Po 2 tys. zł premii dla urzędników

Jacek LegawskiZaktualizowano 
Pracownicy Urzędu Gminy w Zblewie dostali niezwykły prezent na święta. I naprawdę była to niespodzianka, gdyż do końca trzymano ją w tajemnicy. Wójt gminy przyznał im średnio po 2 tys. złotych brutto premii.

Nie ma to nic wspólnego z tak zwanymi zapomogami świątecznymi, wypłacanymi przez niektóre zakłady pracy czy chociażby część placówek oświatowych. Jest to wyłącznie nagroda za dobrą pracę w 2008 roku.

Dowiedzieliśmy się o niej przypadkowo, z typowej plotki, która gruchnęła w powiecie, że wszyscy pracownicy Urzędu Gminy w Zblewie otrzymali równo po 2 tys. zł premii, bez względu na to, jakie piastują stanowisko. - To nadinterpretacja mojej decyzji - prostuje od razu Krzysztof Trawicki. - Nie mogło być mowy o takiej samej premii dla wszystkich, ale na etat wyniosła ona około 2 tys. złotych.

Netto daje to więc około 1400 złotych. Skąd samorząd wziął nagle środki na tak znaczne premie świąteczne? Inne gminy w powiecie w ogóle na taki pomysł nie wpadły. Krzysztof Trawicki mówi otwarcie, że on się cieszy, gdy może kogoś uhonorować dodatkowo za jego pracę.
- Lubię przydzielać premie - mówi z satysfakcją w głosie.

Za 2008 rok było to możliwe przede wszystkim dlatego, że pracownicy UG pozyskali z wszelkich możliwych źródeł dofinansowanie w wysokości 9 mln złotych. Nie tylko chodzi o środki z Unii Europejskiej. Zdaniem Krzysztofa Trawickiego, także w Polsce są instytucje wspierające samorząd na różne cele. Trzeba tylko o tym wiedzieć i umieć po te środki sięgać.

Dlatego, gdy został włodarzem gminy, jednym z jego pierwszych kroków było stworzenie nowego wydziału, którego praca koncentrowałaby się głównie na pozyskiwaniu dofinansowania. To zaczyna przynosić efekty i musi być doceniane. Wójt Trawicki zwraca uwagę na coś jeszcze. Pracownicy samorządowi wcale nie należą do najlepiej opłacanych. Istniała nawet groźba, że z UG mogą zacząć odchodzić specjaliści, a na ich miejsce nie uda się nikogo znaleźć.

- Stąd muszą oni być też lepiej opłacani - wyjaśnia bez ogródek Krzysztof Trawicki.
Na koniec dementujemy też pogłoskę, jakoby największą premię otrzymał sam wójt Trawicki. Nie dostał ani złotówki, bo przecież sam sobie nagrody nie przyzna.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie