Polska 2050 Szymona Hołowni chce obowiązkowej etyki w szkole. W nauczaniu moralności ma zastąpić religię

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Systemowe zmiany w nauczaniu religii w szkołach są jednym z elementów planu rozdziału państwa i Kościoła, które chce wprowadzić Polska 2050 Szymona Hołowni. Wg tego ugrupowania, o wymiarze nauczania religii powinni decydować rodzice i samorząd uczniowski a nie państwo czy przedstawiciele Kościoła. Moralności dzieci i młodzież uczyłyby się na obowiązkowej etyce. Fot . Pawel Relikowski / Polskapresse
Systemowe zmiany w nauczaniu religii w szkołach są jednym z elementów planu rozdziału państwa i Kościoła, które chce wprowadzić Polska 2050 Szymona Hołowni. Według tego ugrupowania, o wymiarze nauczania religii powinni decydować rodzice i samorząd uczniowski, a nie państwo czy przedstawiciele Kościoła. Moralności dzieci i młodzież uczyłyby się na obowiązkowej etyce.

Polska 2050 Szymona Hołowni postuluje kompleksowe zmiany w nauczaniu religii. Ugrupowanie chce, by ocena z religii nie liczyła się do średniej na świadectwie szkolnym oraz by obniżony został do 15 lat wiek, w którym uczeń może samodzielnie zdecydować o tym, czy na lekcje religii chce uczęszczać. Poza tym o wymiarze i sposobie nauczania religii w szkole, wg planu Hołowni, powinna decydować Rada Rodziców wraz z samorządem uczniowskim i pedagogami w danej szkole, "a nie państwo czy biskup".
Docelowo, wg planu opracowanego przez Instytut Strategie 2050 (będący zapleczem ugrupowania Hołowni), w szkołach obowiązkowe powinny być lekcje etyki.

Polska 2050 Szymona Hołowni ma plan na zmiany w nauczaniu religii

- Zaufanie do Kościoła Katolickiego z roku na rok maleje. Coraz mniej młodych ludzi nie uczęszcza na religię. Nie chodzą także na lekcje etyki. Efekt jest taki, że o moralności w szkole nie rozmawia się zbyt dużo lub wcale. To niebezpieczne zjawisko - czytamy w planach Polski 2050.

Ugrupowanie powołuje się m.in. na dane Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Wg nich, w roku szkolnym 2020/2021 na lekcje religii w gdańskich szkołach uczęszcza jedynie 67 procent uczniów szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych, a tylko sześć procent uczniów zdecydowało się na dodatkowe zajęcia z etyki. W Gdańsku 27 procent uczniów nie uczęszcza ani na religię, ani na etykę. W wielu szkołach średnich i branżowych w Trójmieście liczba uczniów uczestniczących w religii i etyki nie przekracza 40 procent. W tych miejscach 60 procent uczniów nie bierze udziału w żadnych zajęciach uczących ich jak odpowiadać na współczesne wyzwania moralne.

Religia czy etyka?

Obecnie, jeśli uczeń nie ukończył 18 lat, to rodzice podejmują decyzję, czy dziecko uczęszcza na lekcje albo religii, albo etyki, albo rezygnują w ogóle z tych zajęć. Ostatni wariant skutkuje coraz bardziej widoczną “etyczną luką” w kształceniu młodzieży.

- Człowiek, szczególnie młodzież coraz częściej odrzuca normy moralne płynące z religii. Dlatego też niezwykle ważne jest, aby uczniowie w procesie kształcenia otrzymywali także wiedzę i doświadczenie w zakresie etyki - tłumaczy Emil Rojek, radca prawny i koordynator Instytutu Strategie 2050 na Pomorzu. - Współczesny świat i człowiek codziennie stają w obliczu problemów i dylematów moralnych. Refleksja etyczna jest tym z czym człowiek będzie się musiał zmierzyć w życiu tysiące razy, jako podatnik, uczestnik ruchu drogowego, pracownik, małżonek czy rodzic.

Przedstawiciele Ruchu 2050 podkreślają, że projekt, mimo że może wywoływać skrajne emocje, powinien być poniekąd traktowany jako przyczynek do dyskusji.

- Zgadzam się z pomysłem obniżenia wieku do 15 lat dla tych, którzy decydują czy chcą uczęszczać na lekcje religii - mówi ksiądz dr Jacek Socha, proboszcz parafii p.w. św. Mikołaja w Gdyni. - Czyli w szkole średniej uczeń sam dokonywałby wyboru. Ponadto wydaje się, że uczeń powinien mieć doświadczenie nauki myślenia etycznego, czy to poprzez lekcje religii czy to poprzez lekcje etyki i dlatego jeden z tych przedmiotów powinien mieć obowiązek wybierać. Doświadczenie dialogu na temat wartości moralnych jest bardzo ważne.

Sprawy nauczania religii w szkole są częścią projektu Polski 2050 pn. “Państwo i Kościół na swoje miejsce”. Ugrupowanie Szymona Hołowni chce, by Kościół i Państwo "wzajemnie się szanowały, ale nie przenikały". W planie przygotowanym przez ekspertów Instytutu Strategie 2050 znalazł się m.in. zakaz wystąpień funkcjonariuszy publicznych w czasie uroczystości religijnych (na przykład na Jasnej Górze). Jest także pomysł przeprowadzenia przez NIK audytu w zakresie przepływów finansowych pomiędzy instytucjami państwa, a instytucjami Kościoła. W propozycjach znajduje się także likwidacja Funduszu Kościelnego (miałyby go zastąpić odpisy podatkowe lub zwiększone darowizny) oraz funkcji etatowych kapelanów w formacjach i urzędach innych niż Wojsko Polskie, Policja i Straż Graniczna. Hołownia chce by Państwowa Komisja ds. Pedofilii, przy wsparciu specjalnego zespołu prokuratorów, sporządziła kompleksowy raportu dotyczący pedofilii wśród duchownych.

Trwa sezon na arbuzy. Jak wybrać najlepszego?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gryf Pomorski

Ugrupowanie to nie pokazało żadnego programu, w żadnej dziedzienie.

Zaczęło od Kościoła. Czy to jest temat nr1? A nawet nr 3 albo 4?

Dodaj ogłoszenie