Polska - Zimbabwe w Pucharze Davisa. Hubert Hurkacz nie zagra

Rafał Rusiecki
Fot. Karolina Misztal
Jeszcze tenisowy mecz Polska - Zimbabwe się nie rozpoczął, a Radosław Szymanik ma ból głowy związany z kontuzją stawu skokowego Huberta Hurkacza.

Przed meczem Polska - Zimbabwe doszło do znaczącej zmiany w składzie naszej reprezentacji. W miejsce kontuzjowanego Huberta Hurkacza kapitan Radosław Szymanik powołał 18-letniego Daniela Michalskiego.

Szymanik wyznaczył Kamila Majchrzaka i Michała Przysiężnego (single) oraz Łukasza Kubota i Marcina Matkowskiego (debel). Gwinyai Tongoona, kapitan drużyny Zimbabwe, zgłosił Takanyego Garangangę i Benjamina Locka (single i debel).

Pozostali tenisiści - Michalski oraz Mark Chigaazira i Mehluli Sibanda - pozostają do dyspozycji kapitanów i w razie potrzeby mogą zastąpić wcześniej wyznaczonych graczy.

W piątek w siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot doszło do ceremonii losowania.

Garanganga, druga rakieta gości, w sobotę o godz. 14, kwadrans po oficjalnym otwarciu meczu Polska - Zimbabwe, zmierzy się z pierwszą rakietą gospodarzy, czyli Kamilem Majchrzakiem. Po ich meczu i 20-minutowej przerwie na kort wyjdą Michał Przysiężny i Benjamin Lock.

Niedziela, zgodnie z nowymi zasadami, rozpocznie się od meczu deblowego. Z polskiej strony zgłoszeni zostali Łukasz Kubot i Marcin Matkowski, a z drugiej ci sami tenisiści, którzy w sobotę wystąpią w singlu. Kolejnym punktem drugiego dnia meczu będą pojedynki Majchrzaka z Lockiem (pierwszych rakiet obu drużyn) i Przysiężnego z Garangangą (drugich).

Wcześniej pisaliśmy:

W zaplanowanym w sopockiej Hali 100-lecia na sobotę i niedzielę meczu Polska - Zimbabwe w ramach drugiej rundy grupy II Pucharu Davisa może zabraknąć najwyżej sklasyfikowanego polskiego tenisisty w rankingu ATP (171. miejsce). Hubert Hurkacz skręcił staw skokowy podczas środowego, popołudniowego treningu. O szczegółach sztab naszej reprezentacji mówić wczoraj nie chciał.

- Jest pod opieką lekarzy, którzy starają się, aby mógł zagrać. Zrobimy wszystko, aby zdobyć trzy punkty - powiedział na konferencji prasowej Radosław Szymanik, kapitan reprezentacji Polski.

Polska jest faworytem tego meczu, ale niespodziewane komplikacje z kontuzją wrocławianina sprawiają, że może to być emocjonujące spotkanie. Trzeba także pamiętać, że tenisiści z Zimbabwe w pierwszej rundzie odprawili wyżej notowanych Turków.

- Z Turkami graliśmy u siebie i to jest podstawowa różnica - powiedział Benjamin Lock, lider afrykańskiej drużyny. - Mieliśmy świetny doping, czuliśmy wspaniałą atmosferę, a do samego meczu byliśmy doskonale przygotowani. To nic, że Turcy mieli wyższy ranking. Ja i Takanyi Garanganga już wcześniej kilka razy ich pokonaliśmy. Polaków znamy tylko z widzenia, bo graliśmy z nimi w tych samych turniejach, chociaż jeszcze ani razu nie spotkaliśmy się na korcie.

Rywale Biało-Czerwonych do Sopotu przyjechali w poniedziałek i wtorek. Na początku zaskoczyło ich głównie zimno. - Poszedłem na molo i myślałem, że zamarznę - mówił Lock. Dla dwóch najmłodszych reprezentantów Zimbabwe, czyli Marka Chigaaziry i Mehlulego Sibandy to pierwsza w ogóle podróż do Europy.

Maja Włoszczowska: "Agent - Gwiazdy" to niezła wkrętka i wakacje od roweru

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie