Polska - Rumunia, czyli gra o mundial. Dziś mecz na Stadionie Narodowym w Warszawie

Tomasz MalinowskiZaktualizowano 
W sobotę na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra z Rumunią o punkty eliminacji MŚ. Wygrana przybliży Polaków do finałów w Rosji.

Mundial to prawdziwy raj dla narodowych reprezentacji. Biało-czerwoni chcą spełnić, po latach posuchy, marzenie i wystąpić w turnieju finałowym. I są bardzo blisko realizacji tego celu.

Na półmetku eliminacji drużyna Adama Nawałki prowadzi w grupie E z 13 punktami, wyprzedza Czarnogórę i Danią różnicą 6 pkt. Rumuni zajmują, z sześcioma punktami, czwarte miejsce.

Bądźcie powtarzalni

11 listopada w Bukareszcie Polacy wygrali 3:0 po golach Grosickiego oraz dwóch - kapitana reprezentacji - Roberta Lewandowskiego. Zdaniem ekspertów oraz kibiców był to najlepszy występ biało-czerwonych w obecnych eliminacjach. Rozegrany przede wszystkim perfekcyjnie pod względem taktycznym. Ale nie był to dla podopiecznych Nawałki mecz z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Dominowali w nim, owszem, przez większość zawodów, ale serca polskich kibiców kilkakrotnie mocniej zabiły i wcale nie było to po zdobytych bramkach.

Kibice pamiętają jeszcze doskonale, kiedy raca trafiła w Lewandowskiego. Na szczęście, nasz kapitan błyskawicznie się pozbierał. Ba, w 82 min. zdobył drugą bramkę która praktycznie zamknęła mecz.

Wszyscy życzyliby sobie teraz, aby w podobny sposób, jak w Bukareszcie nasza drużyna rozwiązała sobotnie spotkanie w stolicy. O lekceważeniu rywala nie może być mowy, bowiem Rumuni wydają się być nieobliczalnym zespołem.

Cztery znaki zapytania

Selekcjoner przed meczem z Rumunią ma cztery znaki zapytania dotyczące obsady poszczególnych pozycji. Kto stanie w bramce? Kto zastąpi Kamila Glika? Kto wystąpi w środku pola? Czy partnerem Lewandowskiego w ataku będzie Arkadiusz Milik? Łukasz Fabiański czy Wojciech Szczęsny? Przed takim dylematem stanął opiekun narodowej drużyny.

Wydawało się, że Fabiański jest pewniakiem, ale ostatnio w znakomitej dyspozycji znajdował się bramkarz Romy, dlatego w meczu z Rumunami może nastąpić zmiana i po dziewięciu meczach o stawkę „Fabian” znów zasiądzie na ławce.

W sobotę w składzie biało-czerwonych zabraknie Kamila Glika (pauza za kartki). Tym samym w defensywie biało-czerwonych powstała wielka wyrwa, którą Adam Nawałka musi załatać. Przy pomocy którego piłkarza? Na zgrupowanie oprócz mającego pewne miejsce w składzie Michała Pazdana zaproszono jeszcze trzech nominalnych, środkowych obrońców: Thiago Cionka, Igora Lewczuka oraz Marcina Kamiński ego. Największym zaufaniem u trenera Nawałki cieszy się Cionek.

Przed nie lada dylematem stoi selekcjoner w kwestii obsady środka pola - defensywnego pomocnika. Problemem jest aktualna dyspozycja Grzegorza Krychowiaka. Po transferze do PSG popularny „Krycha” usiadł na ławie, na dodatek przypałętały się do niego mniej i bardziej poważne kontuzje. Brakuje mu rytmu meczowego. W tej sytuacji logicznym wydaje się wybór Krzysztofa Mączyńskiego bądź Karola Linetty.

Inne, kluczowe pytanie brzmi: czy Milik wrócił do formy, którą imponował jesienią? Nawałka ma do niego, zresztą podobnie jak w przypadku Krychowiaka, olbrzymie zaufanie. Gra przeciwko Rumunii stanowiłaby dla napastnika Napoli rodzaj odbudowania się bowiem piłkarz po kontuzji, nie miał zbyt wielu okazji do gry w klubowym zespole.

Mecz z Rumunią, który poprowadzi Francuz Ruddy Buquet, rozpocznie się o godz. 20.45.

TRZY WRZUTY. Arka zadowolona, Lechia z poczuciem zmarnowanej szansy

dziennikbaltycki.pl

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie