyzje Ministerstwa Finansów, wprowadzające restrykcyjną dyscyplinę budżetową w samorządach, "nie były najlepsze".

W nadziei na miejsce w senackich ławach podtrzymuje go wynik jesiennych wyborów. Mandat radnego wojewódzkiego uzyskał, zdobywszy 17 tys. głosów. To, czy jego wyborcy udzielą poparcia także jesienią, to kwestia otwarta. Jedno jest pewne, przed Czarnobajem kilka pracowitych miesięcy, bowiem poza szefowaniem w komisji budżetowej Sejmiku pomorskiego jest też dyrektorem kwidzyńskiego Szpitala Powiatowego. Jak zamierza pogodzić pełnione funkcje z kandydowaniem?

Czytaj też:**Czarnobaj otwiera biuro dla mieszkańców**

- To nie jest coś, co przekracza ludzkie możliwości - przekonuje. - Dzisiejsze kampanie to już nie są te dawne wiece i spotkania z wyborcami.
Czarnobaj przyznaje, że chce w kampanii postawić na "nośniki elektroniczne" i ewentualnie ulotki.
Zapracowanym kandydatem wydaje się też Aleksander Gappa. Starosta człuchowski przed rokiem już miał szansę zajęcia miejsca w ławach Sejmu. Odmówił podjęcia mandatu po tragicznie zmarłej Izabeli Jarudze-Nowackiej, zasłaniając się rozpoczętymi przez starostwo projektami, które chciał osobiście pilotować. Teraz zdecydował się startować z list PO (choć, jak podkreśla, jako "bezpartyjny").

- Przez ten czas wiele przedsięwzięć w powiecie udało się już zrealizować - mówi Gappa. - Proponowano mi dobre miejsce na liście PSL. Jednak to z Platformą negocjacje zakończyły się konkretną decyzją. Lista PO wydaje mi się właściwa pod względem programowym, jak i kandydatów.
Problemu z udziałem w kampanii nie widzi wiceburmistrz Lęborka.

- Najlepszą kampanią wyborczą jest własna praca i dobra o niej opinia innych ludzi - twierdzi Alicja Zajączkowska.

Poczytaj o rezygnacji Czarnobaja z funkcji wicemarszałka

Przyznaje zaraz jednak, że liczy przede wszystkim na głosy osób ją znających, a na liście wyborczej znalazła się przez... kolegów i koleżanki z partii.

- To ich usilne prośby przekonały mnie do startu w wyborach - przyznaje lęborska wiceburmistrz.
Dr Krzysztof Piekarski uprzedza jednak, że nawet sukces w wyborach parlamentarnych może dla samorządowca skończyć się rozczarowaniem.

- Obserwujemy tendencję do powrotów posłów czy senatorów na stanowiska samorządowe. W regionie są zauważani i dostrzega się efekt ich pracy - tłumaczy Piekarski. - Tymczasem od ich osobistych predyspozycji, umiejętności i pracy zależy, czy osiągną sukces, czy też będą miłym uzupełnieniem długich list wyborczych. Od czegoś trzeba jednak zacząć, a samorząd może być dobrym startem.

Pozostaje tylko obawa, czy wyborcy nie zobojętnieją. Zbliżająca się kampania wyborcza będzie trzecią w ciągu roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nemo
Przecież on został usuniety z zarządu województwa za błędy nadzoru nad służbą zdrowia ( konkretnie nad PCT ) . Dlaczego tego nie ma w artykule- czyżby lizus sprzedajny dziennikarz? Takie zatajanie informacji, która powinnna docierac do wyborców rodzi obserwowane obecnie zglajszchtowanie mediów w połączeniu w jednym kompleksie z elitami politycznym. A teraz d. wicemarszałek mówi o swoim doswiadczeniu w zarządzaniu !!!! Coś jest nie halo !
W
WB
A na co liczy ten pan , po tych licznych wpadkach ,kiedy był wice marszłkiem województwa?
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie