PGNiG Superliga. PGE Vive Kielce w Gdańsku. Mistrzowie Polski zagrają we wtorek, 11 lutego z Torusem Wybrzeżem

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Torus Wybrzeże Gdańsk czeka starcie z bardzo mocnym rywalem
Torus Wybrzeże Gdańsk czeka starcie z bardzo mocnym rywalem Przemyslaw Swiderski
PGE Vive Kielce to aktualni mistrzowie Polski, zdobywcy Pucharu Polski, a przede wszystkim drużyna z europejskiej czołówki. To zespół naszpikowany gwiazdami szczypiorniaka. We wtorek, 11 lutego o godz. 18 ekipa Tałanta Dujszebajewa sprawdzi formę piłkarzy ręcznych Torusa Wybrzeża Gdańsk.

Krzysztof Lijewski, Mariusz Jurkiewicz, Mateusz Jachlewski czy Julen Aginagalde od lat zachwycają swoją grą. PGE Vive Kielce i Torus Wybrzeże Gdańsk pod względem sportowego poziomu dzieli przepaść. Mieszkańcy Trójmiasta kochają jednak piłkę ręczną na najwyższym poziomie, dlatego z pewnością pojawią się we wtorek, 11 lutego o godz. 18 w hali AWFiS-u przy ul. Kazimierza Górskiego.

Kielczanie odzyskali przywództwo w tabeli PGNiG Superligi po bezdyskusyjnym zwycięstwie nad Orlenem Wisłą Płock (4 lutego wygrali przed własną publicznością 29:20). Gdańszczanie szukają drogi powrotu na zwycięską ścieżkę i odbicie się od 11. miejsca, które będzie oznaczało walkę w grupie spadkowej.

- Jesteśmy źli na samych siebie, bo wiemy, że przez te porażki uciekły nam play-offy. Jednak patrząc na ostatnie mecze widać, że nas to nie zdołowało i nie załamało, tylko zmotywowało do działania, do poprawy błędów, które notoryczne powtarzaliśmy, i przez które traciliśmy punkty w meczach, gdzie wygrana była na wyciągnięcie ręki. Niestety, taki jest sport - mówi Michał Bednarek, lewy rozgrywający Tourasa Wybrzeża.

CZYTAJ TAKŻE: Biegi na Pomorzu 2020. Kalendarz najciekawszych imprez dla biegaczy w województwie pomorskim

Przed zawodnikami trenera Krzysztofa Kisiela niezwykle trudne zadanie, aby podjąć walkę ze zdecydowanym faworytem. Możliwości ofensywne gdańskiej ekipy są wyraźnie słabsze przez kontuzję najskuteczniejszego pod bramką rywali gracza, czyli Mateusza Wróbla. Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że Vive gra w zasadzie co trzy dni i z pewnością w Gdańsku więcej okazji do wykazania się otrzymają gracze mniej eksploatowani w minionych meczach. Tyle że wcale nie oznacza to, że siła rażenia kieleckiej drużyny będzie mniejsza.

- Vive to jeden z najlepszych zespołów globu. Wygrana z nimi jest bardzo trudna i ciężka do zrealizowania, ale na pewno nie jest niemożliwa. Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy faworytem w tym spotkaniu, ale to może wpłynąć na naszą korzyść. W tym meczu nie mamy nic do stracenia, możemy jedynie się pokazać z dobrej strony. W sporcie wszystko jest możliwe - rozsądnie zauważa Michał Bednarek.

Justyna Święty-Ersetic pobiła własny halowy rekord Polski

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie