Piłkarze Arki nie potrafią wygrywać w sparingach

Janusz Woźniak
Marcin Budziński rozegrał 45 minut we wtorkowym sparingu
Marcin Budziński rozegrał 45 minut we wtorkowym sparingu Tomasz Bołt
Udostępnij:
Przebywający na zgrupowaniu we Wronkach piłkarze I-ligowej Arki Gdynia rozegrali we wtorek w Opalenicy sparingowy mecz z wicemistrzem Cypru, Omonią Nikozją. Po sparingowych porażkach z Olimpiami z Grudziądza 0:1 i Elbląga 2:3 tym razem gdynianie mieli szanse na pierwsze w ligowych przedbiegach zwycięstwo, chociaż rywal był na pewno znacznie groźniejszy niż poprzednie zespoły. Niestety skończyło się trzecią przedsezonową porażką, bo Arka przegrała z Omonią 0:1

Zanim jednak o samej grze, napiszemy na początku o kolejnych ruchach mających na cel8u wzmocnieni składu żółto-niebieskich. Dzisiaj testy medyczne w poznańskiej klinice Rehasport, będące finałowym działaniem przed podpisaniem uzgodnionych już kontraktów, przejdą Marcin Radzewicz, Piotr Kuklis i Piotr Kasperkiewicz. Na takie testy czekają też Jakub Kowalski oraz bramkarz Marcin Juszczyk. A skoro mają testy medyczne przechodzić, to oznacza, że warunki kontraktowe ich występów w Arce zostały już ustalone. Żaden z nich we wczorajszym meczu nie zagrał.

Arka robi się więc zdecydowanie bardziej polską drużyną, ale penetruje też zagraniczne rynki transferowe. Z Holandii na testy pojawił się 27-letni napastnik, może grać także w środku pola, Hans Denissen. Ostatnio grał w II-ligowym zespole FC Emmen, który zakończył sezon na 13 miejsce.W tym klubie Denissen wystąpił w 57 meczach zdobywając w nich 17 goli. W holenderskiej ekstraklasie debiutował w 2004 roku, w drużynie Wilem II Tilburg i zdobył w niej 6 bramek. Szanse debiutu dał mu obecny trener Wisły Kraków Robert Maaskant. O tym, czy holenderski napastnik zostanie w Arce - podobnie jak inni testowani zawodnicy - zadecyduje trener Petr Nemec. Zresztą we Wronkach spodziewani są kolejni zawodnicy na testach, w których Arka bije przed tym sezonem prawdziwe rekordy. Ten festiwal testowanych piłkarzy powinien się jednak zakończyć przed wyjazdem żółto-niebieskich na drugi zgrupowanie, do Niemiec, bo tam przyjdzie już czas na zgrywanie zespołu przed inauguracją ligowego sezonu.

Tymczasem wczoraj w Opalenicy wielkich emocji mecz Arka - Omonia nie dostarczył. Obie drużyny od pierwszych minut grały zachowawczo, a płynne akcje i celne strzały można było policzyć na palcach jednej ręki. Pierwszy celny strzał oddali na bramkę Cypryjczycy, ale z obrona kopniętej z ponad 20 metrów piłki testowany w Arce bramkarz Maciej Szlaga nie miał kłopotów. Gdynianie odpowiedzieli składna akcja w "trójkącie" Robert Rudnik - Denissen - Janusz Szurdykowski, ale wynik meczu nie uległ zmianie. Jedyny, jak się później okazało, gol w tym spotkaniu padł w 35 minucie meczu. Najpierw dał się ograć Wojciech Wilczyński, który nie zapobiegł dośrodkowaniu piłki w pole karne gdynian, a tam czekał już Aguiar, który strzałem głową nie dał szans na skuteczną interwencję Szladze.

W drugiej połowie bramki już nie padły, a do sędziowskiego protokołu trafił testowany w Arce obrońca Krzysztof Łągiewka. Zaledwie cztery minuty po wejściu na boisko, za brutalny atak na nogi rywala, został z placu gry wyrzucony. Ponieważ jednak mecz miał charakter sparingowy, to gdynianie nie musieli grac w "10", a trener Nemec zdecydował się wpuścić na boisko na boisko Jakuba Więzika, licząc pewnie, że uda się odrobić jednobramkową stratę. Gdynianie starali się doprowadzić chociaż do remisu, ale ta sztuka im się nie udała.

Jutro Arka zagra drugi mecz sparingowy w trakcie zgrupowania we Wronkach. Tym razem rywalami ekipy trenera Nemca będzie II-ligowy Górnik Wałbrzych. Mamy chyba prawo liczyć na pierwsze w trakcie tych przygotowań zwycięstwo. Pewnie Arka zagra już w znacznie silniejszym składzie, z zawodnikami, którzy po medycznych testach podpiszą w Gdyni kontrakty. Niemniej te pierwsze mecze sparingowe pokazują, że proces budowania nowej drużyny Arki musi potrwać, a przed trenerem Nemcem i jego piłkarzami naprawdę trudne zadanie sprostania oczekiwaniom gdyńskich kibiców. Oczekiwaniom, które sprowadzają się do jednego celu - Arka ma grać o awans do ekstraklasy. Na pocieszenie napiszmy, że pierwszy ligowy rywal gdynian, Warta Poznań, przegrała wczoraj sparingowy mecz z Polonią Warszawa aż 1:5.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
janusz
Całe szczęście, że w lidze gromią kogo popadnie.
Dodaj ogłoszenie