Podpatrzone, wysłuchane na lekkoatletycznych mistrzostwach w Gdańsku

Paweł Kowalski
Anna Jagaciak to utalentowana i piękna lekkoatletka
Anna Jagaciak to utalentowana i piękna lekkoatletka Beata Zarach/AWFiS Gdańsk
Nierzadko na gdańskich młodzieżowych mistrzostwach Polski w lekkoatletyce radość ze zdobycia tytułu lub medalu przeplatała się u zawodników do lat 23 ze łzami żalu, że sukces nie wystarczył do uzyskania minimum na mistrzostwa Europy w czeskiej Ostrawie lub - w przypadku wybitnych lekkoatletów - na mistrzostwa świata w koreańskim Daegu.

Typowym tego przykładem były konkursy tyczkarzy i tyczkarek. Stuprocentowym faworytem w męskim skakaniu był Paweł Wojciechowski z Zawiszy Bydgoszcz, który błyszczał wysoką formą w sezonie halowym, ustanawiając wynikiem 5,86 rekord Polski. W gdańskim czempionacie młodzieżowym ten wielki faworyt nie zdobył tytułu. Ze złotego medalu i rekordu życiowego cieszył się Robert Sobera z AZS AWF Wrocław. Obaj w trudnych warunkach pogodowych pokonali wysokość 5,40, ale wrocławianin w pierwszej próbie, a Wojciechowski dopiero w trzeciej.

- Nie wiem, co się dzieje, nie mogę odzyskać wysokiej formy sprzed kilku miesięcy. Minimum na mistrzostwa świata jest dość wyśrubowane, wynosi 5,72. Pocieszam się jednak, że jest jeszcze sporo czasu na zapewnienie sobie wskaźnika, zaś na europejskim czempionacie młodzieżowców będę miał w osobie Sobery kompana. Zawsze raźniej się skacze, gdy jest nas dwóch. Minimum na Ostrawę wynosi właśnie 5,40 i obaj to skoczyliśmy - zwierzał się Wojciechowski.

W kobiecym konkursie tyczki Olga Frąckowiak z AZS AWFiS Gdańsk jako jedyna pokonała 4 metry. Ale by uzyskać kwalifikację do Ostrawy, trzeba było skoczyć o 10 cm wyżej. Niestety, nie udało się, choć w trzeciej próbie szczęście było bardzo blisko.

Wiele wskazuje na to, że utalentowany młociarz Paweł Fajdek z Agrosu Zamość na stałe zluzuje na pierwszym miejscu w Polsce Szymona Ziółkowskiego. Wprawdzie w Gdańsku zdobywając tytuł uzyskał tylko 71,70 m, ale na akademickich MP w maju w Łodzi osiągnął 76,23, podczas gdy Ziółkowski 75,03. W efekcie na drużynowych mistrzostwach Europy w Sztokholmie Polskę reprezentował Fajdek, poprawiając wynikiem 76,98 swój rekord życiowy.

- W Gdańsku rzutnia była słaba technicznie i choć dobra atmosfera na zawodach zachęcała do dalekich rzutów i fajnie się startowało, trudno było mi posłać młot na znaczącą odległość powyżej 70 metrów. Przy wyeliminowaniu pewnych mankamentów technicznych, będę w stanie rzucić 80 metrów - oceniał Fajdek.

O dwa medale postarała się dla pomorskiej ekipy Zuzanna Leszczyńska z gdańskiego klubu akademickiego. Mistrzynią została w biegu płotkarskim na 100 m w czasie 13,85, a wicemistrzynią wraz z klubowymi koleżankami w sztafecie 4x100 m z rezultatem 45,97. Pochodząca z usportowionej rodziny Zuzanna została w ubiegłym roku młodzieżową mistrzynią Polski w siedmioboju. Niedawno zerwała jednak z wielobojem, przeistoczyła się w sprinterkę i proszę - od razu dwa medale na nowej drodze lekkoatletycznej kariery.

- Szkoda, że mi trochę zabrakło do minimum na Ostrawę. Teraz pod kierunkiem trenera Rafała Hasa skupię się na przygotowaniach do seniorskich mistrzostw Polski w Bydgoszczy - powiedziała Zuzanna, studentka II roku AWFiS.

Studentką AWFiS jest też kulomiotka Paulina Guba. Tyle tylko że startuje w barwach Startu Otwock. W Gdańsku wynikiem 16,91 m ustanowiła w ostatniej próbie rekord życiowy i wygrała z ogromną przewagą nad rywalkami. Trener kadry Edmund Antczak określa zawodniczkę jako największy talent, jaki ostatnio pojawił się w Polsce. Do Ostrawy oczywiście pojedzie. Minimum w pchnięciu kulą kobiet wynosi bowiem na tę imprezę 15,50.

- Gdański wynik daje mi siódme miejsce w Europie. Sezon chciałabym zakończyć rezultatem w okolicach 17,20 - mówiła podbudowana sukcesem Paulina.

Zdobywczynią nagrody specjalnej mistrzostw stała się Anna Jagaciak z klubu Juvenia Puszczykowo w Wielkopolsce. Na stadionie AWFiS wystąpiła jako faworytka skoku w dal oraz trójskoku i nie zawiodła. Pewnie zdobyła złote medale w obu konkurencjach, skacząc odpowiednio 6,54 i 14,25.

Organizację mistrzostw powierzył PZLA klubowi AZS AWFiS Gdańsk, od lat czołowemu w krajowej lekkoatletyce. W celu promocji królowej sportu w programie mistrzostw znalazły się i zostały przeprowadzone także konkursy dla dzieci i VIP-ów. Oby ci drudzy w roli sponsorów sportu nie ograniczali się tylko do wspierania piłki nożnej, koszykówki, żużla czy siatkówki, a zadbali także o zdecydowanie większe wsparcie budżetów lekkoatletycznych mityngów - takie życzenie wyrażali zgodnym chórem działacze i trenerzy, uważający, że widowiskowa i medalodajna dyscyplina o czytelnych regułach, jaką jest lekkoatletyka, zasługuje na to.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie