Płatne studia medyczne? Kontrowersyjny pomysł ministra szkolnictwa wyższego

Monika Jankowska
Studenci medycyny borykają się z problemem braku wystarczającej liczby miejsc szkoleniowych
Studenci medycyny borykają się z problemem braku wystarczającej liczby miejsc szkoleniowych freeimages.com
Udostępnij:
Przyszli lekarze boją się, że będą musieli odpracowywać koszt swoich studiów. Z takim pomysłem wyszedł minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Wyliczył, że przygotowanie jednego studenta do zawodu lekarza kosztuje pół miliona złotych. Dlatego przyznał, że studenci mogliby ten koszt odpracowywać. To miałoby być też lekiem na emigrację zarobkową.

Przyszłym lekarzom jednak taka propozycja absolutnie się nie podoba. W środowisku studenckim już zaczęło wrzeć.

- Zmiany, które proponuje minister Gowin, są niesprawiedliwe, gdyż odnoszą się tylko do studentów medycyny - mówi Michał Późniak, przedstawiciel gdańskiego oddziału Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA-Poland. - Płatne studia nie rozwiążą problemu wyjazdu za granicę. Co więcej, uważam, że skutek będzie zupełnie odwrotny. Osoby, które będą chciały studiować medycynę, wybiorą uczelnie zagraniczne, które często polskim studentom zaoferują stypendia.

Podobnego zdania jest jego koleżanka ze stowarzyszenia, Agata Moszczyńska. - To jawna dyskryminacja. Dlaczego to właśnie my mielibyśmy odpracowywać nasze studia, a studenci innych kierunków już nie? - pyta oburzona studentka. - Podczas studiów ciężko pracujemy, a na koniec trudno nam się dostać na specjalizację. Osoba, dla której zabrakło miejsca, i tak pojedzie za granicę, by nie tracić roku. Zamiast wprowadzać obowiązek odpracowania kosztów studiów, zwiększmy liczbę miejsc na rezydentury.

Tymczasem według wyliczeń Naczelnej Izby Lekarskiej, średni wiek lekarza wykonującego zawód w Polsce wynosi 49 lat. Co roku o zaświadczenie potrzebne do pracy w innych krajach Unii Europejskiej zgłasza się kilkuset lekarzy. W 2015 roku było ich dokładnie 836.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego tłumaczy się jednak, że obecnie nie toczą się żadne prace nad wprowadzeniem odpłatności za studia medyczne. - Równocześnie ministerstwo uważa, że trudno zamykać oczy na fakt, że wielu absolwentów studiów medycznych natychmiast po ich ukończeniu podejmuje prace za granicą. Wykształcenie lekarza kosztuje minimum 500 tysięcy złotych i w ocenie MNiSW, fakt, że niezamożne społeczeństwo polskie bierze na siebie ciężar kształcenia kadr medycznych dla najbogatszych krajów Europy, jest na dłuższą metę nie do zaakceptowania - słyszymy w tamtejszym biurze prasowym.

Głos w dyskusji zabrało też Ministerstwo Zdrowia.

- Nie przewidujemy wprowadzenia obostrzeń związanych z koniecznością odpracowania kosztów szkolenia po jego zakończeniu. Budzi to istotne wątpliwości natury prawnej - mówi Milena Kruszewska, rzecznik prasowy resortu.

monika.jankowska@polskapress.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dara
A może inaczej ,niech studia medyczne a właściwie kierunek lekarski dalej będą bezpłatne ...pod warunkiem że lekarz zostanie w Polsce. W przeciwnym wypadku gdy świeżo upieczony lekarz który bezpłatnie kształcił się w naszym państwie wyjeżdżać za granicę niech zapłaci za całe studia.Państwo polskie i my podatnicy płacą grube pieniądze na ich wykształcenie a potem spierniczają za granicę i nie ma nas kto leczyć. Takie rozwiązanie uważam za sprawiedliwe.
X
XYZ
"zaciągnięty dług" zostaje zwrócony Polsce po prostu w ciągu 40 lat pracy na jej terenie. Zwrot ten następuje poprzez sam fakt pracy lub gotowości do niej ( przypadki czasowego bezrobocia ).
25 l. ( kształcenie w kraju ) + 40 l. ( praca w kraju lub do niej gotowość ) = 65 l. ( emerytura ).
Gdy mamy wariant : 25 l. ( kształcenie w kraju ) następnie wyjazd za granicę i praca tam, to za
to kształcenie trzeba krajowi zapłacić kwotą zależną od rodzaju i czasookresu tego kształcenia, np.
w przypadku lekarzy ca 500000 zł. Zapłata ta może być rozłożona na stosowne raty.
Powyższe ograniczenie "wolności" wynika z tego, że panujące nierówności wynagrodzeń w różnych
krajach UE powodują ucieczkę kwalifikowanej kadry z krajów "biedniejszych" do tych bogatszych
gdzie się lepiej zarabia i lepiej żyje. Oczywiste jest, że takiej propozycji nie zaakceptują te bogatsze
kraje Europy bo to nie jest dla niej korzystne. Trzeba jednak kraje te przekonać jeśli chcemy obniżyć
średni wiek lekarza wykonującego zawód w Polsce a to przecież jest konieczne. Oczywiście to samo dotyczy i innych profesji i dlatego na sprawę trzeba spojrzeć całościowo.
G
Gość2
Miałem za PRL nakaz pracy, bo nie było bezrobocia po studiach, a przedsiębiorstwa czekały na inżynierow. Po 15 latach robiłem co chciałem.
p
patient patient
Jakoś nie mogę sobie przypomniec abym "za komuny" płacił za studia...
p
patient patient
Opłaty, zezwolenia, certyfikaty, pule, kontyngenty, standardy...
W większości to narzędzia do ochrony stanu posiadania grup interesów. Tutaj, medycznego i uczelnianego establishmentu. Monopol jest w stanie "zagospodarować" każde pieniądze. A kto myśli, "zapłacę i bedę wymagał"... to niech śni dalej...
p
patient patient
Szczególnie przy 50% bezrobocia wśród 20-latków w niektórych krajach UE.
a
adam
jednak miejsc an studia medyczne jest za malo, stad Szwedzi chcacy studiowac medycyne wybieraja studia poza Szwecja np. w Polsce. Studia ekonomiczne w Polsce trwaja 4.5-5 lat, w Szwecji 3 lata, studia pielegnairksie w Polsce 5 lat, w Szwecji 3 lata. tak samo dluzej trawja w Polsce studia lekarskie, dentystyczne, farmaceutyczne niz w Szwecji
a
anka
na Zachodzie nie ma w gym temacie zadnych kontrowersji, za studia sie placi po skonczeniu ich
G
GallAnonim
Kolejne PiSowe "rozwiązanie" żywcem wzięte z PRLu... ale czego by innego się po tych neobolszewikach spodziewać.
X
XYZ
Zanim pan coś powie to dobrze byłoby przed tym trochę pomyśleć bo inaczej to człowiek
się ośmiesza. Czy panu na tym tak bardzo zależy?
p
pacjent
czy konowały, których tzw. Uniwersytety Medyczne, co roku, wypuszczają sporo, też będą musiały coś odpracowywać?? Jeżeli tak, to w jakiej formie, bo doleczenia ludzi się nie nadają, tylko do brania kopert.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie