Po trzech tygodniach przerwy siatkarze Trefla Gdańsk wracają do ligowych obowiązków. W sobotę zagrają na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Ostatni ligowy mecz Trefl Gdańsk rozegrał 19 grudnia w Kędzierzynie-Koźlu z tamtejszą Zaksą
Ostatni ligowy mecz Trefl Gdańsk rozegrał 19 grudnia w Kędzierzynie-Koźlu z tamtejszą Zaksą Wiktor Gumiński
PlusLiga 2020/2021. Ostatnie spotkanie w 2020 roku siatkarze Trefla Gdańsk rozegrali 19 grudnia w Kędzierzynie-Koźlu, a pierwszy mecz po Nowym Roku (9 stycznia) to wyjazdowe starcie w Bełchatowie. W 17 dotychczasowych spotkaniach gdańszczanie zgromadzili 33 punkty i z bilansem 12-5 zajmują trzecie miejsce w tabeli PlusLigi. Meczem ze Skrą Trefl rozpocznie serię pięciu spotkań wyjazdowych.

PGE Skra Bełchatów - Trefl Gdańsk w sobotę, 9 stycznia o 14.45

Drugi sezon siatkarzy Trefla Gdańsk pod wodzą trenera Michała Winiarskiego to kolejne, pozytywne zaskoczenia. "Gdańskie lwy" wygrały do tej pory 12 z 17 spotkań ligowych. W końcówce 2020 roku mogli się szczycić serią ośmiu spotkań wygranych z rzędu. Serię tę przerwała dopiero niesamowita Zaksa Kędzierzyn-Koźle.

Po trzech tygodniach przerwy, którą siatkarze Trefla Gdańsk poświęcili na przygotowania do dalszej części rozgrywek, mogą ponownie zaskakiwać rywali i kibiców w Polsce. Łatwo jednak nie będzie, bo zaczynają od sobotniego meczu wyjazdowego z zawsze groźną PGE Skrą Bełchatów (9 stycznia o godz. 14.45, transmisja w Polsacie Sport).

By odpowiednio się do tego meczu przygotować, we wtorek po południu gdańszczanie trenowali w Ergo Arenie razem z BKS-em Visłą Bydgoszcz, rozgrywając też mecz sparingowy.

- Zależało mi na tym, żebyśmy chociaż troszeczkę poczuli taki rytm meczowy. Trzy tygodnie to trochę dużo czasu bez grania. Ten sezon jest o tyle nietypowy, że najpierw graliśmy co trzy dni, czasem nawet co dwa, natomiast teraz mieliśmy dłuższą przerwę, czas na popracowanie więcej nad przygotowaniem fizycznym, kondycją, na zaleczenie drobnych problemów. Myślę, że wszyscy czekamy na sobotni mecz w Bełchatowie, bo już brakuje trochę tych emocji – mówi Michał Winiarski, trener Trefla Gdańsk.

Choć gdańszczanie z BKS-em Visłą Bydgoszcz wygrali 3:1 (25:19, 25:23, 23:25, 25:19) drużyny rozegrały jeszcze jeden pełny set i w nim górą byli goście, kończąc ostatnią partię wynikiem 25:21. Trener Winiarski sprawdził w tym meczu wszystkich zawodników, których ma do dyspozycji, a najwięcej czasu na boisku spędzili Moritz Reichert, Bartłomiej Lipiński, Pablo Crer i Maciej Olenderek.

Gdańszczanie sobotnim starciem z PGE Skrą rozpoczną styczniową serię meczów wyjazdowych. Po powrocie z Bełchatowa Trefl uda się bowiem na łączony wyjazd Rzeszów – Katowice – Nysa (17, 20 i 23 stycznia), a w ostatni dzień miesiąca zmierzy się w Olsztynie z tamtejszym Indykpolem AZS-em. - Do spotkania w Bełchatowie, tak jak do każdego innego meczu, podchodzimy w bojowych nastrojach. Bełchatów jest drużyną bardzo silną, która miała swoje problemy, ale w ostatnim czasie pokazała, że ma je już za sobą i gra bardzo dobrą siatkówkę. Czeka nas bardzo ciężkie spotkanie i naturalnie będziemy chcieli walczyć o jak najlepszy wynik – kończy Michał Winiarski.

Organizatorzy MŚ piłkarzy ręcznych chcą wpuszczać kibiców na mecze gospodarzy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie