Pomorze: Na stacjach ceny paliw powoli rosną [RAPORT]

Jacek Klein, (AT)
Na pomorskich stacjach benzynowych w ciągu ostatnich dni nie było widać drastycznego i masowego wzrostu cen paliw
Na pomorskich stacjach benzynowych w ciągu ostatnich dni nie było widać drastycznego i masowego wzrostu cen paliw Grzegorz Mehring
Udostępnij:
Z nowym rokiem wzrosła o 15 gr akcyza na olej napędowy, symbolicznie zwiększyła się też opłata paliwowa na inne paliwa. Nasi reporterzy sprawdzili, czy wyższe podatki spowodowały lawinowy, jednorazowy wzrost cen na stacjach.

Okazało się, że nie. Ceny paliw idą w górę, ale z reguły stopniowo. Zbiorowego szoku cenowego na razie nie było, co nie znaczy, że nie było wysokich podwyżek. Przykładowo, w Kościerzynie na stacji Orlen litr oleju napędowego w ciągu kilku dni zdrożał o 10 gr. Podobne podwyżki miały miejsce w Sławnie. Na stacji Lotosu w Tczewie drożej jest o 10 gr.

Podwyżka akcyzy na olej napędowy nie przełożyła się zatem bezpośrednio na 20-groszową podwyżkę cen z nowym rokiem. Koncerny wzrost obciążeń podatkowych uwzględniły zapewne wcześniej, ceny zaczęły rosnąć już w ubiegłym roku.

Na najdroższych na Pomorzu stacjach za diesla trzeba zapłacić ponad 5,7 zł. Stopniowo drożeje nie tylko olej napędowy, ale także benzyna. Kosztuje już gdzieniegdzie ponad 5,5 zł. Litr droższej "98" - nawet 5,8 zł. Granica 6 zł jest coraz bliżej. Paliwa wzbogacone dodatkami już ją nawet przekroczyły. Obecnie średnie ceny benzyny "95" na pomorskich stacjach to ponad 5,45 zł, a oleju napędowego - 5,65 zł.

Czytaj również: Pomorze: Ruch na stacjach benzynowych. Paliwo drożeje

I, niestety, kierowcy powinni pogodzić się z kolejnymi podwyżkami. Wskazywałyby na to ostatnie podwyżki cen hurtowych u krajowych producentów paliw. Tylko w tym roku PKN Orlen czterokrotnie podwyższył ceny diesla. Grupa Lotos - sześciokrotnie. Jeszcze przed Wigilią w obu koncernach tona benzyny "95" była tańsza o ok. 200 zł, "98" o około 100 zł, a oleju napędowego o ok. 200-230 zł. Ceny hurtowe z pewnością nie przełożyły się jeszcze na ceny detaliczne.

Ostatnie podwyżki w hurcie to nie tylko efekt wzrostu akcyzy na diesla i opłaty paliwowej na wszystkie paliwa. Coraz bardziej zaognia się sytuacja na świecie, co powoduje wzrost cen ropy naftowej.

- Rosnące napięcie na linii Iran - Zachód powoduje, że ceny ropy na giełdzie w Londynie z początkiem roku rosną, zbliżając się do poziomu 115 dolarów za baryłkę. Polscy kierowcy baczniej obserwują zmiany związane z podniesieniem akcyzy na olej napędowy, ale irańskie emocje mogą także dotyczyć Polski. I to już niebawem - oceniają Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak z e-petrol.pl.

Teheran grozi, że jeśli nałożone zostanie na niego embargo na import irańskiej ropy, zablokuje cieśninę Ormuz, przez którą codziennie tankowcami transportowane jest 15,5 mln baryłek ropy naftowej.
- Konflikt zbrojny wisi w powietrzu, a jego skutki dla rynku naftowego byłyby katastrofalne. Odczulibyśmy je z pewnością także w Polsce, bo ograniczenie podaży czarnego surowca na świecie spowodowałoby globalny wzrost cen - dodają analitycy.

Konsekwencje konfliktu byłyby nieobliczalne. Pomorscy przedsiębiorcy już teraz jednak liczą skutki drożejących paliw.

- Wzrost cen odbije się na kosztach funkcjonowania firm - mówi Adam Protasiuk, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza. - Najszybciej ceny swoich usług będą podnosić firmy transportowe, dla których koszt paliwa jest najistotniejszy. Pozostałe przedsiębiorstwa wyższe koszty będą na razie pokrywać z ubiegłorocznych zysków, ale i one z czasem będą musiały dostosować ceny. Przykre jest to, że po części za drogie paliwa odpowiada wzrost akcyzy, a wpływy z niej zgodnie z planami niegdyś głoszonymi miały iść na remonty istniejących i budowę nowych dróg, tymczasem idą na łatanie dziury budżetowej.

Czytaj również: Pomorze: Ceny paliw wciąż rosną. Na obniżki nie ma co liczyć

Przykładowe ceny paliw


KOŚCIERZYNA.
Na początku roku na stacji Orlenu benzyna PB 95 kosztowała 5,39 zł, wczoraj 5,49 zł. Litr oleju napędowego kosztował wczoraj 5,69 zł.

SZTUM. Na stacji tego samego koncernu ceny się nie zmieniły. Benzyna PB 95 kosztowała 5,43 zł, olej napędowy 5,57 zł, a benzyna 98-oktanowa 5,67 zł.

STAROGARD GDAŃSKI. Na stacji Orlenu litr benzyny 95-oktanowej przez kilka dni zdrożał o 6 gr, do 5,46 gr. Litr oleju napędowego kosztował wczoraj 5,65 zł i był o 9 gr droższy.
Na stacji Bliska cena oleju napędowego nie zmieniła się i wynosiła 5,49 zł za litr. Zdrożała natomiast benzyna 95-oktanowa z 5,31 zł do 5,42 zł.

TCZEW. Na stacji Lotosu najpopularniejsza benzyna 95-oktanowa nie zdrożała i kosztowała 5,45 zł za litr. Wzrosła za to cena oleju napędowego. Litr diesla kosztował wczoraj 5,7 zł, a kilka dni wcześniej cena wynosiła 5,6 zł.

Z prof. Piotrem Dominiakiem, dziekanem Wydziału Zarządzania i Ekonomii PG, rozmawia Jacek Klein


Miał Pan okazję tankować ostatnio paliwo na stacji benzynowej?

Od jakichś dwóch tygodni nie, zatem dokładnie nie wiem, ile kosztuje teraz benzyna czy diesel, ale domyślam się, że utrzymują się wysokie ceny.

Mamy jakieś szanse na obniżki?
Okresowo zawsze można spodziewać się obniżek, ponieważ ceny paliw są zmienne. Ale marzenia, że litr paliwa będzie kosztował 4 zł, można sobie darować. Prognozy zawsze obarczone są błędem, ale sądzę, że ceny raczej będą wahać się w przedziale 5-6 zł, raczej bliżej tej górnej granicy.

Dlaczego płacimy tak dużo?

To wynika z bardzo wielu czynników: kosztów surowca na rynkach światowych, polityki eksporterów ropy, polityki fiskalnej. Proszę zauważyć, że zużycie ropy i popyt na nią wciąż rośnie na świecie, zatem nie należy oczekiwać trwałego spadku cen ropy naftowej. Do tego dokłada się obecna sytuacja budżetów państwowych, bo przecież nie tylko polski budżet potrzebuje dodatkowych dochodów. Popyt na paliwa jest sztywny, dlatego nawet wyższe obciążenia podatkowe mają na niego znikomy wpływ. Jeśli ktoś musi poruszać się samochodem, to będzie się nim poruszał. Nie ma wyjścia. Może kupić sobie oszczędniejszy.

Paliwa nie mogą chyba jednak drożeć bez końca? Musimy pamiętać o utrzymaniu inflacji w ryzach.
Ceny paliw obok cen energii nie są jedynymi, ale są jednymi z istotnych czynników cenotwórczych, zatem mają wpływ na inflację, koszty utrzymania, z drugiej strony wielkość inwestycji przedsiębiorstw.

Kolejne podwyżki np. akcyzy zachwiałyby wzrostem gospodarczym?
Zawsze jest to pewnego rodzaju gra pomiędzy potrzebami budżetu a tym, aby nie zabić bodźców wzrostowych. Nikt właściwie jednak nie jest w stanie dokładnie i jednoznacznie określić, gdzie przebiega granica, do jakiej można dojść w polityce fiskalnej, a jednocześnie utrzymać wzrost gospodarczy i nie zdusić gospodarki.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
jerzy wodziński
Ekipa Tuska jest bardziej skuteczna w NISZCZENIU polskiej motoryzacji, niż w czasach komuny.
p
pompa
nikt nie narzeka, jednak pełnia szczęścia będzie, gdy litr będzie po 10 zł !!
A
AnnA
i tankować na stacjach europejskich cwaniaków jak BP i Schell to im rury zmiękną.
j
jezdza.
jest od razu wykorzystywany przez koncerny paliwowe.W calej Europie !
Spekulacje gieldowe lubia takie stany.Konsument jest ich ofiara.
Najlepiej ,odczekac.Oszczedac paliwo,np zmnijszajac szybkosc pojazdu,Jak nie potrzeba koniecznie,nie uzywac pojazdu na ten czas.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie