Piłkarska Przyszłość z Lotosem. Jaguar Gdańsk wyszedł obronną ręką. Marek Szutowicz: Jesteśmy teraz mądrzejsi [wideo, zdjęcia]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Udostępnij:
Piłkarska Przyszłość z Lotosem to pogram, który pozwala klubom na rozwój, na robienie kolejnych kroków do przodu. Nie inaczej jest w Jaguarze Gdańsk.
Piłkarska Przyszłość z Lotosem - Jaguar Gdańsk

Jaguar od dawna należy do programu i klub zyskał dokładnie przygotowany program szkoleniowy, pieniądze na kompleksowy sprzęt do trenowania czy grania. To pozwala na bezpieczne funkcjonowanie i skupienie się na pracy z dziećmi. To na pewno był trudny okres dla trenerów i młodych zawodników. Epidemia koronawirusa storpedowała również świat sportu, a zamknięcie w domach utrudniło treningi.

- Trenowałem w domu. Mam orbiter i na nim biegałem. Do tego doszła żonglerka, aby utrzymać czucie piłki. Dałem sobie radę w domu – wyjaśnia Aleks Bajkowski, młody obrońca Jaguara.

- Mieliśmy zadania do wykonania, więc były pompki, brzuszki, stabilizacja, deska albo żonglerka -dodaje Marcel Cybulski, ofensywny pomocnik gdańskiego zespołu. - Mieszkam w bloku, więc zadania wykonywałem w garażu. Tam jest więcej miejsca, więc dało się to zrobić.

- Wychodziłem na podwórko, ćwiczyłem , robiłem brzuszki, sprinty i biegałem. Ćwiczenia bramkarskie też robiłem, brat mi zagrywał piłkę na chwyt albo rzucałem się do boku – mówi z kolei Marek Sondej, bramkarz Jaguara.

A jak okres zamknięcia w domach i pracy zdalnej wspomina Marek Szutowicz, koordynator akademii w Jaguarze.

- Pandemia jest czymś nowym dla każdego z nas. Każdy na świecie musiał poznać nową rzeczywistość – mówi Szutowicz. - Przez pierwsze 2-3 tygodnie trenerzy przygotowywali indywidualne zajęcia dla zawodników. Zainteresowanie i aktywność dzieciaków były duże. Jednak z tygodnia na tydzień zapał był coraz mniejszy. Nie wszyscy mają ogród, w którym mogli coś porobić. Wielu ćwiczyło na trzech, czterech metrach w domu. Pozytywne było to, że mogliśmy dotrzeć do zawodników indywidualnie, ale też widzieliśmy u nich samodyscyplinę. Niektórzy podchodzili do tego bardziej zawodowo, a inni trochę mniej. Podczas pierwszych tygodni maja, po powrocie na boiska, aż się kurzyło. Był zapał do pracy, a chłopcy tryskali energią. Mamy własne obiekty i mogliśmy trenować na sześć zmian stosując reżim sanitarny. To był trudny czas pod względem organizacji zajęć, ale wyszliśmy z tego obronną ręką i jesteśmy mądrzejsi.

Motywacja w sporcie to ważna sprawa. Jak motywują się zawodnicy Jaguara?

- Nasz kapitan krzyczy przed meczem „gdański”, a reszta odpowiada „Jaguar”.Wspieramy się jako drużyna, ale najbardziej motywuje nas trener. Powtarza, żebyśmy grali jak jak najlepiej i nie przejmowali się błędami. To działa. Sam motywuję się tym, że będzie fajnie, bo po prostu lubię grać w piłkę – zdradza Bajkowski.

- Motywuje mnie pasja do piłki to, że zawodnicy mogą być lepsi ode mnie, więc trzeba ciężko pracować i więcej biegać – dodaje Cybulski.

- Trener nas motywuje, że mamy zasuwać podczas treningów i meczów. Musi być zaangażowanie – przyznaje Sondej.

W motywacji młodych zawodników ważna jest rola ich trenerów. Chociaż chłopcy sam potrafią się odpowiednio nastawić.

- Jest wiele sposobów, narzędzi i sztuczek w psychologii sportu, żeby zawodnicy wznieśli się na wyżyny. Trzeba podejść indywidualnie, bo z jednym wystarczy krótka męska rozmowa, a do drugiego trzeba podejść bardziej łagodnie – wyjaśnia Szutowicz. - Dzieciaki same też świetnie się mobilizują. Świat wirtualny sprawia, że kontakt jest ułatwiony i zawodnicy rozmawiają ze sobą na zasadzie – wy wygramy, a wy przegracie. Piłka nożna jest piękna, bo jest nieprzewidywalna. Zawodnicy, którzy wychodzą na boisko, chcą wygrać i pokazać się trenerom, kolegom, rodzicom, dziadkom czy dziewczynom. Sami się tym motywują i pozytywnie nakręcają. To dzieciaki budują atmosferę w drużynie, ale głównym sternikiem jest trener.

Młodzi zawodnicy Jaguara mają też swoich idoli oraz marzenia.

- Z racji pozycji na boisku moim ulubionym piłkarzem jest Kevin De Bruyne, ale są też Luka Modrić czy Toni Kroos. W przyszłości chciałbym zostać najlepszym piłkarzem – zdradza Marcel Cybulski.

Podsumowaniem corocznej pracy Piłkarskiej Przyszłości z Lotosem jest turniej Lotos Junior Cup. W tym roku zostanie rozegrany we wrześniu.

- Brałem udział przed rokiem w tym turnieju – wspomina Sondej. - Graliśmy na Stadionie Energa. Było fajnie, dobra atmosfera, bez stresu. Poszło nam dobrze, bo zajęliśmy czwarte miejsce.

Trenerzy podczas codziennej pracy dbają o rozwój młodych zawodników, ale także o swój szkoleniowy.

- Ktoś mądry powiedział, że jak się stoi w miejscu, to się cofa. Jestem na bieżąco z lekturą fachową. Prowadzimy z trenerami luźne i merytoryczne rozmowy, które nas kształcą. Pracowałem w ekstraklasie, pierwszej lidze, teraz samodzielnie w czwartej lidze oraz koordynuję akademię i wiem, że trzeba się cały czas uczyć i otaczać mądrzejszymi od siebie. O sile akademii decydują wszyscy trenerzy. Ja też uczę się od nich i czerpię wiedzę, którą przywożą z kursów. Mam doświadczenie, ale nie pozjadałem wszystkich rozumów zakończył Szutowicz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie