Podróż daje szczęście [FELIETON]

Maciej Wajer
Nie milkną komentarze dotyczące funkcjonowania komunikacji autobusowej w naszym powiecie. Przypomnę tylko, że w ostatnim czasie, najwięcej emocji wzbudził fakt przeniesienia dworca PKS w okolice Galerii Wybickiego.

Narzekano również na to, że przez wiele tygodni podróżującym przyszło moknąć w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, bo na peronach nie było odpowiedniej infrastruktury, czyli zadaszeń. Teraz, za sprawą naszych Czytelników, pojawił się kolejny temat, związany z cenami biletów. Rzeczywiście trudno dostrzec logikę w ustalaniu cen za przejazd, bo za pokonanie autobusem odcinka kilkunastokilometrowego trzeba zapłacić ponad 6 złociszy, a odcinek ponad 40-kilometrowy, kosztować nas będzie nieco ponad 2 zł.

Przedstawiciele przewoźnika mówią, że na cenę biletu ma wpływ liczba podróżujących. Trudno uwierzyć w taką argumentację, bo na tańszym odcinku pojawił się jakiś czas temu prywatny przewoźnik, który z pewnością odebrał podróżnych monopoliście, czyli PKS-om. A może powodem droższych przejazdów jest stan dróg, którymi poruszają się autobusy? Z tym bym się zgodził, bo droga z Kościerzyny do Niedamowa, przypomina szwajcarski ser, a jazda tym odcinkiem pozwala podróżnym przenieść się w czasie, i poczuć się, jak pierwsi mieszkańcy USA, korzystający z takich cudów techniki, jak dyliżans, dzięki któremu poznawali bezdroża Dzikiego Zachodu.

Wydaje mi się, że szefostwo PKS chce swym klientom zafundować żywą lekcję historii. Być może, wkrótce przyjazd do stolicy powiatu, dla części mieszkańców, będzie wielkim świętem. Aby dotrzeć do tego miejsca, część wsi będzie musiała zorganizować finansową zrzutkę, a także wytypować do podróży odpowiednią delegację. Warto się na taki scenariusz przygotować, tym bardziej, że zima za pasem. Gdy spadnie śnieg i zasypie nasze drogi, szczególnie te powiatowe, jeden z pierwszych środków lokomocji, jakim był koń, okaże się towarem luksusowym. Poza tym, wydaje mi się, że władze PKS swoją dotychczasową politykę starają się oprzeć na słowach, Dana Milmana, amerykańskiego gimnastyka, wielokrotnego mistrza świata, wykładowcy uniwersyteckiego, który powiedział, że to podróż daje nam szczęście, nie jej cel!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie