reklama

Półmaraton Ziemi Puckiej

Piotr NiemkiewiczZaktualizowano 
Biegacze z Polski i Europy przyjechali do Pucka
Biegacze z Polski i Europy przyjechali do Pucka Piotr Niemkiewicz
Na starcie stanęło aż 342 zawodników. Wygrał Dzmitry Baranowski z Białorusi.

Waldemar Płomień z Lekkoatletycznego Klubu Sportowego Ziemi Puckiej, wraz ze swoimi współpracownikami, spodziewał się, że zainteresowanie półmaratonem może być spore. I się nie przeliczył, ale kiedy w sobotę, po zamknięciu list startowych, zapytaliśmy go o liczbę zawodników, to w odpowiedzi na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.

- Wydawało się nam, że zawodników będzie dużo, ale ta ich liczba, która się stawiła w Pucku, przerosła nasze najśmielsze oczekiwania - przyznał zadowolony organizator.

Pierwszy na mecie pojawił się Dzmitry Baranowski. Na przebiegnięcie trasy z leśniczówki Kępino pod bramę puckiego stadionu 27-latek potrzebował dokładnie 1:07:22. Niecałą minutę po nim na ul. Lipowej pojawił się Przemysław Rojsewski z Luzina, który linię mety przekroczył ułamki sekund przed Bartoszem Mazerskim (obaj 1:08:11). Zresztą sprinterskich pojedynków na finiszu nie brakowało.

Marek Dzięgielewski z Płońska (piąty na mecie, z czasem 1:10:58) na ostatnich metrach przyspieszył, jakby włączył wyższy bieg.

- Patrzyłem na zegar, który pokazywał mój czas - mówił nam za metą zmęczony, ale zadowolony biegacz. - Chciałem urwać sekundy, żeby zejść poniżej 1:11. Mogło mi się udać, bo trasa jest rewelacyjna.

Zawodnicy startowali z leśniczówki Kępino, potem większość trasy biegli przez Puszczę Darzlubską i ostatnie kilometry pokonywali po asfalcie. To szybka trasa - zgodnie potem podkreślano - która dawała wielu biegaczom szansę, by poprawić rekord życiowego. Udało się to m.in. Romanowi Elwartowi z Pucka (13; 1;15;10), który ledwo zaleczył kontuzję, jakiej się nabawił podczas Pucharu Świata na 100 km.

- Tydzień temu wznowiłem treningi - komentował pucki supermaratończyk i reprezentant wojskowej reprezentacji Polski - i poszło nieźle, bo choć dystans dla mnie jest przynajmniej o połowę za krótki, to wykręciłem życiówkę.

Biegacze chwalili szybką trasę, jaka przypadła im do gustu, i wyliczali odcinki, które sprawiły im najwięcej problemów. Szybkie tempo biegu najdobitniej podsumowała Dorota Pawłowska, najszybsza kobieta (48; 1;25:49).

- O matko, nie mam sił, umieram - wydyszała na mecie, po czym się uśmiechnęła i odebrała pamiątkowy medal.

Półmaratoński bieg dla wielu zawodników był pierwsza szansą na to, by sprawdzić się na długim dystansie. Wśród nich był Michał Plocke (112; 1:34:01), syn wiceministra rolnictwa i prezesa LKS ZP.

- Pobiegłem dla chorej na białaczkę siostrzenicy mojej dziewczyny - mówił Michał. - Cieszę się, że dobiegłem, bo chciałem pokazać ludziom, jak można pomóc takim osobom. A to wcale nie jest takie trudne.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie