Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Pomorze: Burzliwe debaty nad przebiegiem trasy S6

Alicja Zielińska, Piotr Furtak
W Mostach protestowano wczoraj przeciwko planom wariantu południowego trasy S6.
W Mostach protestowano wczoraj przeciwko planom wariantu południowego trasy S6. Piotr Furtak
Tak nerwowo w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie dawno nie było.

W niewielkiej sali ponad 30 osób, głównie przedstawicieli pomorskich gmin, zaciekle broniło swoich racji co do przebiegu drogi ekspresowej S6 na odcinku Trasy Kaszubskiej, od Lęborka do Trójmiasta.

We wtorek miała zapaść w tej sprawie ostateczna decyzja. Nie zapadła. Prawdopodobnie przyczynili się do tego mieszkańcy Mostów i Lęborka, protestujący od kilku dni przeciwko zbudowaniu drogi w pobliżu ich domów.

- Nie można mówić o wyborze trasy, bo nie został oficjalnie wybrany ostateczny wariant przebiegu S6 - stwierdził Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału GDDKiA. - Decyzja taka zostanie podjęta za miesiąc. Musimy odbyć jeszcze konsultacje społeczne z mieszkańcami Lęborka i okolic.
Nieco odmienne zdanie mają uczestniczący w spotkaniu samorządowcy czy poseł Stanisław Lamczyk (PO).

- Wybrany został wariant północny, omawiany i zaplanowany prawie 30 lat temu, z dużym węzłem w Chwaszczynie i wlotem w obwodnicę w Wielkim Kacku - mówi poseł. - Nie jest to jednak decyzja ostateczna, ponieważ wyjaśnień wymaga rozwiązanie trasy w okolicach Lęborka i Nowych Mostów. Nie powinno to jednak mieć wpływu na dalszy przebieg S6 w stronę Gdańska.

Burmistrz Żukowa Albin Bychowski, podsumowując debatę, przyznaje, że każdy bronił swego. - My jesteśmy zadowoleni, bo wariant północny jest w naszych planach od ponad 20 lat - dodaje Bychowski.
Gdy się toczyła gorąca i burzliwa dyskusja w Warszawie, w Mostach około 50 mieszkańców okolicznych miejscowości pikietowało na przejściu dla pieszych w pobliżu stacji paliw. W ten sposób chcieli zwrócić uwagę na zagrożenie, jakie może stwarzać realizacja wariantu południowego drogi.

- Gdyby go zrealizowano, pracę straciłoby ponad 160 osób - ocenia Zenon Gleske, organizator wczorajszej pikiety. - Do tego trzeba dodać właścicieli firm. A nikt wcześniej z nami na ten temat nie rozmawiał.
Część mieszkańców Mostów nie ukrywała rozżalenia. Protestujący zwracali też uwagę na to, że pas, który będzie przeznaczony pod budowę Trasy Kaszubskiej, ma mieć szerokość około 100 metrów.

- Według umowy, było 30 m, i wszyscy o tym wiedzieli -twierdzi Włodzimierz Klata, burmistrz Lęborka. - Teraz się nagle okazuje, że ma być ona trzy razy szersza. Na taki wariant na pewno się nie zgodzimy.

Zatem protesty mieszkańców Mostów i wcześniejsze petycje pisane przez mieszkańców innych miejscowości przyniosły efekt. W niewielkim Kowalewie, na wieść o skłanianiu się ku północnemu wariantowi, wybuchła radość.

- Ludzie się cieszyli, jakby wojnę wygrali - mówi jeden z mieszkańców. Radość tę się rozumie uczestniczący w obradach Witold Szmidtke, radny Żukowa. - Wielu z nas, broniąc swoich racji, nie wierzyło, że będą brane pod uwagę - mówi. - Byłem mile zaskoczony bardzo rzetelną prezentacją, z uwzględnieniem protestów, petycji i wszystkich wysuwanych argumentów. Sam też wątpiłem, przecież warianty południowe były bardzo mocno lobbowane, także przez samą GDDKiA.
Jak twierdzą nasi rozmówcy, wczoraj zwyciężył w Warszawie rozsądek, poparty argumentami społecznymi, przyrodniczymi i ekonomicznymi.

- Warianty południowe podnosiły koszty tej inwestycji o prawie 1,5 miliarda złotych - dodaje poseł Lamczyk. - W wariancie północnym to koszt około 4,5 miliarda złotych, w południowych prawie 6 miliardów złotych. A to spora różnica.

Na decyzję w sprawie trasy S6 z niepokojem czekają władze Gdańska. Dwa tygodnie temu ogłoszono przetarg na dokumentację projektową tzw. Trasy Słowackiego, która ma połączyć lotnisko w Rębiechowie ze stadionem Baltic Arena. Władze Gdańska nie ukrywały, że podejmują duże ryzyko. W warunkach przetargu jest bowiem zapis, że Trasa Słowackiego nie połączy się z trasą S6. Taka sytuacja nastąpiłaby, gdyby GDDKiA zdecydowała, że trasa ta będzie jednak przechodzić koło lotniska w Rębiechowie i się zakończy w Węźle Matarnia. Wówczas koniec S6 byłby jednocześnie początkiem Trasy Słowackiego. A to oznaczałoby konieczność zmiany projektu bądź rozpoczęcia go od nowa, a co za tym idzie - stratę pieniędzy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki