Polacy będą walczyć o utrzymanie się w grupie

Filip Bares, AIP
Fot Arkadiusz Gola / Polskapres
Udostępnij:
Niestety, polscy hokeiści nie awansują do elity. Zagrają natomiast o utrzymanie na jej zapleczu.

W swoim pierwszym meczu w mistrzostwach świata Dywizji 1A reprezentacja Polski przegrała w Katowicach z Włochami 1:3. Osiem tysięcy widzów w Spodku gorąco dopingowało biało-czerwonych, ale przyszło im przełknąć gorycz porażki. Podopieczni trenera Jacka Płachty przekonali się jak ciężko będzie im walczyć o awans do światowej elity, bo stawka drużyn jest teraz znacznie bardziej wyrównana niż podczas turnieju w Krakowie.

Przy okazji przedstawienia sponsora MŚ i kadry - Grupy Azoty prezes PZHL Dawid Chwałka ujawnił, że za wywalczenie awansu do elity polscy hokeiści dostaną premię w wysokości 500 tys. zł. Wizja wielkich jak na hokej pieniędzy wyraźnie usztywniła naszych zawodników, bo zaczęli pojedynek z Włochami słabo. Biało-czerwoni łapali niepotrzebne kary i musieli się bronić. Dwa okresy gry w przewadze przetrzymali, choć raz w sukurs Przemysławowi Odrobnemu przyszła poprzeczka.

Italia swą przewagę w końcu udokumentowała golem. Markus Gander podał po pozostawionego bez opieki Joachima Ramosera i napastnik Red Bull Salzburg strzałem po lodzie tuż przy słupku umieścił krążek w siatce. Polacy dopiero po stracie bramki zaczęli groźniej atakować. W ostatniej tercji biało-czerwoni starali się zmienić niekorzystny wynik. Bliski szczęścia był Aron Chmielewski, sam na sam z bramkarzem był Dziubiński, groźnie strzelał Mikołaj Łopuski, ale biało-czerwonym nie udało się doprowadzić do remisu nawet wówczas, gdy w ostatniej minucie wycofali bramkarza. Biało-czerwoni grali w sobotę tylko siódemką obrońców, bo ostatnie miejsce w kadrze czeka na Adama Borzęckiego. Obrońca Bietigheim Steelers a wychowanek Stoczniowca, w piątek wieczorem zakończył rywalizację w finale niemieckiej ligi DEL2 i dopiero w sobotę po południu dotarł do Katowic.

Reprezentacja Polski w swoim drugim występie w mistrzostwach świata Dywizji 1A w Katowicach przegrała z Koreą Południową. O zwycięstwie gospodarzy najbliższych zimowych igrzysk przesądził Michael Swift. Naturalizowany kanadyjski napastnik mający za sobą występy w farmach klubów NHL New Jersey Devils i San Jose Sharks strzelił trzy bramki dla Azjatów. Biało-czerwoni mają już na swoim koncie dwie porażki i zamiast marzyć o awansie do elity muszą skupić się na obronie przed spadkiem do światowej trzeciej ligi.

W końcówce Polacy wycofali bramkarza i znów stracili gola grając w przewadze. Jej autorem był Sangwook Kim, który przypieczętował wygraną Koreańczyków budujących drużynę na igrzyska w PyeongChang w 2018 r.

Włochy - Polska 3:1 (1:0, 1:1, 1:0)
Bramki 1:0 Joachim Ramoser (13), 1:1 Tomasz Malasiński (32), 2:1 Luca Frigo (37), 3:1 Thomas Larkin (60)

Polska: Odrobny, Radziszewski - Dronia, Bychawski; Zapała Malasiński, Kolusz - Pociecha, Wajda; Chmielewski, Pasiut, Łopuski - Kotlorz, Bryk; Wronka, Dziubiński, Bepierszcz - Kruczek; Bagiński, Urbanowicz, Galant.

***

Polska - Korea Płd. 1:4 (0:0, 0:2, 1:2)
Bramki 0:1 Michael Swift (22), 0:2 Michael Swift (25), 1:2 Grzegorz Pasiut (49), 1:3 Michael Swift (51), 1:4 Sangwook Kim (59)

Polska: Odrobny - Dronia, Bychawski; Zapała Malasiński, Kolusz - Pociecha, Borzęcki; Chmielewski, Pasiut, Łopuski - Kotlorz, Bryk; Wronka, Dziubiński, Bepierszcz - Kruczek, Wajda; Bagiński, Urbanowicz, Galant.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie