Polska - Andora 28.03.2021 r. Robert Lewandowski poprowadził biało-czerwonych do zwycięstwa z Andorą. Powinno być jednak wyższe [zdjęcia]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Polska - Andora Fot. Szymon Starnawski
Polska pewnie wygrała z Andorą 3:0 w meczu eliminacji mistrzostw świata. Dwa gole strzelił Robert Lewandowski, a trzeciego debiutujący Karol Świderski. Biało-czerwoni zajmują drugie miejsce w grupie.

Polacy wyszli na boisko z nastawieniem strzelania goli reprezentacji Andory. Stąd trener Paulo Sousa posłał do boju trzech napastników, czyli Roberta Lewandowskiego, Karola Piątka i Arkadiusza Milika. Z tym, że „Lewy” tym razem zagrał nieco bardziej cofnięty i brał się za rozgrywanie piłki. Selekcjoner nie zrobił rewolucji kadrowej, ale dał pograć kolejnym zawodnikom. W tym debiuty w barwach narodowych zaliczyli Kamil Piątkowski, Kacper Kozłowski i Karol Świderski.

[b]CZYTAJ TAKŻE: Poznajcie partnerki piłkarzy Lechii. One skradły ich serca ZDJĘCIA

Mecz przebiegał tak, jak można było się tego spodziewać. Polacy mieli pełną kontrolę nad meczem i zdecydowaną przewagę, ale długo brakowało sytuacji bramkowych. Piłkarze Andory bronili się dobrze i konsekwentnie nie unikając twardych ataków. Kiedy już nasi piłkarze dochodzili do pozycji strzeleckich, to brakowało skuteczności. Tak było w 19 minucie, kiedy po zgraniu piłki przez Piątka z bliska strzelał wślizgiem Grzegorz Krychowiak, ale trafił w boczną siatkę. Później do strzału głową doszedł Piątek, ale posłał futbolówkę prosto w ręce bramkarza Andory. Napór biało-czerwonych musiał w końcu przynieść gola. W 30 minucie z rzutu wolnego dośrodkował Maciej Rybus, a pierwszego gola w meczu strzelił Lewandowski. Polacy dalej atakowali, ale niecelny strzał głową oddał Milik, a z bliska do siatki nie trafił także „Lewy”. Bramek mogło być więcej, ale brakowało skuteczności.

CZYTAJ TAKŻE: Polskie sportsmenki są piękne i seksowne [NOWA GALERIA]

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Nie był to nadal piękny mecz, nie toczył się w szybkim tempie. Inna sprawa, że napastników było zbyt wielu i ci piłkarze z przodu sobie nie raz przeszkadzali. W 54 minucie minimalnie niecelny strzał oddał Piątek, ale minutę później padł już drugi gol dla biało-czerwonych. Dośrodkowanie Kamila Jóźwiaka wykończył Lewandowski, który strzelił drugiego gola w tym meczu i trzeciego w eliminacjach. Za chwilę kolejną szansę miał Piątek, ale trafił w słupek. Trener Paulo Sousa zdjął podstawowych zawodników pamiętając, że przed drużyną w środę ważny mecz z Anglią na Wembley. Dlatego boisko opuścili Lewandowski, Piotr Zieliński czy Bartosz Bereszyński. W 88 minucie padł trzeci gola dla Polaków i to po naprawdę fajnej akcji. Zaczął ją dobrym podaniem Piątkowski, a potem ładną akcję z dryblingiem przeprowadził 17-letni Kozłowski. Futbolówka trafiła do Kamila Grosickiego, a jego dośrodkowanie na trzeciego gola zamienił Karol Świderski. Piękny debiut, bo zakończony golem w meczu eliminacji mistrzostw świata.

- Bardzo się cieszę, a ten gol zostanie już ze mną na zawsze – mówił po meczu uśmiechnięty Świderski.

Polacy wygrali pewnie i zasłużenie, choć na pewno jest pewien niedosyt, bo wynik powinien być wyższy. Piątek nie wykorzystał kilku okazji, ale zawiódł też Milik. Przed kadrą prawdziwy test w środę, bo mecz z Anglią na Wembley.

Szalony mecz w Budapeszcie. Polscy piłkarze zremisowali z Węgrami

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie